Ratusz zrywa umowę z projektantami. Nowej areny nie będzie, a Ekstraliga może powiedzieć: „sprawdzam”

Lubelscy kibice żużla jeszcze długo poczekają na obiecaną nową arenę dla mistrzowskiego Motoru. Urząd Miasta Lublin zdecydował się odstąpić od umowy z konsorcjum, które miało zaprojektować nowy, wielofunkcyjny stadion. W efekcie projekt w dolinie Bystrzycy upada, a władze miasta w trybie pilnym wracają do planu modernizacji dotychczasowego stadionu przy al. Zygmuntowskich 5. Licencja na występy Motoru Lublin w Ekstralidze stanęła pod znakiem zapytania.

Brak projektu i kary finansowe. Miasto nie dostało nawet dokumentacji

Umowa między miastem a konsorcjum Kavoo Invest oraz Sybilski, Wesoły and Partners Constructions została zawarta w sierpniu 2022 roku. Zakładała przygotowanie kompletnej dokumentacji i uzyskanie pozwolenia na budowę stadionu w pierwszym kwartale 2024 r. Tymczasem – jak informuje ratusz – do dziś takiej dokumentacji nie otrzymano.

– „Pomimo wielokrotnych ponagleń, projektant hali wielofunkcyjnej z funkcją stadionu żużlowego nie dostarczył kompletnej dokumentacji projektowej wraz z kosztorysem inwestycji, co uniemożliwia kontynuację prac” – czytamy w komunikacie miasta z 9 kwietnia.

Urząd Miasta nałożył na projektanta kary umowne w łącznej wysokości 294 tys. zł – najpierw 206 tys. zł w październiku 2023, a później kolejne 88 tys. zł.

Tomasz Fulara, zastępca prezydenta Lublina ds. inwestycji i rozwoju, tłumaczy decyzję wprost:

– „W obecnych warunkach dalsza współpraca nie daje gwarancji realizacji zadania zgodnie z zawartą umową oraz oczekiwaniami miasta wynikającymi z udzielonego zamówienia publicznego.”

Wizerunkowe zamieszanie i możliwe kroki prawne

Miasto podkreśla, że działania konsorcjum mogły zaszkodzić wizerunkowi urzędu. Joanna Stryczewska z biura prasowego ratusza zapowiada:

– „Dotychczasowe informacje i wypowiedzi projektanta mijają się z prawdą, wprowadzają opinię publiczną w błąd oraz stawiają Urząd Miasta w złym świetle. W związku z tym miasto rozważa podjęcie stosownych kroków prawnych w ochronie interesu i wizerunku miasta.”

W odpowiedzi na zarzuty prezes Kavoo Invest, Wojciech Ryżyński, w grudniu 2024 r. twierdził w rozmowie z PAP, że to miasto ponosi winę za opóźnienia:

– „Problem pojawił się już w 2022 roku, gdy miasto zażądało zmian w projekcie. To wpłynęło na harmonogram. My wydaliśmy na projekt 600–700 tys. zł i nie zamierzamy kontynuować współpracy.”

Jak dodaje Ryżyński, pierwotna wersja projektu zakładała stadion z garażem podziemnym, szacowany na 700 mln zł. Później, po prośbie miasta, stworzono tańszą wersję (ok. 200 mln zł), lecz miasto nie podpisało proponowanego aneksu do umowy.

Koniec marzeń? Nie – ale długi impas i sąd w tle

Władze Lublina zapewniają, że nie porzucają planu nowego stadionu, jednak sprawa może utknąć w martwym punkcie na długie miesiące – a może i lata.

– „Jeśli dojdzie do odstąpienia od umowy, najszybciej jak to będzie możliwe, ogłosimy kolejne postępowanie w celu wyłonienia nowego wykonawcy dla opracowania dokumentacji projektowej” – zapewniał jeszcze w lutym Tomasz Fulara.

Ale dziś sam przyznaje:

– „Dopóki nie rozwiążemy tej sytuacji, nie możemy ogłosić kolejnego postępowania. Gdyby miasto przed zakończeniem sporu zawarło kontrakt z nową firmą projektową, a potem przegrało sprawę z konsorcjum, miałoby dwie umowy na ten sam obiekt – a to byłoby niedopuszczalne.”

Modernizacja Zygmuntowskiej 5 – ratunek dla licencji

Zamiast nowego stadionu, Lublin zamierza zmodernizować dotychczasowy obiekt przy al. Zygmuntowskich 5 – mimo że jego stan i pojemność od dawna budzą krytykę wśród kibiców.

– „W porozumieniu z Ekstraligą i klubem sportowym koncentrujemy się obecnie na modernizacji stadionu przy Al. Zygmuntowskich i zabezpieczeniu środków na niezbędne remonty. Mocno wspieramy klub finansowo, a już wkrótce przedstawimy konkretny plan, który zagwarantuje, że żużel w Lublinie będzie miał infrastrukturę na długie lata” – zapewnia Tomasz Fulara.

Jak informuje Joanna Stryczewska z biura prasowego ratusza, w maju planowane jest wprowadzenie zmian do budżetu miasta i wieloletniej prognozy finansowej, by znaleźć środki na remont stadionu.

Tor, trybuny, sanitariaty. Wszystko etapami i w trybie „zaprojektuj i wybuduj”

Remont ma być prowadzony etapami – podobnie jak w Krośnie czy Rybniku. Prace będą realizowane w trybie „zaprojektuj i wybuduj”, co ma pozwolić skrócić czas inwestycji.

– „W pierwszej kolejności opracowany zostanie program funkcjonalno-użytkowy, który będzie podstawowym dokumentem określającym wytyczne dla modernizacji stadionu przy Al. Zygmuntowskich” – przekazuje Stryczewska.

Modernizacja obejmie m.in.:

  • tor żużlowy,
  • trybuny dla gości,
  • oświetlenie,
  • sanitariaty.

Mistrz bez stadionu? Lublin gra o utrzymanie Ekstraligi

Motor Lublin, trzykrotny z rzędu mistrz Polski, nie ma obecnie stadionu spełniającego wymogi licencyjne Ekstraligi. Bez szybkiej modernizacji realne staje się ryzyko, że klub nie otrzyma licencji na kolejne sezony.

To nie tylko problem sportowy, ale i wizerunkowa porażka miasta, które od lat zapowiadało nowoczesny stadion, a tymczasem – na razie – zostaje z przestarzałą, niefunkcjonalną infrastrukturą.

fot.: wizualizacja miasto Lublin