Dnia 9 maja odbył się mecz CS Superligi speedrowerowej pomiędzy drużyną gości – Aseko Orła Gniezno oraz gospodarzami – Hydro-Bud Szarżą Wrocław. Mecz dostarczył olbrzymich emocji, obfitował w całą masę upadków oraz spornych sytuacji na torze. Sędzia wielokrotnie korzystał z video-weryfikacji. Ostatecznie mecz wygrali Gnieźnianie, w stosunku 78-77.

Wrocławianie przegrywając zaledwie jednym „oczkiem” mogą czuć się mocno zawiedzeni, prowadzili bowiem niemalże przez cały mecz (od 2 do 15 biegu). W pewnym momencie Dolnoślązacy prowadzili nawet 10 punktami i wydawało się iż mecz mają „pod kontrolą”. Goście zaczęli stosować rezerwy taktyczne, które pomogły im zapewne w ostatecznym, minimalnym zwycięstwie.

Już w 1 juniorskim biegu upadek na ostatnim miejscu zanotował Arkadiusz Graczyk mocno naciskający parę gospodarzy, ostatecznie dojeżdżając jednak do mety. W biegu 2 za poruszenie się na starcie wykluczony został Paweł Kozłowski, natomiast na wyjściu z pierwszego wirażu upadł Mikołaj Reszelewski. Zawodnik kontynuował jazdę lecz oczywiście daleko za parą gospodarzy. Od tego momentu Wrocławianie przejęli prowadzenie w meczu, którego nie oddali aż do przedostatniego biegu.

W biegu 3 początkowo podwójnie prowadzili goście, lecz Mateusz Pacek po bardzo ambitnej jeździe na dystansie wyprzedził Michała Nowaka. W biegu 4 zwyciężył Mateusz Ślęzak, mocno naciskany przez aktualnego Indywidualnego Mistrza Polski Łukasza Łanieckiego, natomiast Paweł Szkudlarek ładnym atakiem wyprzedził Graczyka.

W biegu 5 na skutek ostrej walki w drugim wirażu upadł Mikołaj Menz. Zawodnik został wykluczony z powtórki biegu. W powtórce podwójnie wygrali wrocławianie – Wiktor Czerwiński i Mateusz Pacek, choć ten drugi mocno naciskany był przez Michała Nowaka. Po tym biegu Szarża prowadziła już w meczu 29-19.

W biegu 7 na pierwszym wirażu upadli Reszelewski i Kamil Niemiec. Powtórka biegu odbyła się w pełnej obsadzie. W tejże powtórce za poruszenie się na starcie wykluczony został Damian Natoński. Para gości – Reszelewski, Szymański „ograła” osamotnionego Niemca, który jednak ambitnie walczył o drugie miejsce.

W wyścigu 10 podwójne zwyciężyli Niemiec i Grabowski choć ten drugi ambitnie naciskany był przez Nowaka. W biegu 11 groźnie upadł na pierwszym wirażu Łaniecki, który długo leżał na torze. Ostatecznie przystąpił na szczęście do powtórki biegu, który odbył się w pełnej obsadzie.

Bieg 13 to bardzo ostra walka całej czwórki zawodników na dystansie, „tasowanie się”. Ostatecznie wygrał Kozłowski przed Natońskim, Niemcem i Łanieckim. W biegu 14 utworzyły się dwie pary zawodników – Arkadiusz Szymański ostro atakował prowadzącego Grabowskiego a Reszelewski trzeciego Ślęzaka.

Przed biegami nominowanymi Szarża Wrocław prowadziła 70-66. Bieg 15 przyniósł remis i Wrocławianie nadal prowadzili w meczu 4 punktami. Zdobycie 4 punktów w biegu „Asów” gwarantowało Wrocławianom zwycięstwo w meczu, zdobycie 3 punktów gwarantowało remis. Bieg 16 zapewne na długo utkwi w pamięci osób, które go oglądały. Najpierw na pierwszym wirażu upadek zanotował Mateusz Ślęzak a ostrzeżenie za zbyt ostrą jazdę otrzymał Mikołaj Menz. Bieg powtórzono w pełnej obsadzie.

W ponownej „odsłonie” wyścigu prowadził Ślęzak i w tym momencie Wrocławianie mieli „w ręku” wygraną w meczu. Na drugim miejscu jechał Szymański, trzeci Menz a czwarty Pacek. Prowadzący w biegu zawodnik Szarży był mocno atakowany przez drugiego Szymańskiego, w konsekwencji czego upadł na drugim okrążeniu na tor. Bieg został przerwany a Ślęzak z niego wykluczony!

W powtórce osamotniony Mateusz Pacek musiał co najmniej przedzielić parę gnieźnieńską by zapewnić wygraną swojej drużynie. Niestety sztuka ta nie udała się i zwycięstwo Orła stało się faktem.

Speedrower to sport bardzo kontaktowy, o zwycięstwie decydują często centymetry i ułamki sekund. Wykluczenie z biegu Mateusza Ślęzaka wywołało spore kontrowersje, dyskusje, tym bardziej, iż zadecydowało ono ostatecznie o przegraniu meczu przez jego drużynę. Ambitny zawodnik nie mógł się pogodzić z krzywdzącą jego zdaniem decyzją. Obu ekipom należy pogratulować stworzenia bardzo ciekawego widowiska a ekipie gości zwycięstwa na trudnym wrocławskim „terenie”.

HYDRO-BUD SZARŻA WROCŁAW: 77
11. Damian Wojczyński NS
12. Bartosz Grabowski (3*,t,3*,4,4) 14+2
13. Mateusz Pacek (3,3*,4,3,2) 15+1
14. Damian Natoński (1,t,1,3) 5
15. Mateusz Ślęzak (4,4,2,2,u) 12
16. Paweł Szkudlarek (3,2,3,1) 9
17. Wiktor Czerwiński (2*,4,2*,1) 9+2
18. Kamil Niemiec (4,2,4,2*,1) 13+1

ASEKO ORZEŁ GNIEZNO: 78
1. Mikołaj Reszelewski (2,4,3,1) 10
2. Paweł Kozłowski (t,2,2*,4,3) 11+1
3. Michał Nowak (2,2,1,-,2*) 7+1
4. Arkadiusz Szymański (4,3*,2,3*,3,4) 19+2
5. Łukasz Łaniecki (3,3,4,1) 11
6. Arkadiusz Graczyk (1,1,1,-) 3
7. Mikołaj Menz (4,w,4,2,4,3*) 17+1
8. Dariusz Bierniewicz NS
9. Borys Kołodziejski NS

BIEG PO BIEGU:
1. Mikołaj Menz, Paweł Szkudlarek, Wiktor Czerwiński, Arkadiusz Graczyk 5:5 (5:5)
2. Kamil Niemiec, Bartosz Grabowski, Mikołaj Reszelewski, Paweł Kozłowski (T) 7:2 (12:7)
3. Arkadiusz Szymański, Mateusz Pacek, Michał Nowak, Damian Natoński 4:6 (16:13)
4. Mateusz Ślęzak, Łukasz Łaniecki, Paweł Szkudlarek, Arkadiusz Graczyk 6:4 (22:17)
5 Wiktor Czerwiński, Mateusz Pacek, Michał Nowak, Mikołaj Menz (W) 7:2 (29:19)
6. Mateusz Ślęzak, Łukasz Łaniecki, Paweł Kozłowski, Bartosz Grabowski (T) 4:5 (33:24)
7. Mikołaj Reszelewski, Arkadiusz Szymański, Kamil Niemiec, Damian Natoński (T) 2:7 (35:31)
8. Mikołaj Menz, Paweł Szkudlarek, Wiktor Czerwiński, Arkadiusz Graczyk 5:5 (40:36)
9. Mateusz Pacek, Mikołaj Reszelewski, Paweł Kozłowski, Damian Natoński 5:5 (45:41)
10. Kamil Niemiec, Bartosz Grabowski, Arkadiusz Szymański, Michał Nowak 7:3 (52:44)
11. Łukasz Łaniecki, Mateusz Pacek, Mikołaj Menz, Wiktor Czerwiński 4:6 (56:50)
12. Mikołaj Menz, Arkadiusz Szymański, Mateusz Ślęzak, Paweł Szkudlarek 3:7 (59:57)
13. Paweł Kozłowski, Damian Natoński, Kamil Niemiec, Łukasz Łaniecki 5:5 (64:62)
14. Bartosz Grabowski, Arkadiusz Szymański, Mateusz Ślęzak, Mikołaj Reszelewski 6:4 (70:66)
15. Bartosz Grabowski, Paweł Kozłowski, Michał Nowak, Kamil Niemiec 5:5 (75:71)
16. Arkadiusz Szymański, Mikołaj Menz, Mateusz Pacek, Mateusz Ślęzak (U) 2:7 (77:78)

Mini galeria zdjęć z tego spotkania. Autor: Krzysztof Góral: