Maciej Janowski ponownie stanie przed szansą powrotu do grona najlepszych żużlowców świata. Kapitan Betard Sparty Wrocław został oficjalnie dopisany do listy startowej Grand Prix Challenge, które odbędzie się 25 lipca we włoskim Terenzano. Polak zastąpi kontuzjowanego Jacka Holdera i powalczy o jedno z miejsc premiowanych awansem do cyklu Speedway Grand Prix 2027.

Jeszcze kilka tygodni temu taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny. Janowski najpierw nie wywalczył kwalifikacji do eliminacji podczas finału Złotego Kasku, później przegrał walkę o awans w Glasgow. Ostatecznie los ponownie uśmiechnął się do zawodnika Betard Sparty Wrocław.

Oficjalne potwierdzenie ze Sparty Wrocław

Informację o starcie swojego kapitana potwierdził również klub z Wrocławia.

Na profilu WTS Sparta Wrocław w serwisie X opublikowano komunikat o następującej treści:

„Grand Prix Challenge w Terenzano z Maciejem Janowskim!!! Nasz kapitan wskakuje do obsady tego turnieju w miejsce Jacka Holdera, który jest kontuzjowany. Zawody odbędą się 25 lipca. #WTS”

To oznacza, że Janowski oficjalnie znalazł się w gronie uczestników najważniejszego turnieju kwalifikacyjnego do przyszłorocznego cyklu mistrzostw świata.


Los dał Janowskiemu drugą szansę

Droga Macieja Janowskiego do Grand Prix Challenge była wyjątkowo nietypowa.

Początkowo zawodnik Betard Sparty Wrocław w ogóle nie miał znaleźć się w eliminacjach do cyklu Speedway Grand Prix 2027. Nie wywalczył bowiem kwalifikacji poprzez finał Złotego Kasku, który stanowił krajowy turniej eliminacyjny.

Awans uzyskali wówczas:

  • Kacper Woryna,
  • Dominik Kubera,
  • Piotr Pawlicki.

Polska otrzymała jednak dodatkowe miejsce z powodu niewykorzystanych nominacji przez inne federacje. W efekcie szansę otrzymał właśnie Janowski.

W rundzie kwalifikacyjnej w szkockim Glasgow Polak był bardzo blisko awansu do Grand Prix Challenge. O przepustkę do finału walczył w biegu dodatkowym.

Tam musiał uznać wyższość Frederika Jakobsena oraz Christophera Harrisa. Ostatecznie Magic rywalizację w Szkocji zakończył na szóstym miejscu.

Wydawało się, że marzenia o powrocie do Grand Prix trzeba będzie odłożyć przynajmniej o kolejny rok.

Tak się jednak nie stało.


Kontuzja Holdera zmieniła wszystko

Do ważnej zmiany doszło po rezygnacji Jacka Holdera.

Australijczyk nadal leczy obrażenia odniesione 20 czerwca podczas rundy Speedway Grand Prix we Wrocławiu i zdecydował się wycofać z udziału w Grand Prix Challenge.

Holder wcześniej wywalczył awans do turnieju w Glasgow, jednak z powodu stanu zdrowia nie będzie w stanie wystąpić we Włoszech.

Jego miejsce przypadło właśnie Maciejowi Janowskiemu jako kolejnemu zawodnikowi z listy kwalifikacyjnej.


Wielka szansa na powrót do światowej elity

Grand Prix Challenge jest finałem eliminacji do indywidualnych mistrzostw świata na żużlu.

W tegorocznej edycji zawody odbędą się 25 lipca w Terenzano.

Awans do cyklu Speedway Grand Prix 2027 wywalczy czterech najlepszych zawodników turnieju.

Dla Janowskiego będzie to szansa na powrót do rywalizacji z najlepszymi żużlowcami świata po kilkuletniej przerwie.

Kapitan Sparty był stałym uczestnikiem Grand Prix w latach 2015–2023.

Jego największym sukcesem pozostaje brązowy medal indywidualnych mistrzostw świata z 2022 roku.

Dorobek Polaka w Speedway Grand Prix obejmuje również:

  • 8 zwycięstw w turniejach Grand Prix,
  • 27 miejsc na podium.

Po raz ostatni Janowski wystąpił w zawodach Grand Prix w czerwcu 2026 roku we Wrocławiu jako zawodnik z dziką kartą. Wówczas awansował do półfinału.


Włochy kojarzą mu się z sukcesem

Co ciekawe, miejsce rozegrania tegorocznego Grand Prix Challenge może budzić u Janowskiego bardzo dobre wspomnienia.

To właśnie we Włoszech wywalczył swój pierwszy awans do Speedway Grand Prix.

Stało się to w 2014 roku, kiedy turniej Grand Prix Challenge rozegrano w Lonigo.

20 września 2014 roku Janowski zajął czwarte miejsce.

Bezpośredni awans wywalczyli:

  • Matej Žagar,
  • Jason Doyle,
  • Chris Harris.

Ostatecznie jednak Polak również znalazł się w cyklu Grand Prix, ponieważ Matej Žagar utrzymał miejsce w mistrzostwach świata dzięki wynikom osiągniętym w sezonie 2014. Zwolnione miejsce z kwalifikacji przypadło właśnie Janowskiemu.

Teraz historia może zatoczyć koło.


Trzech Polaków w walce o Grand Prix 2027

W Terenzano wystąpi łącznie trzech reprezentantów Polski.

Oprócz Macieja Janowskiego na liście startowej znajdują się:

  • Dominik Kubera, który awansował z turnieju kwalifikacyjnego w niemieckim Abensbergu,
  • Kacper Woryna, który uzyskał kwalifikację w słowackiej Žarnovicy.

Dzięki temu polscy kibice będą mogli liczyć na bardzo mocną reprezentację podczas najważniejszego turnieju kwalifikacyjnego sezonu.


Lista startowa Grand Prix Challenge – Terenzano (25 lipca 2026)

  1. Christopher Harris (Wielka Brytania)
  2. Kacper Woryna (Polska)
  3. Luke Becker (Stany Zjednoczone)
  4. Dominik Kubera (Polska)
  5. Michele Castagna (Włochy)
  6. Maciej Janowski (Polska) – za Jacka Holdera
  7. Michael Jepsen Jensen (Dania)
  8. Anders Rowe (Wielka Brytania)
  9. Robert Lambert (Wielka Brytania)
  10. Frederik Jakobsen (Dania)
  11. Kim Nilsson (Szwecja)
  12. Andrzej Lebiediew (Łotwa)
  13. Kai Huckenbeck (Niemcy)
  14. Jaimon Lidsey (Australia)
  15. Keynan Rew (Australia)
  16. Rohan Tungate (Australia)

Rezerwowi:

  1. Nicolas Vicentin (Włochy)
  2. Brando Lunardi (Włochy)

Wszystko rozstrzygnie się w jeden wieczór

Grand Prix Challenge to jeden z najbardziej wymagających turniejów w światowym żużlu. O awansie do Speedway Grand Prix decydują zawody rozgrywane jednego dnia, dlatego margines błędu praktycznie nie istnieje.

Dla Macieja Janowskiego będzie to nie tylko szansa na powrót do cyklu, ale również możliwość ponownego znalezienia się w gronie najlepszych żużlowców świata po dwóch sezonach przerwy.

Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że jego udział w walce o Grand Prix 2027 jest niemożliwy. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

25 lipca we włoskim Terenzano kapitan Betard Sparty Wrocław stanie przed jedną z najważniejszych prób ostatnich lat swojej kariery. Od wyniku jednego turnieju może zależeć jego powrót do elity światowego żużla.

Zdjęcie: Patrycja Knap