Przyznano licencje na udział w rozgrywkach ligowych na sezon 2025. Poważnych uchybień dopatrzono się tylko w dwóch klubach z Opla i Piły, które nie otrzymały licencji. Zadłużona po uszy Stal Gorzów otrzymała licencję nadzorowaną. Niestety Zespół do spraw Licencji Ligowych w Sporcie Żużlowym swoją decyzję sprawił, że inne kluby podobnie jak gorzowianie mogą się zadłużyć na ponad 10 milionów złotych a i tak otrzymają licencję – co prawd nadzorowaną na udział w rozgrywkach ligowych. Czy podejmujący tę nietrafioną i na pewno złą dla polskiego speedwaya decyzję zdają sobie sprawę, że jest to podpowiedź jak w walce o najwyższe laury (czytaj tytuł DMP) inne kluby PGE Ekstraligi mogą się zadłużyć, a następne liczyć na otrzymanie licencji na starty w lidze. Czyli nie ma sprawy?

Komentarz redaktora Bartłomieja Czekańskiego z jego mediów społecznościowych:

Zespół do spraw Licencji Ligowych w Sporcie Żużlowym działał – jak czytam – w składzie: Katarzyna Kalinowska, Magdalena Kołodziejczyk, Ryszard Kowalski, Grażyna Makowska, Grażyna Pankowska.
Nosz kuźwa, same powszechnie znane fachowce od speedwaya. Kto to widzi, ten się w cyrku nie będzie śmiał. A Stępniewski z Sikorą stali za rogiem? Tak tylko pytam. Co trzeba zrobić, żeby nie dostać licencji na Ekstraligę? Po pijaku przejechać na pasach zakonnicę, bo – zdaje się – nawet 20 baniek długu nie byłoby tu przeszkodą, jeśli jest się dobrze obstawionym? A Opole, Piła? Kto by się tam maluczkimi przejmował.

Źródło i zdjęcie: publiczny fb Bartłomieja Czekańskiego