Fogo Unia Leszno po sześciu kolejkach sezonu 2026 może mówić o względnym spokoju. Beniaminek PGE Ekstraligi nie tylko nie walczy rozpaczliwie o utrzymanie, ale realnie liczy się w grze o fazę play-off. Szóste miejsce w tabeli (po sześciu pełnych kolejkach PGE Ekstraligi), kilka bardzo solidnych występów i rosnąca forma liderów sprawiają, że w Lesznie znów można mówić o optymizmie. Szczególnie imponuje Nazar Parnicki, który wyrasta na jedno z największych objawień rozgrywek.
Nie wszystko jednak wygląda idealnie.
W cieniu dobrych wyników drużyny coraz częściej pojawia się pytanie o postawę Kacpra Mani. 17-letni zawodnik, który jeszcze kilka miesięcy temu był wskazywany jako przyszłość leszczyńskiego klubu i jeden z największych talentów polskiego żużla, na razie nie potrafi odnaleźć się w realiach PGE Ekstraligi.
Jego liczby są dalekie od oczekiwań.
Ogromne nadzieje po znakomitym sezonie
Mania był jednym z najbardziej ekscytujących juniorów poprzedniego sezonu Metalkas 2. Ekstraligi. Korzystając z faktu, że urodził się 21 lutego, mógł rozpocząć ligowe ściganie już jako 16-latek i szybko pokazał, że ma ogromny potencjał.
Imponował przede wszystkim:
- bardzo dobrymi startami,
- odważną jazdą na dystansie,
- brakiem kompleksów wobec starszych rywali,
- dużą pewnością siebie.
Jego rozwój był na tyle dynamiczny, że w Lesznie podjęto odważną decyzję kadrową. Klub wystawił na listę transferową Antoniego Mencela, starszego o cztery lata zawodnika, który ostatecznie trafił do Hunters PSŻ Poznań.
To był jasny sygnał: Unia stawia na Manię.
Brutalne zderzenie z elitą
Przeskok z Metalkas 2. Ekstraligi do PGE Ekstraligi zawsze jest ogromny. W Lesznie nikt nie oczekiwał od młodego zawodnika seryjnego zdobywania punktów przeciwko najlepszym żużlowcom świata.
Ale niewielu spodziewało się aż tak trudnego początku.
Wyniki Kacpra Mani w sezonie 2026:
przeciwko Krono-Plast Włókniarzowi Częstochowa (u siebie)
4 punkty (1, 0, 3)
w Toruniu
2 punkty (1, 0, 0, 1)
przeciwko Gezet Stali Gorzów (u siebie)
3 punkty (1, 1, 1)
we Wrocławiu
2 punkty (2, 0, -)
w Grudziądzu
0 punktów (0, -, 0)
przeciwko Orlen Oil Motorowi Lublin (u siebie)
2 punkty (0, 2, -)
Łącznie daje to średnią biegową 0,813, co plasuje Manię dopiero na 50. miejscu w klasyfikacji wszystkich zawodników PGE Ekstraligi.
To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Najbardziej niepokoją słabe biegi młodzieżowe
Największym problemem nie są jednak same liczby, ale sposób ich osiągania.
Mania przegrywa nie tylko z seniorskimi liderami rywali, ale coraz częściej także z zawodnikami, z którymi teoretycznie powinien być w stanie rywalizować jak równy z równym.
Szczególnie słabo wypadają jego wyścigi młodzieżowe.
To właśnie tam powinien regularnie punktować, budować pewność siebie i zdobywać cenne doświadczenie. Tymczasem nawet w starciach z niżej notowanymi juniorami często pozostaje w tyle.
Dla sztabu szkoleniowego Unii to sygnał alarmowy.
Ekspert wskazuje możliwą przyczynę
Na sytuację młodego zawodnika zwrócił uwagę były prezes Unii Leszno, Rufin Sokołowski, który przedstawił interesującą diagnozę.
Jak podkreślił:
— Mania? Najpierw zapytałbym się go, ile wzrostu miał rok temu, a ile ma teraz. Wydaje mi się, że jest wyraźnie wyższy. Centymetry robią różnicę. Wzrost wiąże się z zupełnie inną jazdą na motocyklu. W wieku juniorskim niekiedy jest to mylące, bo zawodnicy są naturalnie lżejsi. Później, gdy przychodzą do grona seniorów, bywa z tym różnie.
To bardzo istotna uwaga.
W żużlu zmiana wzrostu i masy ciała młodego zawodnika może oznaczać konieczność całkowitego przestawienia techniki jazdy. Zmienia się:
- środek ciężkości,
- balans motocykla,
- sposób wejścia w łuk,
- kontrola nad maszyną podczas walki bark w bark.
Dla nastolatka, który dopiero buduje swoje nawyki, może to być ogromne wyzwanie.
Zmiana w teamie też mogła mieć znaczenie
Przed sezonem doszło także do ważnej zmiany organizacyjnej.
Dotychczasowego opiekuna zawodnika, Łukasza Jankowskiego, zastąpił były mistrz Polski i legenda Unii Leszno – Damian Baliński.
Choć współpraca z tak doświadczonym człowiekiem może długofalowo przynieść korzyści, każda zmiana wymaga czasu.
Nowe spojrzenie na ustawienia sprzętu, inna filozofia przygotowań, inne sugestie techniczne – wszystko to może chwilowo zaburzać stabilność młodego zawodnika.
W Lesznie zachowują spokój
Mimo słabszych wyników w klubie nie ma paniki.
Wszyscy zdają sobie sprawę, że początki w PGE Ekstralidze bywają brutalne. Dobrym przykładem jest Bartosz Smektała, który również miał bardzo trudny start seniorskiej kariery w Lesznie.
Przez dwa pierwsze sezony nie zachwycał, a później wyrósł na jednego z kluczowych zawodników drużyny, pomagając Unii zdobywać mistrzowskie tytuły.
To daje nadzieję.
Talent nie zniknął
Najważniejsze dla Kacpra Mani jest dziś jedno: cierpliwość.
Potencjał, który pokazywał jeszcze kilka miesięcy temu, nie mógł zniknąć. To nadal jeden z najbardziej utalentowanych juniorów swojego pokolenia.
Potrzeba czasu, doświadczenia i kilku udanych biegów, które odbudują pewność siebie.
Fogo Unia Leszno może dziś mówić o problemie, ale nie o kryzysie.
To raczej naturalny etap dojrzewania młodego zawodnika, który właśnie boleśnie przekonuje się, jak wymagająca jest najlepsza żużlowa liga świata.
W Lesznie wszyscy wierzą, że przebudzenie Kacpra Mani jeszcze nadejdzie.
Pytanie brzmi tylko: kiedy?








