W dniach 1–3 maja Leszno stało się centrum europejskiego speedrowera. To właśnie tam rozegrano Mistrzostwa Europy Drużyn Klubowych, które zgromadziły czołowe zespoły z różnych krajów oraz zawodników spragnionych międzynarodowej rywalizacji. Trzy dni zmagań przyniosły nie tylko sportowe emocje, ale również historie, które wykraczają poza sam wynik.
Jedną z nich napisał Lewis Foxley – zawodnik dobrze znany polskim kibicom, który po raz kolejny miał okazję wrócić do kraju, z którym wiąże wiele wspomnień.
Polska, do której chce się wracać
Dla Foxleya udział w turnieju był częścią szerszej podróży. Brytyjczyk odwiedził Poznań, Leszno oraz swój ulubiony Wrocław. To właśnie stolica Dolnego Śląska zajmuje szczególne miejsce w jego sportowej historii.
W przeszłości reprezentował barwy klubu Szarża Wrocław, a do Polski najczęściej przylatywał właśnie do Wrocławia – i stamtąd również wracał do Wielkiej Brytanii. Nic więc dziwnego, że miasto to darzy wyjątkowym sentymentem.
Po zakończeniu zawodów nie krył swojego zachwytu:
„To była niesamowita podróż do tego wyjątkowego kraju, jakim jest Polska. Zarówno ściganie, jak i wspólne spędzanie czasu z Brytyjczykami i Polakami – szczególnie wokół toru i na rynku w Lesznie – pozwoliły stworzyć wspaniałe wspomnienia z niesamowitymi ludźmi.”

Birmingham walczyło, ale zabrakło finału
Sportowo dla zespołu Birmingham turniej zakończył się niedosytem. Drużyna ambitnie walczyła w półfinale, jednak ostatecznie nie zdołała wywalczyć miejsca w czterozespołowym finale.
Mimo rozczarowania Foxley podkreślał dumę z postawy całego zespołu:
„To była świetna przygoda od początku do końca. Fajnie było spotkać się z ludźmi, których na co dzień nie mam okazji widywać. Szkoda, że zabrakło nam miejsca w finale, ale jestem naprawdę dumny z tego, jak daleko zaszliśmy jako drużyna.”
Zespół Birmingham wystąpił w składzie:
- Chris JD Timms
- Lewis Foxley
- Paul Timms
- Ben Mould
W półfinale drużyna była prowadzona przez menedżera Dave’a Makepeace’a i zaprezentowała się solidnie, choć to nie wystarczyło do walki o medale.
Organizacja na najwyższym poziomie
Foxley nie zapomniał również o gospodarzach turnieju, doceniając ich pracę i zaangażowanie:
„Dziękuję LKS Szawer Leszno za zorganizowanie tak świetnych zawodów i za opiekę nad nami wszystkimi.”
To kolejny dowód na to, że Polska – a szczególnie Leszno – jest jednym z kluczowych punktów na mapie europejskiego speedrowera. Profesjonalna organizacja i atmosfera przyciągają zawodników z całej Europy.
Dopiero początek międzynarodowej drogi
Choć Birmingham nie awansowało do finału, dla Foxleya i jego kolegów był to ważny krok w rozwoju:
„To był bardzo dobry pierwszy międzynarodowy turniej w barwach Birmingham. Na pewno będzie ich więcej.”
Te słowa jasno pokazują, że ambicje zespołu sięgają znacznie dalej, a doświadczenia z Leszna mogą zaprocentować w przyszłości.
Leszno znów w centrum Europy
Trzy dni rywalizacji w Lesznie potwierdziły, że Polska pozostaje jednym z najważniejszych ośrodków speedrowera w Europie. Dla jednych był to turniej zakończony sukcesem, dla innych – jak Birmingham – cenna lekcja.
Dla wszystkich jednak był to czas intensywnych emocji, sportowej rywalizacji i wspomnień, które – jak przyznał Foxley – pozostaną na długo.
Zdjęcia: publiczny FB Lewisa Foxleya








