Doyle wypada, Madsen wraca do gry

Wielkie przetasowania w obsadzie trzeciej rundy tegorocznego cyklu FIM Speedway Grand Prix! W sobotę, 31 maja, na legendarnym stadionie Marketa w Pradze zabraknie kontuzjowanego Jasona Doyle’a. Australijczyka zastąpi Leon Madsen, który jeszcze przed sezonem stracił miejsce w stałej stawce cyklu. Teraz Duńczyk wraca jako pierwszy rezerwowy – i w najbliższy weekend ponownie zobaczymy go w plastronie z numerem 30.


Kontuzja Doyle’a daje szansę innym

Doyle doznał zwichnięcia stawu biodrowego podczas 15. biegu Grand Prix Polski na PGE Narodowym w Warszawie. Choć Australijczyk wrócił do ścigania i wystąpił w meczu ligowym KRONO-PLAST Włókniarza z Falubazem Zielona Góra, uraz dał o sobie znać. Ostatecznie zawodnik postanowił wycofać się z czeskiej rundy GP, by nie ryzykować pogłębienia kontuzji.

Organizatorzy życzą Jasonowi szybkiego powrotu do zdrowia – a kibice w Pradze zyskali innego klasowego zawodnika, który dobrze zna smak rywalizacji na Markecie. Leon Madsen, dwukrotny wicemistrz świata, z pewnością będzie chciał przypomnieć światu o swoim potencjale.


Nie Bednar, nie Milik – dzika karta dla Klimy

To nie koniec zmian w składzie. Na Markecie nie zobaczymy również Adama Bednara, który miał wystąpić z dziką kartą. Młody Czech doznał kontuzji barku w meczu U24 Ekstraligi 13 maja i nie zdołał się wykurować. Początkowo spekulowano, że jego miejsce zajmie doświadczony Vaclav Milik, ale ostatecznie wybór padł na 22-letniego Daniela Klimę – zawodnika związanego na co dzień z AK Marketa i Mebelki GKM Grudziądz.

To dla mnie ogromna szansa i motywacja. Zrobię wszystko, by zadowolić kibiców swoją jazdą – zapowiedział Klima, który kilka dni temu zdobył brązowy medal mistrzostw Czech.

Na liście rezerwy toru znaleźli się Jan Macek i Jaroslav Vanicek.


Legendarny tor, otwarta walka

Praska Marketa to jeden z najbardziej kultowych stadionów cyklu Grand Prix – tegoroczna runda będzie już 31. odsłoną tych zawodów w stolicy Czech. Obiekt gości GP nieprzerwanie od 1997 roku i jak zwykle przyciągnie tysiące fanów.

Start zawodów zaplanowano na sobotę, 31 maja o godzinie 19:00. Wcześniej – o 14:00 – odbędą się kwalifikacje. Wszystkie wydarzenia będzie można obejrzeć na platformie Max.


Kto faworytem Grand Prix Czech?

Po dwóch rundach liderem klasyfikacji generalnej jest Brady Kurtz (38 pkt), który imponuje formą. Tuż za nim plasują się Bartosz Zmarzlik (33 pkt), Andzejs Lebedevs (29 pkt) oraz triumfator z Warszawy – Jack Holder (28 pkt). Fani liczą na odbicie Zmarzlika, który na PGE Narodowym nie znalazł się w czołowej czwórce turnieju, choć wcześniej wygrał w Landshut.

Tytułu zdobywcy Grand Prix Czech będzie bronić Martin Vaculik, choć jego dyspozycja (dopiero 14. miejsce w klasyfikacji) stawia go w roli underdoga. Na niespodzianki stać też Fredrika Lindgrena, Dana Bewleya czy rewelacyjnie jeżdżącego Dominika Kuberę.


Klasyfikacja generalna SGP 2025 po 2 rundach (czołówka):

  1. Brady Kurtz – 38 pkt
  2. Bartosz Zmarzlik – 33 pkt
  3. Andzejs Lebedevs – 29 pkt
  4. Jack Holder – 28 pkt
  5. Dominik Kubera – 25 pkt
  6. Robert Lambert – 24 pkt
  7. Dan Bewley – 23 pkt
  8. Fredrik Lindgren – 22 pkt
  9. Max Fricke – 18 pkt
  10. Patryk Dudek – 16 pkt

Kalendarz Speedway Grand Prix 2025:

  • 3 maja – GP Niemiec (Landshut) – zwycięzca: Zmarzlik
  • 17 maja – GP Polski (Warszawa) – zwycięzca: J. Holder
  • 31 maja – GP Czech (Praga)
  • 13 czerwca – GP Wielkiej Brytanii (Manchester)
  • 14 czerwca – GP Wielkiej Brytanii (Manchester)
  • 21 czerwca – GP Polski (Gorzów)
  • 5 lipca – GP Szwecji (Malilla)
  • 2 sierpnia – GP Łotwy (Ryga)
  • 30 sierpnia – GP Polski (Wrocław)
  • 13 września – GP Danii (Vojens)

Madsen z misją, Klima z marzeniami

Powrót Leona Madsena do rywalizacji z najlepszymi żużlowcami świata to wydarzenie, które z pewnością doda emocji czeskiej rundzie. Duńczyk, który jeszcze niedawno był kandydatem do tytułu mistrza świata, teraz ma okazję przypomnieć, że wciąż jest groźny dla każdego.

Z kolei Daniel Klima, jako lokalny bohater z dziką kartą, zrobi wszystko, by dobrze zaprezentować się przed własną publicznością i podziękować za otrzymaną szansę.

Wszystko wskazuje na to, że Praga znów dostarczy kibicom żużla wielkich emocji.

Zdjęcie: Maciej Trubisz