Choć sytuacja Stelmet Falubazu Zielona Góra w walce o play-offy PGE Ekstraligi 2025 jest dziś trudna, jeden z liderów drużyny, Leon Madsen, nie zamierza się poddawać. Duński zawodnik zapewnia, że jego zespół pojedzie do Lublina z jasnym celem – po zwycięstwo. Mimo że drużyna z W69 zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi, Madsen zachowuje optymizm i wierzy, że ostatnia kolejka sezonu zasadniczego może jeszcze przynieść pozytywne zakończenie.

Problemy kadrowe Falubazu

Przed wyjazdem na trudny teren do Lublina, Stelmet Falubaz znalazł się w wyjątkowo niekomfortowej sytuacji. Zielonogórzanie będą musieli radzić sobie bez aż trzech zawodników – kontuzjowanych młodzieżowców Damiana Ratajczaka i Oskara Hurysza, a przede wszystkim bez jednego z filarów drużyny, Przemysława Pawlickiego. To poważne osłabienie dla ekipy Roberta Kościechy, która jeszcze nie może być pewna utrzymania się w PGE Ekstralidze – ani awansu do fazy play-off.

Madsen: „Nie jedziemy tam, aby przegrać”

Mimo tych problemów, Leon Madsen nie traci nadziei i podkreśla, że w zespole wciąż tli się wiara w awans do czołowej szóstki. W rozmowie z Radiem Index Duńczyk powiedział otwarcie:

– To wciąż nie jest koniec. Wiem, że o awans do play-offów jest teraz bardzo trudno i jeśli Grudziądz wygra w Rybniku, to prawdopodobnie wygrają też ostatni mecz u siebie. Wciąż jednak możemy wygrać w Lublinie. Nie jedziemy tam, aby przegrać. Wszystko wygląda ciężko, ale spróbujemy wszystkiego, co w naszej mocy, a potem zobaczymy, co się wydarzy po ostatnim meczu.

Madsen podkreślił, że choć matematyka nie działa już na korzyść Falubazu, to walka będzie trwała do ostatniego biegu sezonu zasadniczego.

Wysoka forma lidera

W ostatnim spotkaniu przeciwko Betard Sparcie Wrocław Madsen był najlepszym zawodnikiem Falubazu. Zdobył 16 punktów z bonusem w siedmiu startach, pokazując, że mimo wcześniejszych problemów potrafi być liderem z prawdziwego zdarzenia. Jego forma wyraźnie się poprawiła, co sam zawodnik również zauważył:

– Tor był bardzo dobry. Czuję się coraz bardziej komfortowo na torze Falubazu. Ja i mój zespół ciężko pracowaliśmy, aby być tu szybkim i czuję teraz, że mam dużą prędkość. Robię też lepsze starty i jestem z tego zadowolony.

Dla Falubazu to dobry znak – jeśli ktoś może poprowadzić osłabioną drużynę do sensacyjnego zwycięstwa w Lublinie, to właśnie Madsen.

Ostatnia szansa w Lublinie

Pojedynek z Orlen Oil Motorem Lublin zaplanowany jest na drugi weekend sierpnia (piątek 8 sierpnia) i będzie ostatnią szansą Stelmet Falubazu na uratowanie sezonu. Duńczyk nie ukrywa, że wyjazd na stadion mistrzów Polski to jedno z najtrudniejszych zadań w całym kalendarzu, ale jak sam mówi – „nie jedziemy tam, aby przegrać”.

Losy Falubazu będą zależeć nie tylko od ich wyniku w Lublinie, ale też od tego, co wydarzy się w spotkaniach Baukrane Stali Gorzów, a przede wszystkim Bayersystem GKM-u Grudziądz, który ma jeszcze przed sobą mecze z ROW-em Rybnik i Włókniarzem Częstochowa. Jeśli GKM zdobędzie w nich komplet punktów, Falubaz będzie musiał pokonać Lublinian, by zachować nadzieje.