To powrót, na który czekało wielu kibiców z Ostrowa Wielkopolskiego. Tomasz Gapiński, jeden z najbardziej zasłużonych zawodników w historii klubu, znów będzie częścią TŻ Ostrovia. Tym razem jednak nie tylko jako zawodnik, lecz przede wszystkim członek sztabu szkoleniowego.

Legenda ostrowskiego klubu, wieloletni kapitan naszej drużyny – to jest właśnie Tomasz Gapiński. Popularny „Gapa” ponownie dołącza do naszego klubu w roli członka sztabu szkoleniowego – poinformowała Ostrovia w oficjalnym komunikacie.


Od lidera do mentora

Tomasz Gapiński przez dekady był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich żużlowców. W barwach Ostrovii występował w latach 2019–2022, pełniąc nie tylko funkcję lidera, ale również kapitana drużyny, której był sercem i duchem.

To właśnie z nim w składzie ostrowianie w 2021 roku wywalczyli historyczny awans do PGE Ekstraligi – pierwszy od wielu lat. Gapiński był wówczas jednym z filarów zespołu, imponując doświadczeniem, determinacją i sportową klasą. Nic dziwnego, że kibice pokochali go za bezpośredniość i waleczność, jaką prezentował na każdym torze.

Po sezonie 2022 drogi zawodnika i klubu rozeszły się, jednak – jak widać – więzi między „Gapą” a Ostrowem nigdy nie zostały zerwane.


Nowa rola po trudnych latach

Ostatnie dwa sezony nie były dla Tomasza Gapińskiego łatwe. W barwach Polonii Piła, którą reprezentował w minionym sezonie doświadczył poważnej kontuzji, która skutecznie pokrzyżowała jego tegoroczne plany startowe. Podobnie było w ubiegłym sezonie, kiedy reprezentując barwy H. Skrzydlewska Orła Łódź doznał złamań kończyn. Każdy z tych urazów wykluczył go z jazdy na długie tygodnie, a rehabilitacja była procesem wymagającym ogromnej cierpliwości.

Choć wciąż był obecny przy drużynie i wspierał ją swoim doświadczeniem, coraz wyraźniej dojrzewała w nim myśl o nowym etapie kariery – tym razem w roli szkoleniowca.


Powrót z misją

Dziś Tomasz Gapiński wraca do Ostrowa głównie nie po to, by zdobywać punkty na torze, lecz by dzielić się wiedzą i wspierać rozwój młodszych zawodników. Jak podkreśla klub w komunikacie, jego doświadczenie zdobyte przez lata jazdy w najwyższych klasach rozgrywkowych oraz znajomość ostrowskiego środowiska żużlowego mają przynieść wymierne efekty w pracy szkoleniowej.

Wierzymy, że jego doświadczenie, zdobyte na żużlowych torach oraz lata spędzone w Ostrowie, zaowocują w pracy z najmłodszymi! – dodano w oficjalnym ogłoszeniu TŻ Ostrovia.

Zatrudnienie Gapińskiego to także taktyczne posunięcie Ostrowian. Gapiński będzie szóstym seniorem w składzie. Dołącza do skompletowanej już silnej ekipy którą tworzą: Tai Woffinden, Frederik Jakobsen, Chris Holder, Gleb Czugunow oraz Jakub Krawczyk (U24). W składzie są także juniorzy Paweł Sitek i Filip Seniuk. W Ostrowie pamiętają o tegorocznych kłopotach z kontuzjami i w osobie Gapińskiego mają dwa w jednym. W razie potrzeby może wskoczyć do składu (za np. kontuzjowanego żużlowca).

Zawodnik i już trener wyjaśnia całą sytuację w następujący sposób: – Miałem zamiar nadal jeździć i być może jeszcze to się stanie, ponieważ podpiszę „kontrakt warszawski” w Moonfin Malesie, na wypadek, gdyby coś się wydarzyło, aby później nerwowo nie szukać uzupełnienia do składu. Moja przygoda z Proenergy Polonia Piła zakończyła się wraz z końcem sezonu, gdyż klub nie chciał ze mną przedłużyć umowy


Ulubieniec kibiców znów w czerwono-białych barwach

Gapiński to postać, której nie trzeba przedstawiać fanom żużla w Ostrowie. W przeszłości był nie tylko kapitanem, ale również liderem szatni i jednym z najbardziej zaangażowanych zawodników w lokalne życie klubu. Jego powrót ma wymiar nie tylko sportowy, ale i emocjonalny – to powrót do miejsca, w którym zostawił serce i jedne z najlepszych wspomnień kariery.

Dla kibiców Ostrovii jego nazwisko to symbol profesjonalizmu, lojalności i pasji. Teraz ta pasja zostanie przekuta w pracę z młodymi zawodnikami, którzy będą mieli okazję uczyć się od jednego z najbardziej doświadczonych żużlowców swojego pokolenia.


Nowy rozdział w barwach Ostrovii

Powrót Tomasza Gapińskiego do Ostrowa to dowód na to, że klub konsekwentnie buduje swoją tożsamość w oparciu o ludzi, którzy naprawdę z nim się identyfikują. Po latach sukcesów na torze i trudnych momentów związanych z kontuzjami, „Gapa” wchodzi w nową rolę z tą samą energią, z jaką jako zawodnik prowadził drużynę do awansu kilka sezonów temu. W razie potrzeby może wsiąść na motocykl i walczyć o ligowe punkty dla swojego starego/nowego klubu.

Klub zakończył oficjalny komunikat prostymi, ale wymownymi słowami:
Witamy ponownie w Ostrovii, Gapa!