Jest legendą polskiego i światowego żużla. Tomasz Gollob, indywidualny mistrz świata z 2010 roku, człowiek, który przez lata pełnił rolę kapitana i był motorem napędowym reprezentacji Polski, zabrał głos przed finałem Drużynowego Pucharu Świata, który w 2026 roku odbędzie się na PGE Narodowym w Warszawie. Jego słowa, wypowiedziane dla ekstraliga.pl i polskizuzel.pl, to jednocześnie podkreślenie rangi imprezy i przestroga przed ogromem wyzwania.

O takiej imprezie można mówić wyłącznie dobre rzeczy. Zaocznie, bez względu na wynik — zaznacza Tomasz Gollob na wstępie rozmowy.


„To będzie święto. Polacy kochają ten turniej”

Gollob nie ukrywa swojego entuzjazmu związanego z organizacją finału DPŚ w Warszawie.

To będzie święto nie tylko polskiego, ale i światowego żużla. Ja zawsze optowałem za tym, żeby PGE Narodowy był dla nas czymś więcej, żeby był domem reprezentacji Polski. Kiedyś mieliśmy Stadion Śląski w Chorzowie, a teraz czas na takie nowe miejsce na wielkie imprezy. Dobrze, że poszliśmy za ciosem, że zamiast Grand Prix jest coś innego. I to nie byle co, bo Drużynowy Puchar Świata, to impreza bliska mojemu sercu, ale myślę też, że sercu każdego Polaka. My kochamy ten turniej ze względu na emocje i sukcesy — komentuje mistrz świata z 2010 roku.


Gollob przestrzega: „To nie będzie łatwa impreza”

Choć polska reprezentacja zawsze wymieniana jest w gronie faworytów DPŚ, Gollob przypomina, że rywale będą bardzo groźni.

Nie wiem, kto wygra. Jednak dla kibiców, to będą znakomite zawody z adrenaliną i emocjami do końca. Dla nas nie będzie to łatwa impreza. Australijczycy czy Anglicy dobrze się czują na takich torach. Krótkich, sypanych, w zasadzie angielskich. Nie ma jednak co, trzeba wyjechać i walczyć dla orzełka, dla kibiców — podkreśla.

Gollob zwraca uwagę, że charakterystyka toru przygotowywanego na stadionie Narodowym często sprzyja Brytyjczykom i Australijczykom. To specyfika znana z angielskich owalów — krótkich i sypkich, wymagających reakcji i odpowiedniego balansu.


Zachwyt nad wyborem Chomskiego: „Mam nadzieję, że to wygra”

Jednym z tematów rozmowy była również zmiana na stanowisku trenera reprezentacji Polski. Po odejściu Rafała Dobruckiego funkcję tę objął Stanisław Chomski. Gollob nie kryje, że to decyzja, której się spodziewał.

Zacznę od tego, że ta nominacja nie jest dla mnie żadnym zaskoczeniem. Od początku uważałem, że jak nie Marek Cieślak, to właśnie Stasiu Chomski powinien się podjąć tego zadania. I on się zdecydował, a ja mam nadzieję, że to wygra. On głośno o tym nie mówi, ale to przecież oczywiste, że tego chce. Wierzę, że dobrze złoży nasz zespół i poprowadzi drużynę tak, że ona godnie będzie reprezentować nasz kraj — zauważa polski mistrz.

To nie jest przypadkowa opinia — Gollob doskonale zna Chomskiego ze wspólnej pracy przy złotym drużynowym mistrzostwie świata w 2005 roku na torze we Wrocławiu.


Wspomnienia z toru na Stadionie Narodowym

Tomasz Gollob startował na PGE Narodowym dwukrotnie — za każdym razem były to wydarzenia symboliczne. Jeden występ był pożegnaniem z cyklem Grand Prix, drugi z reprezentacją Polski. Oba zakończyły się spotkaniem z kibicami, dla których Gollob od dziesięcioleci jest ikoną.

Na takim stadionie aż chce się żyć i ścigać. Jak powiedziałem, nie będzie łatwo, bo jednak nigdy Polak nie wygrał Grand Prix na PGE Narodowym, ale przecież w końcu musi być ten pierwszy raz — kwituje legendarny żużlowiec.


Finał DPŚ 2026 – bilety w sprzedaży

Finał PZM FIM Speedway World Cup 2026 – Warsaw odbędzie się 29 sierpnia 2026 roku na PGE Narodowym. Trwa sprzedaż biletów na to wydarzenie. Wejściówki są dostępne poprzez:

  • KupBilet.pl
  • eBilet.pl

Ceny biletów (25.11.2025 – 31.12.2025):

  • Kategoria VI – 69 zł
  • Kategoria V – 139 zł
  • Kategoria IV – 149 zł
  • Kategoria III – 169 zł
  • Kategoria II – 189 zł
  • Kategoria I – 239 zł
  • Premium – 389 zł
  • Silver – 1400 zł (sprzedaż przez partnera: pakietyVip.com)
  • Gold VIP – 1800 zł