Kibice na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu nie mogli wymarzyć sobie lepszej inauguracji sezonu. W Niedzielę Wielkanocna 20 kwietnia br. Betard Sparta zdemolowała Stelmet Falubaz Zielona Góra 60:30, pokazując, że aspiracje do mistrzowskiego tytułu są jak najbardziej uzasadnione. Liderem gospodarzy był Brady Kurtz, który już w pierwszym domowym meczu zdobył płatny komplet punktów i dał koncert jazdy, na który długo czekała wrocławska publiczność.
Sparta od początku nie pozostawiła złudzeń
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gospodarzy. Bartłomiej Kowalski i Artiom Łaguta wygrali inauguracyjny wyścig podwójnie, a chwile później po raz pierwszy w roli spartiaty przed własną publicznością błysnął Brady Kurtz. Bieg młodzieżowy zakończył się remisem, choć gdyby nie defekt Damiana Ratajczaka, Falubaz mógł pokusić się o więcej.
Już w trzeciej gonitwie Maciej Janowski i Dan Bewley jechali pokazowy bieg parowy, skutecznie blokując Leona Madsena. – „To była jazda jak z podręcznika” – komentowano z trybun, a Spartanie dokładali kolejne punkty.
Wielkie emocje w czwartej gonitwie
Czwarty wyścig rozegrano aż trzykrotnie. Najpierw upadek zanotował Oskar Hurysz, potem bieg przerwano przez awarię taśmy. W końcu, po trzecim podejściu, Kurtz pewnie wygrał przed Hampel i Kowolikiem. Publiczność z uznaniem biła brawo, bo już wtedy było widać, że Australijczyk czuje się na Olimpijskim jak ryba w wodzie.
Komentarze w trakcie meczu: zawodnicy nie kryli emocji
📣 Maciej Janowski po 3. biegu: – „Bardzo się cieszę, że z Danem udało się pojechać parą. Takie jazdy budują zespół. Wiemy, że Falubaz tanio skóry nie sprzeda, ale to my tu rządzimy”.
📣 Leon Madsen (w przerwie): – „My staramy się coś z tego wyciągać. Mając trzech zawodników z zerami, trudno walczyć z taką drużyną. Widać różnicę klasy”.
Sparta powiększa przewagę – Kurtz w swoim żywiole
Kurtz wygrał wszystkie swoje wyścigi. W 13. biegu, mimo przegranego startu, odważnie po szerokiej minął Madsena i Hampela. Łaguta i Bewley też dokładali cenne punkty, a Kowalski był szybki i skuteczny. Falubaz natomiast nie mógł odnaleźć tempa – zawiedli Curzytek, Jensen i Ratajczak.
📣 Brady Kurtz po meczu: – „To niesamowite uczucie – debiut przed taką publicznością i taka jazda. Ten tor jest stworzony pod mój styl. Czułem się dziś jak w transie. Miałem coś do udowodnienia po Toruniu”.
Porażka Falubazu. Pawlicki nie owijał w bawełnę
📣 Przemysław Pawlicki (kapitan Falubazu): – „Nie będę owijał w bawełnę – jesteśmy wolni. Przegrywamy u siebie, potem dostajemy lanie na wyjeździe. Nie trafiamy z ustawieniami. Trzeba pomyśleć o konkretnych zmianach”.
📣 Bartłomiej Kowalski: – „Wiedzieliśmy, że będzie trudno, ale dobrze przygotowaliśmy się mentalnie. Sprzętowo też nie było źle – cały czas coś zmieniałem. To była drużynowa robota”.
Wynik meczu Betard Sparta Wrocław – Stelmet Falubaz Zielona Góra 60:30
Skład i punkty Betard Sparty:
- 9.Artiom Łaguta – 12+1 (2*,3,1,3,3)
- 10. Brady Kurtz – 14+1 (3,2*,3,3,3)
- 11. Bartłomiej Kowalski – 12+1 (3,3,1,3,2*)
- 12. Daniel Bewley – 9+2 (2*,1,3,2*,1)
- 13. Maciej Janowski – 7 (3,1,2,1)
- 14. Marcel Kowolik – 2 (1,1,0)
- 15. Jakub Krawczyk – 4+1 (2,0,2*)
Skład i punkty Falubazu:
- 1. Przemysław Pawlicki – 8 (1,3,2,0,2)
- 2. Michał Curzytek – 0 (0,-,0,-)
- 3. Rasmus Jensen – 1 (0,0,1,0)
- 4. Jarosław Hampel – 8 (2,2,3,1,0,0)
- 5. Leon Madsen – 9+1 (1,2*,1,2,2,1)
- 6. Oskar Hurysz – 3 (3,w,0)
- 7. Damian Ratajczak – 1 (d,0,1,0)
Bieg po biegu:
- Kowalski, Łaguta, Pawlicki, Jensen – 5:1
- Hurysz, Krawczyk, Kowolik, Ratajczak (d) – 3:3
- Janowski, Bewley, Madsen, Curzytek – 5:1
- Kurtz, Hampel, Kowolik, Hurysz (w) – 4:2
- Kowalski, Hampel, Bewley, Jensen – 4:2
- Pawlicki, Madsen, Janowski, Krawczyk – 1:5
- Łaguta, Kurtz, Madsen, Ratajczak – 5:1
- Hampel, Janowski, Jensen, Kowolik – 2:4
- Kurtz, Pawlicki, Łaguta, Curzytek – 4:2
- Bewley, Madsen, Kowalski, Hurysz – 4:2
- Łaguta, Bewley, Hampel, Pawlicki – 5:1
- Kowalski, Krawczyk, Ratajczak, Hampel – 5:1
- Kurtz, Madsen, Janowski, Jensen – 4:2
- Łaguta, Pawlicki, Bewley, Ratajczak – 4:2
- Kurtz, Kowalski, Madsen, Hampel – 5:1
Podsumowanie
Druga porażka Falubazu z rzędu i to w podobnym stylu. Drużyna Piotra Protasiewicza po raz kolejny nie nawiązała równorzędnej walki. – „Musimy się odkopać” – stwierdził szczerze kapitan Pawlicki. Sparta natomiast wyglądała jak prawdziwa maszyna do zdobywania punktów, a Brady Kurtz okazał się jej nowym generałem. Jeśli tak będzie wyglądała jego jazda przez cały sezon, Wrocław może mieć nowego ulubieńca trybun.
Zdjęcie: Michał Trubisz






