Jak już wielokrotnie pisaliśmy polska drużyna w sezonie obecnym wystąpi po raz pierwszy w finale Long Track of Nations. Jest to nic innego jak „drużynówka” na długim torze – odpowiednik Speedway of Nations w żużlu klasycznym.

Wciąż nie wiadomo, kto reprezentował będzie nasz kraj. Wiadomo jednak iż Marcin Sekula planuje w sezonie obecnym starty na długim torze (co potwierdził niedawno w wywiadzie na łamach „Tygodnika Żużlowego”) i ten zawodnik wydaje się naturalnym kandydatem do drużyny.

Chęć startu w zawodach Grand Prix w Rzeszowie zgłasza natomiast Stanisław Burza. Nie wiadomo jednak czy zawodnik ma w planach startowych większą liczbę zawodów w long tracku. Przypomnijmy iż finał „drużynówki” odbędzie się 26 września w holenderskim Roden, a drużyny po zmianie formuły zawodów składać się będą z 2 zawodników oraz zawodnika rezerwowego (prawdopodobnie bez limitu wiekowego i obowiązku wystąpienia w jakimkolwiek biegu, autorowi tekstu nie udało się dotychczas tego ustalić).

W zawodach po raz pierwszy wystąpi aż 9 reprezentacji (poprzednio 6) a eliminacje nie są rozgrywane. Ponieważ jest to pierwszy, historyczny start naszej drużyny – miejmy nadzieję iż wystąpi ona w jak najmocniejszym składzie i uzyska możliwie dobry wynik.

Sekula i Burza to aktualnie jedyni nasi zawodnicy w tej odmianie żużla, miejmy nadzieję iż dołączą do nich kolejni, być może Polskę reprezentować będzie jakiś zawodnik uprawiający na co dzień wyłącznie klasyczny żużel.

Rywalizacja rozgrywana jest od roku 2007. Dotychczas najwięcej razy bo aż ośmiokrotnie zwyciężyli Niemcy, po dwa triumfy w historii mają Francuzi oraz Holendrzy.