Kolejny raz doszło do wandalizmu na torze przy ul. Krajewskiego na wrocławskim Sępolnie. Przypomnijmy, iż z obiektu znajdującego się na terenie Szkoły Podstawowej nr 45 na co dzień korzystają zawodnicy Szarży Wrocław. Tor speedrowerowy w obecnym kształcie powstał w 2016 r. w wyniku wygrania projektu zgłoszonego przez mieszkańców do Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Znajduje się on (tor) prawie dokładnie w tym samym miejscu, gdzie dawniej swoje mecze rozgrywała TMSM Sparta Wrocław.

Obiekt zbudowany w ramach BO należy do miasta. Właścicielem toru usytuowanego na terenie Szkoły Podstawowej nr 45 jest gmina Wrocław. W związku z tym, iż na budowę tego obiektu sportowego wydano publiczne środki – tor musi być udostępniony wszystkim chętnym nieodpłatnie.

I tu dochodzimy do sedna.

Z toru przy K1 może korzystać każdy. Jeszcze jesienią ubiegłego roku Zarząd Szarży starał się by obiekt z którego korzystają zawodnicy startujący w rozgrywkach o drużynowe mistrzostwo Polski miał monitoring. Mimo zapewnień ze strony miasta (właściciel toru) jak i SP 45 (właściciel terenu i jednocześnie zarządca obiektu) do dziś nic w tym temacie się nie zadziało.

W ostatnim czasie w internecie pojawiły się informacje, iż w poniedziałek po dwóch niedzielnych meczach na torze znajdują się niebezpieczne przedmioty.

Jeśli tor jest ogólnodostępny i nie ma monitoringu to Szarża Wrocław, która nie jest właścicielem, ani zarządcą obiektu w żaden sposób nie odpowiada za to co dzieje się na torze poza imprezami (treningi, zawody), które wrocławski klub organizuje. Podczas niedzielnych zawodów sędziowie skontrolowali dokładnie tor i ten pozytywnie przeszedł ich weryfikację.

Działacze rateli mimo, iż tylko korzystają z tego obiektu poczynili sporo inwestycji na torze i wokół niego. M.in. naprawiono furtkę/bramę wjazdową na tor. Niestety wandale, upodobali sobie tę furtkę i już kilka razy udało im się zdewastować bramkę chroniącą postronne osoby (np. bawiące się na pobliskim placu zabaw dzieci) przed nagłym wtargnięciem na tor.

Z owalu na Sępolnie może korzystać każdy, w dowolnym czasie. Brak furki sprawa ogromne zagrożenie, gdy na torze, z dużą prędkością, trenują zawodnicy.

Z naszych informacji wynika, iż bramka jeszcze w poniedziałek 31 maja około godziny 12 znajdowała się na swoim miejscu.

Jednak wieczorem tego samego dnia furtka była już wyrwana z zawiasów:

Furtka wyrwana z zawiasów – stan na dzień 31.05.br

Od momentu, gdy przed sezonem członkowie Szarży zainstalowali bramkę, wandale już kilka razy zdewastowali furtkę ograniczającą wejście na tor. Ostatnio bramka, zamontowana w sobotę, przed niedzielnymi meczami CS Superligi, przetrwała dwa dni.

Niestety dewastacja obiektów sportowych, które nie mają monitoringu, to we Wrocławiu norma. Niedawno podobne rzeczy działy się na nowo wybudowanym stadionie basebollistów Barons Wrocław, później okradziono siedzibę kolarzy torowych.

Dewastacja obiektu Baronów zakończyła się po zainstalowaniu monitoringu.

Cała sprawa została zgłoszona na policję. Miejmy tylko nadzieję, że do kolejnych aktów wandalizmu na obiekcie przy Krajewskiego 1 już nie dojdzie.