W ostatnich tygodniach Janusz Kołodziej, lider Fogo Unii Leszno, znalazł się w centrum uwagi kibiców i mediów. Po słabszym występie w meczu w Krośnie pojawiły się głosy krytyki, a nawet hejtu. Jednak Krzysztof Cegielski, menedżer i bliski przyjaciel zawodnika, w obszernym wywiadzie udzielonym Janowi Gackowi 24 kwietnia 2025 roku, stanowczo broni swojego podopiecznego i wyjaśnia kulisy obecnej sytuacji.
Nieporozumienia wokół meczu w Krośnie
Cegielski odnosi się do zarzutów dotyczących formy Kołodzieja po meczu w Krośnie, gdzie zawodnik miał problemy na przyczepnym torze:
„Miałem inne odczucia oglądając Janusza w Krośnie. Obserwuję go baczniej i dłużej niż wiele osób. Dokładnie analizuję jego starty, więc wcale mnie nie zdziwiła jego jazda w Krośnie na przyczepnym torze. Taśma nie zdarza mu się często. Był to efekt nagromadzenia nerwowych sytuacji związanych z bandami i bezpieczeństwem.”
Podkreśla również, że Kołodziej od lat angażuje się w poprawę bezpieczeństwa na torach żużlowych, co mogło wpłynąć na jego odbiór przez opinię publiczną:
„Sądzę, że na odbiór tej sytuacji wpływ ma to, że Janusz tak zdecydowanie upomina się o bezpieczeństwo na torach żużlowych. Myślę, że właśnie to sprawiło, że po meczu w Krośnie został tak niesprawiedliwie podsumowany.”
Mistrz na przyczepnych torach
W odpowiedzi na sugestie, że Kołodziej może mieć problemy z przyczepnymi torami, Cegielski stanowczo zaprzecza:
„Janusz jest w stanie ścigać się na przyczepnych torach na pełen gaz w każdym wyścigu. Nie brakuje mu siły tak samo jak przed urazami, które zaliczył w ubiegłym roku. Ale przecież chcąc jeździć dobrze na bardzo przyczepnych torach, to nie jest kwestia sił, tylko odpowiedniej techniki, obycia i dogrania ustawień motocykla.”
Zwraca również uwagę na różnice między ligami:
„Już przed sezonem mówiłem, że starty Janusza w tej lidze to będzie problem. To są inne tory i mniej przewidywalni zawodnicy. Nie byłem zwolennikiem zejścia do niższej ligi. To Janusz podjął decyzję, że chce się poświęcić leszczyńskiemu klubowi.”
Decyzja o rezygnacji z Grand Prix
Kołodziej zrezygnował z udziału w eliminacjach do Grand Prix, co wzbudziło kontrowersje. Cegielski tłumaczy tę decyzję:
„Początek tego sezonu jest dla Janusza trudny pod względem mentalnym. On chce teraz wrócić do spokojnych przygotowań do kolejnych spotkań ligowych. Nie ma już u niego chęci i marzeń o jeździe w Grand Prix czy SEC.”
Podkreśla również, że Kołodziej nie musi już niczego udowadniać:
„Janusz jest na takim etapie kariery, że może zrobić co zechce i inni powinni podejść do tego ze zrozumieniem i szacunkiem. Lista jego sukcesów jest wyjątkowo długa. On po prostu nie musi już niczego udowadniać.”
Zaangażowanie w poprawę bezpieczeństwa
Cegielski chwali Kołodzieja za jego działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na torach:
„Janusz poświęcił tej kwestii bardzo dużo sił, nerwów, pozycji i autorytetu. Walczył z tym, czego osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo nie dopilnowały. Nie ulega wątpliwości, że dmuchane bandy były montowane nieregulaminowo.”
Zwraca uwagę na niesprawiedliwą krytykę, z jaką spotkał się zawodnik:
„Nie jest dla mnie zrozumiałym dlaczego dochodzi do hejtowania i obrażania Janusza. Robią to również dziennikarze, którzy nie podejmują żadnego wysiłku, żeby rozstrzygnąć, kto ma w tym sporze rację.”
Podsumowanie
Krzysztof Cegielski w wywiadzie udzielonym portalowi glosleszna.pl 24 kwietnia 2025 roku stanowczo broni Janusza Kołodzieja przed krytyką i hejtem.
Źródło i zdjęcie: publiczny Fb Glosleszna.pl






