W Stacji Kolejarz Opole Mateusz Stadnicki przeprowadził rozmowę z Jarosławem Dymkiem — menedżerem oraz dyrektorem sportowym OK Kolejarza Opole. W szczerym i konkretnym wywiadzie działacz szeroko omówił przebieg tegorocznego okna transferowego, sytuację kadrową oraz cele, jakie klub stawia sobie przed nadchodzącym sezonem. To ważny głos w kontekście odbudowy zespołu po wyjątkowo trudnym roku.
Krótkie, ale treściwe negocjacje
Opolski klub od kilku tygodni pracował nad wzmocnieniem składu po nieudanej kampanii ligowej. Jarosław Dymek podkreśla, że mimo intensywności, proces budowy drużyny przebiegał bez zbędnych komplikacji.
Dymek mówi wprost:
– Krótkie, intensywne, ale uważam, że z pozytywnym skutkiem. Można powiedzieć, że cel zrealizowaliśmy w stu procentach. Mieliśmy określoną pulę zawodników, z którymi chcieliśmy podjąć rozmowy i szybko się dogadaliśmy. Ja z tego okienka jestem zadowolony.
Kolejarz w bardzo krótkim czasie pozyskał zawodników, którzy mają stać się nowymi filarami drużyny. Jednocześnie klub zachował najważniejsze elementy krajowego składu, co ma zapewnić stabilność i powtarzalność wyników.
Konkretnie, bez przeciągania. „Obie strony chciały”
Transfery Vaclava Milika i Patricka Hansena zwracają uwagę kibiców nie tylko w Opolu. Obaj zawodnicy mają za sobą sezony, które nie ułatwiały im drogi do klubów z wyższych lig, jednak Kolejarz dostrzegł w nich potencjał, a negocjacje okazały się wyjątkowo sprawne.
Dymek tak komentuje przebieg rozmów:
– Ciężko mi określić. Wydaje mi się, że z tą grupą zawodników bardzo szybko osiągnięto nić porozumienia. To nie było tak, że Kolejarz chciał ich mieć, tylko po pierwszych rozmowach było widać, jak bardzo chcą być z nami — podkreśla działacz. – Kiedy obie strony chcą, takie rozmowy układają się dosyć łatwo. To nie były jakieś rozmowy trwające tygodniami, wielogodzinne. Poszło to dosyć płynnie oraz sprawnie.
Wzmocnienia, które trafiły do Opola, dają klubowi duże możliwości. Milik i Hansen mogą okazać się kluczowi, tak jak od lat jest nim Oskar Polis — jeden z czołowych polskich zawodników Krajowej Ligi Żużlowej.
Nowi liderzy? Dymek tonuje nastroje
Choć skład Kolejarza wygląda obiecująco, dyrektor sportowy ostrożnie podchodzi do nadawania roli liderów jeszcze przed pierwszym wyjazdem na tor.
– Nie będę jeszcze mówił o rolach. Każdy na torze ma zdobywać punkty i pomagać zespołowi wygrywać mecze. Mamy krajowego lidera w osobie Oskara Polisa i takim wyróżniającym się zawodnikiem zagranicznym powinien być Vacek Milik. Razem z prezesem głęboko wierzymy, że Patrick Hansen naprawdę pokaże wielką klasę, bo umiejętności ma przeolbrzymie i jakie miał ciężkie sytuacje życiowo-torowo-kontuzyjne. Ma coś do udowodnienia i wydaje mi się, że będzie silnym punktem zespołu.
To jasny sygnał, że w Opolu postawiono na równomierny, stabilny skład, oparty na jakości, ale i wewnętrznej motywacji zawodników.
Czysta karta po trudnym sezonie
Miniony rok to dla opolskiego klubu seria rozczarowań — jedyne dwa zwycięstwa odniesiono nad Speedway Kraków. W nowym sezonie Kolejarz ma rozpocząć od zera, a budowa składu i zmiana filozofii mają temu sprzyjać.
Jarosław Dymek apeluje do kibiców o zaufanie i wspólne wsparcie:
– Zapomnijmy o tych porażkach i niepowodzeniach. Staramy się robić coś dobrego, aby Kolejarz wyszedł na prostą. Potrzebujemy waszego wsparcia i myślę, że wspólnymi siłami naprawdę możemy osiągnąć wiele i będziemy do tego dążyć. Bez waszej pomocy będzie nam szalenie ciężko.
To być może najważniejsze słowa całego wywiadu — w Opolu buduje się projekt, który ma przywrócić klubowi stabilność, sportową wartość i wiarę kibiców.
Rozmowa na YouTube (premiera 2.12.br. o godz. 18:00):
Zdjęcie: publiczny FB Kolejarz Opole






