W niedzielę na stadionie przy ulicy Wrzesińskiej w Gnieźnie rozegrano 15. edycję turnieju o Koronę Bolesława Chrobrego – Pierwszego Króla Polski. Choć insygnia królewskie – korona, miecz i płaszcz – trafiły w ręce pięciokrotnego mistrza świata Bartosza Zmarzlika, to jednym z największych bohaterów wieczoru okazał się Artiom Łaguta z Betard Sparty Wrocław, który zajął drugie miejsce po kapitalnym finale, w którym wykazał się nie lada charakterem.
Historyczna sceneria, światowy poziom
Zawody w Gnieźnie od lat wyróżniają się wyjątkową oprawą. Zawodnicy przybyli na prezentację na wozach konnych w towarzystwie wojów i rycerzy, a nad stadionem unosiła się melodia Bogurodzicy – pieśni, która od wieków towarzyszy Polakom w chwilach szczególnej wagi. Po kilku edycjach ze słabszą obsadą, w 1000-lecie koronacji pierwszych królów Polski organizatorzy postanowili wskrzesić dawny blask imprezy. I udało się – skład zawodów przypominał rundę Grand Prix.
Obok Zmarzlika i Łaguty, na torze pojawili się m.in. Jason Doyle, Fredrik Lindgren, Wiktor Przyjemski czy Patryk Dudek. Wystąpili również zawodnicy miejscowego Startu Gniezno, w tym Kevin Fajfer, który otarł się o udział w biegu barażowym.
Łaguta z pazurem – od zera do bohatera
Start turnieju dla Artioma Łaguty nie był idealny – po wygranej w pierwszym biegu z Jasonem Doylem i Kevinem Fajferem, niespodziewanie zaliczył zero punktów w swoim drugim starcie. Ale wrocławianin, jak na zawodnika z tytułem indywidualnego mistrza świata przystało, potrafił się podnieść. Kolejne dwie „trójki” i awans do biegu barażowego, w którym stoczył znakomity pojedynek z Jasonem Doylem, Fredrikiem Lindgrenem i Robertem Chmielem.
To właśnie Łaguta, choć linię mety minął drugi za Doylem, zagwarantował sobie miejsce w finale, gdzie miał stawić czoła Zmarzlikowi, Lebiediewowi i ponownie Doyle’owi. Bieg finałowy był ukoronowaniem całych zawodów – choć nie zabrakło w nim dramatów.
Finał jak z eposu – walka, defekt i honor
Zmarzlik, jako najlepszy zawodnik fazy zasadniczej, ustawił się pod najlepszym polem startowym i już na pierwszym łuku objął prowadzenie. Za jego plecami rozgorzała zażarta walka – Łaguta rzucił się w pogoń, naciskany przez Jasona Doyle’a, który jechał jak po swoje. Australijczyk na drugim okrążeniu znalazł się już przed Rosjaninem, ale… jego motocykl odmówił posłuszeństwa. Defekt wyeliminował Doyle’a i otworzył drogę do srebrnego medalu dla zawodnika Betard Sparty Wrocław.
Łaguta nie zwalniał jednak tempa. Choć Zmarzlik miał już wyraźną przewagę, zawodnik z Wrocławia nie zamierzał odpuszczać. Zbliżył się na dystans walki i jeszcze w ostatnim łuku próbował ataku przy kredzie. Zabrakło może długości motocykla, ale styl jazdy i nieustępliwość Artioma zrobiły na kibicach ogromne wrażenie.
– To był finał z charakterem. Czułem się świetnie i wiedziałem, że jeśli tylko dostanę się do czwórki, to mogę powalczyć – mówił po zawodach Łaguta. – Szkoda tylko, że start nie poszedł najlepiej. Ale nie poddałem się. I to drugie miejsce smakuje jak zwycięstwo.
Zmarzlik z koroną, ale nie bez zadyszki
Bartosz Zmarzlik, mimo triumfu, nie miał łatwej przeprawy. Stracił punkty w wyścigu z Doyle’em i Lebiediewem, ale poza tym był nieuchwytny. Zasłużenie odebrał królewskie insygnia i został kolejnym po Gollobie, Hancocku, Sajfutdinowie i Janowskim triumfatorem Chrobrego.
– To wyjątkowy turniej i bardzo się cieszę, że wreszcie udało mi się go wygrać – przyznał mistrz świata z Kinic. – Uwielbiam takie wydarzenia z historią w tle, a Gniezno przygotowało coś naprawdę pięknego.
Gniezno znów stolicą żużla
Kibice szczelnie wypełnili stadion, mimo chłodnej aury. Głośno dopingowali lokalnych zawodników i oklaskiwali każdego efektownego manewru. Gospodarze – zwłaszcza Kevin Fajfer i Casper Henriksson – zaprezentowali się solidnie, choć do awansu do decydujących wyścigów zabrakło niewiele.
Komentatorską wartość dodaną zapewnił Jacek Dreczka, spiker Betard Sparty Wrocław i autor podcastu „Mówi się żużel”. Jego humorystyczne i trafne komentarze znakomicie wpasowały się w rycerski klimat zawodów.
Klasyfikacja końcowa – Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego 2025:
Wyniki Turnieju o Koronę Bolesława Chrobrego, 06.04.br w Gnieźnie:
1. Bartosz Zmarzlik (Orlen Oil Motor Lublin) – 13 (3,3,1,3,3) + wygrana w finale
2. Artiom Łaguta (Betard Sparta Wrocław) – 10 (3,0,3,3,1) + 2 miejsce w finale
3. Andrzej Lebiediew (Gezet Stal Gorzów) – 12 (3,3,3,2,1) + 3 miejsce w finale
4. Jason Doyle (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa)- 11 (1,2,2,3,3) + def w finale
5. Fredrik Lindgren (Orlen Oil Motor Lublin) – 10 (1,1,3,3,2)
6. Robert Chmiel (H. Skrzydlewska Orzeł Łódź) – 9 (3,3,0,1,2)
7. Kevin Fajfer (Ultrapur Start Gniezno) – 9 (2,1,3,2,1)
8. Wiktor Przyjemski (Orlen Oil Motor Lublin) – 7 (2,0,1,1,3)
9. Wadim Tarasienko (Bayersystem GKM Grudziądz) – 7 (1,2,2,2,0)
10. Jack Holder (Orlen Oil Motor Lublin) – 7 (1,2,2,0,2)
11. Casper Henriksson (Ultrapur Start Gniezno) – 6 (0,3,2,1,0)
12. Piotr Pawlicki (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 6 (2,1,0,0,3)
13. Adam Ellis (Ultrapur Start Gniezno) – 5 (0,2,1,2,0)
14. Patryk Dudek (KS Toruń) – 5 (2,1,0,0,2)
15. Oskar Fajfer (Gezet Stal Gorzów) – 2 (0,0,1,0,1)
16. Oliver Berntzon (Moonfin Malesa Ostrów) – 1 (0,0,0,1,0)
17. Patryk Budniak (Ultrapur Start Gniezno) – NS
Bieg po biegu:
1. Zmarzlik, Przyjemski, Tarasienko, O. Fajfer
2. Lebiediew, Dudek, Lindgren, Henriksson
3. Łaguta, K. Fajfer, Doyle, Ellis
4. Chmiel, Pawlicki, Holder, Berntzon
5. Chmiel, Doyle, Dudek, Przyjemski
6. Henriksson, Ellis, Pawlicki, O. Fajfer
7. Zmarzlik, Holder, Lindgren, Łaguta
8. Lebiediew, Tarasienko, K. Fajfer, Berntzon
9. Łaguta, Henriksson, Przyjemski, Berntzon
10. K. Fajfer, Holder, O. Fajfer, Dudek
11. Lebiediew, Doyle, Zmarzlik, Pawlicki
12. Lindgren, Tarasienko, Ellis, Chmiel
13. Lindgren, K. Fajfer, Przyjemski, Pawlicki
14. Łaguta, Lebiediew, Chmiel, O. Fajfer
15. Zmarzlik, Ellis, Berntzon, Dudek
16. Doyle, Tarasienko, Henriksson, Holder
17. Przyjemski, Holder, Lebiediew, Ellis
18. Doyle, Lindgren, O. Fajfer, Berntzon
19. Zmarzlik, Chmiel, K. Fajfer, Henriksson
20. Pawlicki, Dudek, Łaguta, Tarasienko
Baraż: Doyle, Łaguta, Chmiel, Lindgren
Finał: Zmarzlik, Łaguta, Lebiediew, Doyle (d)
Podsumowanie
Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego 2025 udowodnił, że żużel w historycznej oprawie potrafi porwać tłumy. Choć Bartosz Zmarzlik sięgnął po tytuł króla Gniezna, to Artiom Łaguta skradł serca kibiców walecznością i nieustępliwością. Jeśli tak ma wyglądać początek sezonu – fani speedwaya mogą szykować się na naprawdę emocjonujące miesiące.
Zdjęcie: publiczny fb Startu Gniezno







