Polski żużel w ostatnich tygodniach przeżywa trudne chwile, szczególnie w Małopolsce. Po tym, jak z rozgrywek Krajowej Ligi Żużlowej praktycznie bez walki wycofała się drużyna Unii Tarnów, kolejnym ośrodkiem, nad którym zawisły czarne chmury, był Kraków.
Jeszcze kilka dni temu istniało realne zagrożenie, że ambitny projekt Speedway Kraków może zostać poważnie zachwiany, a nawet zakończony. Dziś jednak wszystko wskazuje na to, że sytuację udało się opanować, a drużyna wystartuje w nadchodzącym sezonie.
Problem z obiektem przy ulicy Odmogile
Największym wyzwaniem dla krakowskiego klubu była kwestia korzystania ze stadionu przy ulicy Odmogile w Nowej Hucie. To właśnie tam znajduje się tor żużlowy, na którym miał rywalizować zespół Speedway Kraków.
Sprawa nie była jednak prosta, ponieważ obiekt jest współdzielony z klubem piłkarskim Wanda Nowa Huta, występującym na poziomie ligi okręgowej.
W ostatnim czasie pojawiły się poważne napięcia dotyczące dzielenia infrastruktury sportowej. Brak porozumienia między klubami mógł doprowadzić do sytuacji, w której żużlowcy nie mieliby gdzie trenować ani rozgrywać spotkań ligowych.
Dlatego w ostatnich dniach doszło do intensywnych rozmów z udziałem władz miasta.
Rozmowy z miastem
Z informacji płynących z Krakowa wynika, że przedstawiciele Speedway Kraków spotkali się z ważnymi osobami związanymi z samorządem.
W proces rozmów zaangażowany był również Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa. Właśnie od decyzji władz miasta w dużej mierze zależy przyszłość inwestycji w infrastrukturę żużlową w Nowej Hucie.
Bez zapowiadanych wcześniej inwestycji trudno byłoby myśleć o dalszym rozwoju klubu. A plany działaczy sięgają znacznie dalej niż tylko jazda w najniższej klasie rozgrywkowej.
Ambitne plany klubu
Choć w poprzednim sezonie Speedway Kraków zajął ostatnie miejsce w tabeli Krajowej Ligi Żużlowej, projekt budowany w Nowej Hucie wciąż uchodzi za jeden z ciekawszych w polskim żużlu.
Działacze postawili wówczas na oszczędny skład, traktując pierwszy sezon jako etap budowy drużyny i organizacji.
W drugim roku startów cele są już zdecydowanie ambitniejsze. Po zakontraktowaniu nowych zawodników w Krakowie mówi się nawet o walce o fazę play-off.
Do zespołu dołączyli m.in.:
- Nicolai Klindt
- Marko Lewiszyn
Nieoficjalnie mówi się także o możliwym transferze jednego z najbardziej rozpoznawalnych żużlowców świata – Nickim Pedersenie.
Plan B: przeprowadzka do Tarnowa
Kiedy sytuacja w Krakowie zaczęła się komplikować, działacze klubu przygotowali alternatywne rozwiązania.
Jednym z nich była przeprowadzka do Tarnowa, gdzie stadion może pozostać bez gospodarza po wycofaniu się Unii z rozgrywek ligowych.
Prezes klubu, Mikołaj Frankiewicz, wysłał nawet zapytanie w tej sprawie do tarnowskiego magistratu.
Ostatecznie jednak – po ostatnich rozmowach z władzami Krakowa – ten scenariusz stał się praktycznie nieaktualny.
Najczarniejszy scenariusz: sprzedaż licencji
Najbardziej dramatyczny wariant zakładał sprzedaż licencji na starty w Krajowej Lidze Żużlowej.
Władze Speedway Kraków brały pod uwagę możliwość przekazania jej komuś z Tarnowa, gdyby pojawiła się osoba lub grupa zdolna uratować żużel w tym mieście.
Na szczęście wszystko wskazuje na to, że do takiego rozwiązania nie dojdzie.
Byłby to ogromny cios dla krakowskiego środowiska żużlowego, które przez ostatnie lata pracowało nad reaktywacją dyscypliny w Nowej Hucie.
Kibice też zareagowali
Cała sytuacja wywołała duże emocje wśród kibiców. Fani żużla w Krakowie zaczęli aktywnie zabiegać o przyszłość klubu.
Jednym z przejawów ich zaangażowania była petycja skierowana do prezydenta miasta, dotycząca inwestycji w infrastrukturę i wsparcia dla żużla.
To pokazuje, że mimo trudności w Krakowie wciąż istnieje środowisko gotowe walczyć o rozwój tej dyscypliny.
Żużel zostaje w Krakowie
Po serii rozmów i napiętych negocjacji wszystko wskazuje na to, że Speedway Kraków ustabilizował swoją sytuację organizacyjną.
Ostatnio bardzo dobrą informację przekazał prezes klubu Speedway Kraków, Mikołaj Frankiewicz:
– Podpisaliśmy przedwstępną umowę, zakończyliśmy negocjacje. Właściwą umowę dotyczącą najmu stadionu powinniśmy podpisać w najbliższych dniach. Istnieją duże szanse, że wystartujemy w Krajowej Lidze Żużlowej przed własną publicznością, ale dopóki końcowe porozumienia nie zostaną podpisane, pewności nie mam.
Najważniejsza informacja jest taka, że zespół wystartuje w nadchodzącym sezonie Krajowej Ligi Żużlowej.
Dla krakowskiego środowiska żużlowego to ogromna ulga. Zwłaszcza że w tym samym regionie niedawno z ligowej mapy Polski zniknął Tarnów.
Dlatego w Nowej Hucie nikt nie ukrywa, że celem jest nie tylko przetrwanie, ale dalszy rozwój – a w przyszłości awans do Metalkas 2. Ekstraligi, a może nawet powrót Krakowa na najwyższy poziom ligowy w Polsce.
Na razie jednak najważniejsze jest jedno: żużel pod Wawelem przetrwał najtrudniejszy moment.
Zdjęcie: publiczny Fb Speedway Kraków








