Kończy się transferowa saga z udziałem Jakuba Krawczyka. Młody żużlowiec Betard Sparty Wrocław, który w tym sezonie kończy wiek juniora, ustalił już warunki kontraktu z Gezet Stalą Gorzów. Do tej pory brakowało jedynie zgody wrocławskiego klubu, ale to zielone światło ma zostać wkrótce dane.

„Jakub Krawczyk ustalił warunki kontraktu. Wkrótce zielone światło na transfer” – poinformowano w sportowychfaktach.wp.pl.

Grudziądz był blisko, ale tylko wypożyczenie wchodziło w grę

Jeszcze do połowy sierpnia wydawało się, że Krawczyk przeniesie się do Bayersystem GKM Grudziądz. Przekonani byli o tym zarówno działacze tego klubu, jak i włodarze Sparty. Problemem okazała się jednak forma przejścia – GKM chciał definitywnego transferu, podczas gdy Sparta była gotowa rozważać jedynie roczne wypożyczenie. Gdy stało się jasne, że ostateczna sprzedaż nie wchodzi w grę, temat upadł.

Gorzów wybawieniem dla Stali

Z czasem opcja gorzowska zaczęła nabierać coraz większych kształtów. Jakub Krawczyk uzgodnił indywidualny kontrakt ze Stalą i jest zdecydowany reprezentować ten klub w sezonie 2026, jako zawodnik na pozycji U24. Pozyskanie 21-letniego (w przyszłym sezonie 22-letniego) żużlowca z Wrocławia będzie dla Stali wręcz zbawieniem – dzięki niemu zespół będzie dysponował trójką polskich seniorów, co ułatwi Gorzowianom skompletowanie składu.

Dzięki temu rozwiązaniu na pozycji juniorskiej Stal będzie mogła postawić na Adama Bednara i Oskara Palucha. Ofiarą zmian stanie się zapewne Mathias Pollestad, który był długo przymierzany do roli zawodnika U24.

Jeśli Gorzowianie utrzymają się w PGE Ekstralidze, to skład ma wyglądać naprawdę solidnie – poza Krawczykiem w zespole pojadą Anders Thomsen, Jack Holder, Paweł Przedpełski, a bardzo realne jest także zatrzymanie Oskara Fajfera.

Strategia Sparty: wypożyczenie i powrót

Choć teraz Krawczyk trafi na wypożyczenie do Gorzowa, to Betard Sparta Wrocław nie ma zamiaru tracić swojego obecnie najlepszego juniora. Klub już wcześniej doszedł z nim do porozumienia dotyczącego kontraktu na trzy najbliższe lata, a więc do zakończenia przez niego startów w kategorii U24.

Plan jest klarowny: sezon 2026 Krawczyk spędzi na wypożyczeniu, a w latach 2027–2028 wróci do Wrocławia, gdzie ma zająć miejsce kończącego wówczas wiek zawodnika U24 Bartłomieja Kowalskiego. W 2027 roku Kowalski będzie już 25-latkiem.

Krawczyk gotowy na nowy rozdział kariery

Dla samego zawodnika to ogromna szansa. Kończy on właśnie wiek juniora, więc czas na wejście w świat seniorskiego ścigania. W Gorzowie nie będzie musiał walczyć o miejsce w składzie – Stal potrzebuje go jako pewnego punktu formacji seniorskiej – w tym przypadku spełniającego wymóg zawodnika U24. To komfort, który na starcie seniorskiej kariery może być bezcenny.

Saga z jego transferem dobiegła końca. Wrocławianie uszanują wybór swojego zawodnika, a jednocześnie zabezpieczą przyszłość drużyny, planując, by Jakub Krawczyk stał się kluczową postacią Sparty już od sezonu 2027. Jak pokazuje tegoroczna historia choćby Stali Gorzów, brak solidnego, polskiego zawodnika formacji U24 bardzo komplikuje sytuację drużyny w zmaganiach ligowych. A dobry polski zawodnik do 24 roku życia jest bardzo cenny na żużlowym rynku. Wrocławianie mając powyższe na uwadze, w tej formacji są zabezpieczeni na najbliższe trzy sezony. Ułatwi to kontraktowanie innych zawodników, w tym jednego zagranicznego juniora do wyjściowego składu meczowego. Jak wiadomo ekipa z Dolnego Śląska ma dwóch zdolnych Duńczyków poniżej 21 roku życia: Mikkela Andersena (17 lat) oraz 19-lerniego Williamia Drejera.

Zdjęcie: Maciej Trubisz