W niedzielny wieczór 29 września, jak zwykle przy wypełnionym Stadionie Olimpijskim, rozegrał się pierwszy akt finałowej rywalizacji. Podobnie jak w ubiegłym sezonie o złoto tegorocznych rozgrywek PGE Ekstraligi rywalizują Betard Sparta oraz Orlen Oil Motor Lublin.

Przed spotkaniem odbyło się pożegnanie Taia Woffindena, który po raz ostatni wystąpił na prezentacji zawodników. Brytyjczyk przez 13 sezonów bronił barw Sparty Wrocław.

Wielki finał PGE Ekstraligi rozpoczęło zwycięstwa biegowego gości– drugi na mecie był Artem Łaguta, nie punktował Bartłomiej Kowalski.

Do ostatniej chwili nie było wiadomo czy na torze pojawi się Jakub Krawczyk. Młodzieżowy Indywidualny Mistrz Polski w pierwszym swoim wyścigu podczas piątkowej rundy SGP2 uczestniczył w groźnym karambolu, którego sprawcą był zawodnik Motoru Bartosz Bańbor. Z Motoareny Toruń Wrocławianin został zawieziony do szpitala, który opuścił mając założone 30 szwów. Krawczykowi sił starczyło na jeden – młodzieżowy bieg, w którym na ostatniej prostej pokonał sprawcę piątkowego wypadku – Bańbora.

Osłabiona Sparta- przypomnijmy, iż bez Taia Woffindena,z Maciejem Janowskim po kontuzji i wspomnianym wcześniej Jakubem Krawczykiem nie rozpoczęła finału, tak jak meczu kończącego zasadniczą część sezonu. Już w drugiej serii startów Spartanie skorzystali z rezerwy taktycznej. Za Francisa Gustsa pojechał Artem Łaguta, który w 6 startach uzbierał ostatecznie 16 pkt. i bonus. Niestety, bardzo słabo w tym pojedynku pojechał Bartłomiej Kowalski, który w spotkaniu 14 kolejki przeciwko Lublinianom zdobył płatny komplet (14 pkt. plus bonus).

W ekipie gospodarzy zabrakło armat na tak wyrównaną drużynę jaką jest Motor. Zespół gości pokazał, że jest wyrównaną ekipą, praktycznie bez luk w składzie. Najważniejszym faktem jest to, iż obie walczące o drużynowe mistrzostwo Polski drużyny uraczyły widzów świetnym widowiskiem. Miejscowi starali się o jak najlepszy wynik i w środkowej części spotkania – biegi 7,8 i 9 wygrali w stosunku 14-4 i ze stanu 14-22 zrobiło się 28-26 dla Sparty. Żużlowcy gospodarzy wlali tym samym sporo nadziei wrocławskim kibicom na końcowy sukces. Jednak odpowiedź gości w 10 wyścigu była bardzo mocna. Podwójna wygrana i odzyskanie prowadzenia, którego Motor nie oddał już do ostatniego biegu.

13 gonitwa okazała się tą, która ostatecznie zdecydowała o wygranej gości. Po starcie na prowadzeniu byli Spartanie. Jednak atak przy krawężniku Zmarzlika sprawił, że zrobiło się małe zamieszanie, na którym skorzystał także Frederik Lindgren, który wyprzedził obu Wrocławian – Daniela Bewley i Macieja Janowskigo. Kolejne 5-1 dla gości i 44-34 w całym meczu. Biegi nominowane wygrali miejscowi 9-3, ale nie zmieniło to już zwycięzcy tego emocjonującego spotkania.

Goście ostatecznie wygrali czterema punktami. Motor miał bardziej wyrównaną drużynę, bez większych dziur w składzie. Żaden z przyjezdnych zawodników nie uzyskał dwucyfrowego wyniku (Zmarzlik uzyskał 9 punktów i jeden bonus). Ale czterech żużlowców z toru podniosło co najmniej osiem oczek. We Wrocławiu jedynie Artem Łaguta i Daniel Bewley punktowali na świetnym poziomie. Jak niejednokrotnie pokazała historia spotkań żużlowych we dwóch nie ma szans na wygranie spotkania – szczególnie gdy przeciwnik jest tak silny jak ekipa Motoru Lublin. W sobotę 5 października odbędzie się spotkanie rewanżowe. Wiadomo, iż to jest żużel i wszystko może się zdarzyć, ale wydaje się to mission impossible by Spartanie zdobyli w Lublinie 48 punktów.

Mecz zakończył się wynikiem 43:47 dla Motoru Lublin

Wyniki:

Betard Sparta Wrocław – 43 pkt.
9. Artem Łaguta – 16+1 (2,3,3,3,3,2*)
10. Dan Bewley – 13+2 (2,2*,2*,1,3,3)
11. Bartłomiej Kowalski – 1 (0,0,0,1)
12. Francis Gusts – 0 (0,-,-,-)
13. Maciej Janowski – 6 (2,2,1,0,1)
14. Marcel Kowolik – 4 (0,0,3,1,0)
15. Jakub Krawczyk – 3 (3,d,-)
16. Nikodem Mikołajczyk – 0 (0)

Orlen Oil Motor Lublin – 47 pkt.
1. Dominik Kubera – 8 (3,3,0,2,0)
2. Jack Holder – 9 (3,1,1,3,1)
3. Fredrik Lindgren – 4+2 (1,1*,0,2*)
4. Mateusz Cierniak – 8+1 (3,2,2,1*,0)
5. Bartosz Zmarzlik – 9+1 (1,1,2*,3,2)
6. Wiktor Przyjemski – 5+1 (1*,1,3)
7. Bartosz Bańbor – 4+1 (2,0,2*)
8. Bartosz Jaworski – ns

Bieg po biegu:
1. (63,91) Kubera, Łaguta, Lindgren, Kowalski – 2:4 – (2:4)
2. (64,73) Krawczyk, Bańbor, Przyjemski, Kowolik – 3:3 – (5:7)
3. (63,39) Holder, Janowski, Zmarzlik, Gusts – 2:4 – (7:11)
4. (64,47) Cierniak, Bewley, Przyjemski, Kowolik – 2:4 – (9:15)
5. (63,09) Łaguta, Cierniak, Lindgren, Kowalski – 3:3 – (12:18)
6. (63,66) Kubera, Janowski, Holder, Krawczyk (d) – 2:4 – (14:22)
7. (65,57) Łaguta, Bewley, Zmarzlik, Bańbor – 5:1 – (19:23)
8. (64,45) Kowolik, Cierniak, Janowski, Lindgren – 4:2 – (23:25)
9. (64,22) Łaguta, Bewley, Holder, Kubera – 5:1 – (28:26)
10. (64,90) Przyjemski, Zmarzlik, Kowolik, Kowalski – 1:5 – (29:31)
11. (64,97) Łaguta, Kubera, Cierniak, Kowolik – 3:3 – (32:34)
12. (65,08) Holder, Bańbor, Kowalski, Mikołajczyk – 1:5 – (33:39)
13. (64,93) Zmarzlik, Lindgren, Bewley, Janowski – 1:5 – (34:44)
14. (64,85) Bewley, Zmarzlik, Janowski, Kubera – 4:2 – (38:46)
15. (64,94) Bewley, Łaguta, Holder, Cierniak – 5:1 – (43:47)