Po siedmiu latach zakończyła się era Dariusza Śledzia w Betard Sparcie Wrocław. Choć zespół zdobył w tym roku brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski, klub zdecydował się na zmianę menedżera. Decyzję władz skomentował Artiom Łaguta, jeden z liderów wrocławskiego zespołu.
Sześć medali w siedem lat – koniec imponującego etapu
Dariusz Śledź objął Betard Spartę Wrocław w 2019 roku. Od tamtej pory klub z Dolnego Śląska zdobył sześć medali Drużynowych Mistrzostw Polski:
- złoty w 2021 roku,
- srebrne w 2019, 2023 i 2024,
- brązowe w 2020 i 2025.
Jedynym sezonem bez medalu był rok 2022 – sezon szczególny, bo wówczas Sparta straciła Artioma Łagutę, który z powodu międzynarodowych sankcji nie mógł startować w PGE Ekstralidze.
Śledź zbudował we Wrocławiu zespół walczący o najwyższe cele niemal co roku. Jego bilans – sześć medali w siedem sezonów – czyni go jednym z najbardziej utytułowanych trenerów XXI wieku w polskim żużlu.
Mimo tego prezes klubu, Andrzej Rusko, uznał, że czas na zmiany. Nowym menedżerem zespołu został Piotr Protasiewicz, który do tej pory był związany z zielonogórskim Falubazem.
Łaguta: „Trudno nie czuć żalu”
W rozmowie z WP SportoweFakty głos zabrał Artiom Łaguta, który nie krył sympatii wobec odchodzącego menedżera:
– Od pewnego czasu miałem świadomość, że dojdzie do zmiany na tym stanowisku. Ciężko mi na razie przewidzieć, czy to będzie dobra zmiana. Darek Śledź również ma bogate doświadczenie żużlowe i moim zdaniem był bardzo dobrym trenerem. Nie mogę powiedzieć na niego złego słowa. Wszystkie medale Sparty w ostatnich latach to także jego zasługa. Miał w to duży wkład – mówi Łaguta.
Rosjanin z polskim paszportem nie ukrywa, że rozstanie po tylu latach wspólnej pracy nie jest łatwe.
– Jest mi trochę żal, że odchodzi. Kiedy pracuje się razem tyle lat, a potem nagle dochodzi do rozstania, trudno nie czuć żalu. To w końcu pewien etap, który się zamyka. To jednak decyzja prezesa, więc trzeba zaufać, że wie, co robi – dodał zawodnik Betard Sparty Wrocław.
Nowy etap dla Sparty i Łaguty
Od kilku dni Artiom Łaguta jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Na swoim profilu na Instagramie opublikował enigmatyczny wpis, który może odnosić się do zmian w klubie i nadchodzącego sezonu:
„Czasami trzeba coś zmienić, żeby być najlepszym 🧐 Wkrótce wszystko się wyjaśni.”
Wpis, który pojawił się tydzień temu, wywołał wśród kibiców falę spekulacji – wielu uznało, że to odniesienie do zmian sztabu szkoleniowego i nowego otwarcia w drużynie mistrzów z 2021 roku.
Nowy menedżer, Piotr Protasiewicz, ma rozpocząć pracę już w trakcie przygotowań zimowych. Dla wrocławskiego zespołu będzie to ważny okres – drużyna ma ambicje, by po brązowym medalu ponownie wrócić na szczyt PGE Ekstraligi.
Śledź odchodzi z podniesioną głową
Choć decyzja o rozstaniu ze Śledziem była zaskoczeniem dla części kibiców, nie można zapominać o jego ogromnym wkładzie w sukcesy Sparty. To pod jego wodzą klub zdobył pierwszy od 15 lat tytuł mistrza Polski, a także stworzył stabilny i skuteczny zespół, w którym liderzy tacy jak Janowski, Woffinden czy Łaguta przez lata mogli rozwijać skrzydła.
Śledź odszedł z Wrocławia jako trener, który w siedem lat pracy sześć razy wprowadzał Spartę na podium DMP. To wynik, z którym trudno dyskutować.
Zdjęcie: Maciej Trubisz






