W niedzielę, 14 września 2025 roku, na Stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie, kibice byli świadkami meczu, który miał ogromne znaczenie dla historii klubu. Fogo Unia Leszno pokonała Abramczyk Polonię Bydgoszcz 50:40, a w dwumeczu zwyciężyła 95:85, zapewniając sobie powrót do PGE Ekstraligi.
Spotkanie nie było jednak łatwe. Deszczowe warunki sprawiły, że przed meczem konieczne było rozłożenie plandeki na torze. Choć zabieg pozwolił na rozegranie zawodów, żużlowcy Unii nie mogli przygotować nawierzchni w sposób, do którego są przyzwyczajeni.
Problemy na torze i dramaturgia meczu
Lider leszczyńskiej drużyny, Janusz Kołodziej, przyznał w rozmowie z Canal+ Sport, że miał problemy z dopasowaniem się do toru:
– Jak jest tor długo namoknięty pod plandeką to nie jest taki jakby się chciało. Ja pogubiłem się po zewnętrznej. Wiemy jaka jest dramaturgia tego meczu – komentował zawodnik.
Kołodziej, mimo dwóch słabszych wyścigów, podkreślał wagę spotkania oraz to, że kluczowe były punkty zdobywane przez wszystkich zawodników drużyny.
Słowa pełne wdzięczności
Po meczu Kołodziej nie zapomniał o osobach, które wspierają go na co dzień, zarówno w wymiarze sportowym, jak i osobistym. W szczególny sposób wyróżnił prezesa Unii Leszno, Józefa Dworakowskiego:
– Chciałbym podziękować moim sponsorom i sponsorom klubowym. Przede wszystkim jednak dziękuję Józefowi Dworakowskiemu. On bardzo o nas i o mnie dba. Dzięki niemu mogę się rozwijać i iść do przodu – powiedział wychowanek Unii Tarnów.
Józef Dworakowski od lat wspiera nie tylko sam klub, ale i poszczególnych zawodników, co Kołodziej podkreślił jako kluczowe w jego rozwoju i utrzymaniu wysokiej formy. Dodatkowo w ostatnim czasie po zawirowaniach związanych z byłym prezesem klubu, nie wahał się stanąć ponownie za sterami Unii, by zapewnić stabilność w funkcjonowaniu drużyny.
Powrót na salony żużlowe
Awans Unii Leszno do PGE Ekstraligi to wydarzenie, które kibice na Smoczyku będą pamiętać długo. To powrót na żużlowe salony po trudniejszym okresie, a dla zawodników – zwieńczenie ciężkiej pracy w minionym sezonie.
Janusz Kołodziej, jeden z najbardziej doświadczonych i utytułowanych żużlowców w Polsce, udowodnił, że potrafi łączyć sportową walkę z szacunkiem wobec osób, które stoją w cieniu, a odgrywają ogromną rolę w sukcesach drużyny.
Zdjęcie: publiczny Fb GlosLeszna.pl






