To już nie jest przypadek. To schemat. Kolejny raz polski żużel pokazuje, że potrafi sam podłożyć sobie nogę – i to w momencie, gdy powinien budować prestiż swoich najważniejszych rozgrywek. Publikacja listy startowej IMP Challenge w Świętochłowicach zamiast wywołać sportowe emocje, wywołała konsternację, irytację i jedno podstawowe pytanie: kto nad tym wszystkim panuje?

Bo trudno inaczej nazwać sytuację, w której dwóch zawodników – Przemysław Pawlicki i Jakub Miśkowiak – z definicji otrzymuje miejsce w całym cyklu Indywidualnych Mistrzostw Polski… tylko dlatego, że w dniu Challenge’u mają mecz ligowy. Bez walki, bez rywalizacji, bez konieczności wyjazdu na tor. Awans przyznany administracyjnie. Wprost z gabinetu i załatwiony przy „zielonym stoliku”.

Komentarz środowiska jest jednoznaczny. Znany statystyk min PGE Ekstraligi, Rafał Gurgulewicz ujął to krótko i dosadnie:

„Dwójka zawodników dostała awans do finałów IMP, bo jedzie mecz w dzień Challenge’u. Absurd.”

I trudno się z tym nie zgodzić. Bo gdzie w tym wszystkim sport? Gdzie równe zasady? Jak mają się czuć zawodnicy, którzy 1 maja będą walczyć o każdy punkt w Świętochłowicach, skoro inni dostali przepustkę „z urzędu”? I jeszcze „za pięć dwunasta” zmienia się regulamin dotyczący ilości zawodników awansujących do cyklu IMP (siedmiu zamiast ośmiu jak to było wcześniej ustalone). W całym świecie obowiązuje zasada, i nie zmienia się reguł w trakcie gry. A przecież rywalizacja o udział w tegorocznym cyklu IMP ruszyła 14 kwietnia i wtedy było wiadomo, iż z IMP Challenge awans do tegorocznego cyklu IMP wywalczy ośmiu zawodników…

Na tym jednak chaos się nie kończy. Bo skoro jest kolizja w terminarzu – to ktoś powinien nad tym zapanować kompleksowo. Tymczasem mamy do czynienia z kolejnym kuriozum: Sebastian Szostak, zawodnik Krono-Plast Włókniarza Częstochowa, który tego samego dnia ma mecz ligowy w Zielonej Górze… widnieje na liście rezerwowych IMP Challenge.

Absurd? Niedopatrzenie? A może ktoś „z automatu” wpisał nazwiska, nie zastanawiając się nad konsekwencjami? Trudno oprzeć się wrażeniu, że organizacyjny bałagan zaczyna być normą. Bo jeśli zawodnik nie może startować, to dlaczego figuruje na liście startowej – nawet w roli rezerwowego? A jeśli może – to jak zamierza pogodzić dwa wydarzenia jednocześnie?

W efekcie zamiast sportowego święta dostajemy chaos decyzyjny, brak spójności i decyzje, które podważają sens rywalizacji. I to wszystko w kontekście Indywidualnych Mistrzostw Polski – jednej z najważniejszych krajowych imprez.

Takie sytuacje nie tylko budzą kontrowersje. One po prostu kompromitują system.

Lista startowa IMP Challenge oraz zmiany w obsadzie i regulaminie

Poznaliśmy listę startową IMP Challenge, który już 1 maja odbędzie się w Świętochłowicach. Zawodnicy przystąpią do rywalizacji z przypisanymi numerami, a sama obsada – choć nieco zmodyfikowana względem pierwotnych założeń – zapowiada bardzo ciekawą walkę o awans do cyklu finałowego.

Ze względu na wyjątkowo napięty kalendarz i nałożenie się terminów z zaległym spotkaniem PGE Ekstraligi pomiędzy drużynami z Zielonej Góry i Częstochowy, w zawodach na „Skałce” nie zobaczymy Przemysława Pawlickiego oraz Jakuba Miśkowiaka. W ich miejsce szansę występu otrzymają kolejni zawodnicy z listy, czyli Radosław Kowalski oraz Bartosz Jaworski.

Na tę sytuację zareagował Polski Związek Motorowy, który – mając na uwadze zarówno sportowy poziom rywalizacji, jak i realia terminarza – zdecydował się przyznać obu nieobecnym zawodnikom stałe „dzikie karty” na nadchodzący cykl Indywidualnych Mistrzostw Polski.

Warto również zwrócić uwagę na delikatną korektę zasad awansu. W tym roku przepustkę
do finałowego cyklu uzyska siedmiu najlepszych zawodników IMP Challenge (zamiast dotychczasowych ośmiu), a Główna Komisja Sportu Żużlowego przyzna jeszcze jedną stałą „dziką kartę” na finały Indywidualnych Mistrzostw Polski. To rozwiązanie porządkuje strukturę rozgrywek i sprawia, że każdy bieg w Świętochłowicach będzie miał jeszcze większą wagę.


Lista startowa IMP Challenge w Świętochłowicach:
1.    Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław)
2.    Tobiasz Musielak (Cellfast Wilki Krosno)
3.    Mateusz Cierniak (Orlen Oil Motor Lublin)
4.    Kacper Łobodziński (Speedway Kraków)
5.    Bartłomiej Kowalski (Betard Sparta Wrocław)
6.    Maksymilian Pawełczak (Abramczyk Polonia Bydgoszcz)
7.    Jakub Jamróg (Innpro ROW Rybnik)
8.    Szymon Woźniak (Abramczyk Polonia Bydgoszcz)
9.    Bartosz Jaworski (Orlen Oil Motor Lublin)
10.    Piotr Pawlicki (FOGO Unia Leszno)
11.    Radosław Kowalski (Cellfast Wilki Krosno)
12.    Kevin Małkiewicz (BayerSystem GKM Grudziądz)
13.    Norbert Krakowiak (Ultrapur Omega Gniezno)
14.    Bartosz Bańbor (Orlen Oil Motor Lublin)
15.    Antoni Mencel (Hunters PSŻ Poznań)
16.    Krzysztof Buczkowski (Abramczyk Polonia Bydgoszcz)
R1.    Sebastian Szostak (KronoPlast Włókniarz Częstochowa)
R2.    Robert Chmiel (Cellfast Wilki Krosno)

IMP Challenge odbędzie się 1 maja o godzinie 15:00 w Świętochłowicach.

Link do zakupu wejściówek:

https://bit.ly/IMP2026_CHALLENGE_SWIETOCHLOWICE