Sobotnia, ósma runda cyklu Speedway Grand Prix 2026 na łotewskim torze w Rydze odbędzie się w zmienionej obsadzie. Organizatorzy oficjalnie potwierdzili, że w zawodach nie wystąpią Daniel Bewley oraz Jack Holder. Obaj nadal przechodzą rehabilitację po bardzo poważnych urazach odniesionych kilka tygodni temu. Ich miejsca zajmą Anders Thomsen i Jan Kvech.

To już kolejna runda tegorocznego cyklu, w której kontuzje mają bezpośredni wpływ na skład światowej czołówki. Zarówno Brytyjczyk, jak i Australijczyk od dłuższego czasu pozostają wyłączeni z rywalizacji, a proces ich powrotu na tor wymaga jeszcze czasu.

Bewley i Holder wciąż poza rywalizacją

Nieobecność Daniela Bewleya nie jest zaskoczeniem. Brytyjczyk nadal dochodzi do zdrowia po złamaniu kości udowej, którego doznał 20 maja podczas zawodów ligi duńskiej w Outrup. Uraz okazał się na tyle poważny, że wyeliminował jednego z najlepszych zawodników świata z kolejnych rund mistrzostw.

Jeszcze bardziej dramatyczny przebieg miał wypadek Jacka Holdera. Australijczyk odniósł wielonarządowe obrażenia podczas DEWALT FIM Speedway Grand Prix Polski we Wrocławiu 20 czerwca. Wśród urazów znalazły się między innymi złamanie kości ramiennej oraz złamania żeber. Holder również nie jest jeszcze gotowy do powrotu na tor, dlatego opuści kolejną eliminację mistrzostw świata.

Anders Thomsen ponownie wykorzysta szansę

Naturalnym zastępcą okazał się Anders Thomsen. Duńczyk już wielokrotnie udowodnił w tym sezonie, że potrafi skutecznie wykorzystywać rolę zawodnika rezerwowego.

W sezonie 2026 wystąpił już w sześciu rundach Speedway Grand Prix, zdobywając łącznie 54 punkty. Taki dorobek daje mu dziesiąte miejsce w klasyfikacji cyklu, mimo że nie jest jego stałym uczestnikiem.

Największy sukces odniósł 11 lipca w Malilli, gdzie wygrał BST FIM Speedway GP Szwecji. Ten triumf pokazał, że Thomsen jest w stanie skutecznie rywalizować z najlepszymi zawodnikami świata i walczyć o najwyższe lokaty. Regularne, dobre występy sprawiają również, że pozostaje jednym z najmocniejszych kandydatów do uzyskania stałej przepustki do cyklu Speedway Grand Prix 2027.

Jan Kvech znów dostaje swoją szansę

Drugim zawodnikiem, który pojawi się w Rydze, będzie Jan Kvech.

Czech również wystąpi w tym sezonie w Grand Prix już po raz siódmy jako zawodnik rezerwowy. Dotychczas zgromadził 46 punktów i również udowadnia, że potrafi skutecznie rywalizować z najlepszymi.

Najlepszy występ zanotował przed tygodniem podczas Grand Prix w Łodzi. Kvech po raz czwarty z rzędu awansował do Last Chance Qualifier, kończąc zawody z dorobkiem 12 punktów i zajmując piąte miejsce. Był to jego najlepszy rezultat w dotychczasowej karierze w cyklu Speedway Grand Prix.

Podobnie jak Thomsen, Czech walczy nie tylko o kolejne dobre wyniki, ale również o mocne argumenty w staraniach o miejsce wśród stałych uczestników mistrzostw świata w sezonie 2027.

Do stawki wraca Fredrik Lindgren

Dobrą wiadomością dla kibiców jest natomiast powrót Fredrika Lindgrena.

Szwed, którego zabrakło podczas ostatnich zawodów, został już wcześniej potwierdzony zarówno w składzie reprezentacji Szwecji na piątkowy półfinał Speedway of Nations World Cup w Rydze, jak i w sobotniej rundzie Speedway Grand Prix Łotwy.

Powrót jednego z najbardziej doświadczonych zawodników światowego speedwaya oznacza, że walka o czołowe miejsca ponownie będzie niezwykle wymagająca.

Ryga może mieć duże znaczenie dla dalszej walki o mistrzostwo

Ósma runda Speedway Grand Prix odbędzie się w momencie, gdy rywalizacja o końcowe rozstrzygnięcia w klasyfikacji generalnej wkracza w decydującą fazę sezonu.

Każdy zdobyty punkt może mieć ogromne znaczenie zarówno dla zawodników walczących o medal mistrzostw świata, jak i dla tych, którzy starają się przekonać organizatorów do przyznania stałych miejsc w przyszłorocznym cyklu.

Anders Thomsen i Jan Kvech ponownie staną przed szansą udowodnienia swojej wartości. Obaj już kilkukrotnie pokazali, że potrafią wykorzystać niespodziewaną okazję. W sobotę na torze w Rydze będą chcieli zrobić kolejny krok w kierunku jeszcze mocniejszej pozycji w światowym żużlu.

Jednocześnie kibice nadal czekają na powrót Daniela Bewleya i Jacka Holdera. Obaj należą do ścisłej światowej czołówki, jednak w tym sezonie ich walkę z rywalami zastąpiła walka o pełny powrót do zdrowia. Sobotnia runda na Łotwie będzie kolejną, którą będą musieli oglądać z dala od toru.

Zdjęcie: publiczny FB FIM Speedway Grand Prix