Sobota 9 maja upłynie pod znakiem reprezentacyjnego żużla. Na stadionie przy ulicy Hetmańskiej w Rzeszowie odbędzie się finał Drużynowych Mistrzostw Europy, w którym reprezentacja Polski powalczy o piąte z rzędu złoto tej imprezy. Biało-Czerwoni pozostają niepokonani od momentu powstania cyklu i również tym razem są głównymi kandydatami do triumfu.

Początek zawodów zaplanowano na godzinę 16:15. Transmisję na żywo przeprowadzi TVP Sport.

Atmosfera wokół zawodów jest wyjątkowa. Do Rzeszowa przyjadą największe gwiazdy europejskiego speedwaya, a kibice zobaczą w akcji między innymi sześciokrotnego mistrza świata Bartosza Zmarzlika, Fredrika Lindgrena, Mikkela Michelsena czy Andrzeja Lebiediewa.

Polska jedzie po piąte złoto z rzędu

Drużynowe Mistrzostwa Europy rozgrywane są od 2022 roku i od samego początku dominują w nich Polacy. Biało-Czerwoni triumfowali kolejno w Poznaniu, Stralsundzie, Grudziądzu i Gdańsku. Teraz chcą dopisać do tej listy również Rzeszów.

Selekcjoner reprezentacji Polski Stanisław Chomski musiał zbudować skład zgodnie z regulaminem, który dopuszcza obecność tylko jednego stałego uczestnika cyklu Speedway Grand Prix. Wybór był oczywisty — liderem drużyny został Bartosz Zmarzlik.

W składzie zabrakło więc innych uczestników Grand Prix — Kacpra Woryny, Patryka Dudka i Dominika Kubery. Obok Zmarzlika pojadą jednak bardzo doświadczeni i znakomicie dysponowani zawodnicy: Przemysław Pawlicki, Piotr Pawlicki, Bartłomiej Kowalski oraz junior Bartosz Bańbor.

Podczas konferencji prasowej selekcjoner jasno określił cel reprezentacji.

„To jest nasze optymalne zestawienie. Ci zawodnicy prezentują się w tym momencie najlepiej. Będziemy chcieli walczyć w Rzeszowie o wygraną” — podkreślił Stanisław Chomski.

Szkoleniowiec zaznaczył również, że budowę drużyny rozpoczął od Bartosza Zmarzlika.

„To nasz kapitan, mistrz świata, więc ten wybór był oczywisty.”

Kowalski: „Jedziemy o złoto”

Bardzo zmotywowany przed finałem jest Bartłomiej Kowalski z Betard Sparty Wrocław. Dla młodego reprezentanta Polski będzie to kolejny występ w narodowych barwach na rzeszowskim torze.

„Jedziemy o złoto. Myślę, że jest to spokojnie do zrobienia. Wiemy jednak, jak przewrotny jest żużel. Każda z drużyn będzie bić się o medale. Czeka nas zacięta rywalizacja i fajne ściganie. Bardzo lubię rzeszowski tor, z którego mam bardzo miłe wspomnienia” — powiedział Kowalski.

Zawodnik Sparty zwrócił też uwagę na specyfikę rzeszowskiego owalu.

„Trzeba mieć szybki motocykl, dobrze dopasowany do tego długiego toru. Będziemy robić wszystko, aby się dobrze dopasować.”

Duńczycy najgroźniejszym rywalem Polaków

Największym zagrożeniem dla reprezentacji Polski wydają się Duńczycy. Menedżer Nicki Pedersen również musiał dostosować się do regulaminu i postawił na jednego uczestnika Grand Prix — Michaela Jepsena Jensena.

W składzie znalazł się jednak także trzykrotny mistrz świata Mikkel Michelsen oraz bardzo mocna grupa zawodników znanych z polskich lig: Frederik Jakobsen, Rasmus Jensen i Villads Nagel.

Swoje ambicje mają również Szwedzi z Fredrikiem Lindgrenem i Oliverem Berntzonem oraz Łotysze, których liderem będzie Andrzej Lebiediew.

Rzeszów znów gospodarzem wielkiej imprezy

Organizatorzy podkreślają, że Rzeszów od lat świetnie sprawdza się jako gospodarz dużych imprez żużlowych.

„W Rzeszowie zawsze dobrze nam się współpracowało z prezydentem, władzami miasta i klubem. Dziękuję za wsparcie, za współpracę. Myślę, że możemy spokojnie oczekiwać soboty i pierwszego wyścigu” — mówił Maciej Polny ze Speedwayevents.

Do kibiców zwrócił się również wiceprezydent Rzeszowa Marcin Deręgowski.

„Jako miasto mocno zaangażowaliśmy się promocję tej imprezy. Bardzo się cieszę, że takie wydarzenia odbywają się w Rzeszowie, że warto tu przyjechać, aby zobaczyć dobry żużel. Przed nami w najbliższym czasie wiele imprez. Zapraszamy nie tylko na sobotę, ale również na inne imprezy w naszym mieście.”

Zadowolenia z organizacji finału nie ukrywała także prezes H69 Speedway SA Katarzyna Marszałek.

„Miło nam, że możemy pomagać w tym wielkim wydarzeniu oraz gościć na naszym torze tak świetnych zawodników.”

Gwiazdy znane z polskich torów

W praktycznie każdej reprezentacji znajdują się zawodnicy doskonale znani polskim kibicom. W ekipie Szwecji pojedzie były zawodnik Stali Rzeszów Jacob Thorssell. Łotyszy reprezentować będzie Francis Gusts, który niedawno zasilił rzeszowski klub. W reprezentacji Danii zobaczymy aktualnego zawodnika „Żurawi” Rasmusa Jensena, a drużynę poprowadzi legenda światowego speedwaya Nicki Pedersen.

Regulamin i format zawodów

Zgodnie z regulaminem każda reprezentacja może wystawić tylko jednego stałego uczestnika Speedway Grand Prix. Dodatkowo obowiązkowy jest udział jednego zawodnika młodzieżowego do 21. roku życia, który ma zagwarantowane dwa biegi przeciwko juniorom innych reprezentacji.

Kibice zobaczą 22 wyścigi.

Przed zawodami odbędzie się również sesja autografów z udziałem Francisa Gustsa, Rasmusa Jensena, Olivera Berntzona i Bartosza Bańbora. Spotkanie z kibicami zaplanowano w godzinach 14:45–15:00 przed stadionem od strony ulicy Hetmańskiej.

Bramy stadionu zostaną otwarte o godzinie 15:00.


Składy finału Drużynowych Mistrzostw Europy

POLSKA

  1. Bartosz Zmarzlik
  2. Przemysław Pawlicki
  3. Piotr Pawlicki
  4. Bartłomiej Kowalski
  5. Bartosz Bańbor
    Menedżer: Stanisław Chomski

SZWECJA

  1. Oliver Berntzon
  2. Fredrik Lindgren
  3. Kim Nilsson
  4. Jacob Thorssell
  5. Erik Persson
    Menedżer: Linus Sundström

ŁOTWA

  1. Andzejs Lebedevs
  2. Daniils Kolodinskis
  3. Jevgenijs Kostigov
  4. Francis Gusts
  5. Emils Rimicans
    Menedżer: Vladimirs Vagels

DANIA

  1. Frederik Jakobsen
  2. Rasmus Jensen
  3. Michael Jepsen Jensen
  4. Mikkel Michelsen
  5. Villads Nagel
    Menedżer: Nicki Pedersen