Tegoroczna edycja FIM Speedway Grand Prix, jeszcze przed swoim rozpoczęciem, przeszła prawdziwą rewolucję regulaminową. Do już wprowadzonych zmian w formacie zawodów oraz kwalifikacjach właśnie dołączyła kolejna, być może najważniejsza dla przyszłości całego cyklu — od 2025 roku automatyczny awans do kolejnej edycji zapewni sobie aż siedmiu najlepszych zawodników sezonu, a nie sześciu, jak dotąd. Tym samym zmniejszona zostanie pula tzw. „dzikich kart”, które od lat wzbudzają kontrowersje.

FIM potwierdza: siedmiu najlepszych z awansem

Decyzję ogłoszono 16 kwietnia 2025 roku na oficjalnym portalu FIM Speedway (fimspeedway.com). Komisja Wyścigów Torowych FIM postanowiła, że od obecnego sezonu aż siedmiu najlepszych zawodników klasyfikacji generalnej Grand Prix automatycznie zagwarantuje sobie udział w przyszłorocznej edycji. Zmiana ta wchodzi w życie natychmiast, a więc będzie miała zastosowanie do wyników sezonu 2025.

Nowy model selekcji

Zmiana ta oznacza, że aż 12 z 15 miejsc dla stałych uczestników cyklu zostanie przyznanych wyłącznie na podstawie wyników sportowych:

  • 7 najlepszych zawodników z klasyfikacji generalnej GP 2025
  • 4 zawodników z GP Challenge (9 sierpnia, Holsted)
  • 1 zwycięzca cyklu Speedway Euro Championship (finał 19 września, Pardubice)

Pozostałe 3 miejsca będą nadal rozdzielane w formie tzw. wild cards przez FIM i promotora cyklu – Warner Bros. Discovery Sports. W porównaniu do dotychczasowej formuły jest to zmniejszenie o jedną dziką kartę.

Koniec kontrowersji? Niekoniecznie

Choć ograniczenie liczby miejsc przyznawanych uznaniowo może cieszyć purystów sportowych, eksperci nie mają złudzeń – nawet trzy dzikie karty mogą stać się źródłem kolejnych gorących dyskusji. W ostatnich latach wiele kontrowersji wywołał bowiem sposób, w jaki FIM i promotor podejmowali decyzje.

Przykłady z ostatnich lat

W sezonie 2024 dzikie karty otrzymali m.in. Tai Woffinden, Andrzej Lebiediew, Kai Huckenbeck oraz Dominik Kubera. Tylko Polak zdołał wykorzystać tę szansę w pełni – zakończył cykl na ósmym miejscu, tuż za czołową szóstką. Pozostali zawodnicy — zwłaszcza Lebiediew i Huckenbeck — wyraźnie odstawali poziomem od ścisłej czołówki. Woffinden z kolei zajmował przedostatnie miejsce w klasyfikacji, zanim doznał kontuzji w Gorzowie.

W sezonie 2025 dzikie karty przypadły Jasonowi Doyle’owi, Mikkelowi Michelsenowi, Kaiowi Huckenbeckowi oraz Janowi Kvěchowi. I tym razem wybory wzbudziły mieszane reakcje. Doyle i Michelsen to uznani zawodnicy, którzy w poprzednim sezonie mieli realne szanse medalowe. Inaczej wygląda sytuacja Huckenbecka i Kvěcha — ich nominacje powszechnie uznano za decyzje motywowane przede wszystkim polityką geograficzną.

Czas na sportową sprawiedliwość?

Ograniczenie liczby „dzikich kart” daje nadzieję na bardziej sportowy charakter Grand Prix. Od teraz, aby znaleźć się w gronie najlepszych, zawodnicy będą musieli zapracować na to wynikami — czy to w GP, czy w kwalifikacjach GP Challenge lub cyklu SEC.

Nowy model awansu może także poprawić poziom emocji w końcówce sezonu. Większa liczba miejsc premiowanych automatycznym awansem oznacza więcej zawodników walczących do ostatniego biegu nie tylko o medale, ale także o prawo startu w kolejnym roku.

Tegoroczny kalendarz GP

Sezon 2025 rozpocznie się już dziś, 3 maja w Landshut, a następnie zawodnicy zawitają do:

  • Warszawy (Polska) – 17 maja
  • Pragi (Czechy) – 31 maja
  • Manchesteru (Wielka Brytania) – dwa turnieje – 13 i 14 czerwca
  • Gorzowa Wielkopolskiego (Polska) – 21 czerwca
  • Malilli (Szwecja) – 5 lipca
  • Rygi (Łotwa) – 2 sierpnia
  • Wrocławia (Polska) – 30 sierpnia
  • Vojens (Dania) – 13 września

Jak widać na powyższym zestawieniu finałowe zawody cyklu, po których poznamy tegorocznego indywidualnego mistrza świata, zaplanowano na 13 września.

Inne zmiany w cyklu 2025

Warto przypomnieć, że zmiana dotycząca dzikich kart to niejedyna nowość w tegorocznej edycji. W przerwie między sezonami:

  • Zmieniono format półfinałów — awansują do nich zawodnicy z miejsc 3–10, natomiast dwóch najlepszych po rundzie zasadniczej ma od razu zapewnione miejsce w finale.
  • Zmodyfikowano sposób rozgrywania kwalifikacji — odbywają się one teraz w formie pojedynków.

Te wszystkie korekty są elementem szerszej strategii reformowania cyklu Grand Prix. Promotorzy chcą, aby mistrzostwa były bardziej przejrzyste, dynamiczne i sportowo uzasadnione. Czy zmiany te zdadzą egzamin — okaże się już wkrótce, gdy motocykle ruszą do walki na pierwszym łuku w Landshut.