Po sezonie 2025 zespół może stracić Kacpra Worynę i Piotra Pawlickiego. To byłby kolejny potężny cios po odejściu Leona Madsena. Klub musi reagować już teraz.
Czeka ich kolejna rewolucja?
Choć sezon 2025 w PGE Ekstralidze jeszcze trwa, działacze Krono-Plast Włókniarza Częstochowa już muszą myśleć o przyszłości. A ta maluje się w niepokojących barwach. Jak donoszą najnowsze informacje, klub spod Jasnej Góry może ponownie doświadczyć prawdziwego trzęsienia ziemi w składzie. Wszystko wskazuje na to, że Częstochowę po sezonie mogą opuścić obaj krajowi liderzy zespołu – Kacper Woryna oraz Piotr Pawlicki.
Nie są to już tylko ciche spekulacje. Według doniesień medialnych przynajmniej jeden z nich odejdzie, a bardzo możliwe, że obaj zmienią barwy klubowe. Włókniarz, który w tym roku ponownie walczy o utrzymanie, może więc stracić trzon drużyny i to po raz drugi z rzędu.
Powtórka z rozrywki? Po Madsenie kolejny cios
Kibice Włókniarza dobrze pamiętają, co stało się przed sezonem 2024. Klub miał gotową umowę z Leonem Madsenem, filarem drużyny przez wiele lat, ale Duńczyk w ostatniej chwili zerwał rozmowy i podpisał kontrakt ze Stelmet Falubazem Zielona Góra. Włókniarz w panice musiał ratować skład i sięgnął po Jasona Doyle’a, który miał wypełnić lukę po Duńczyku.
Tym razem działacze chcą być mądrzejsi. Rozmowy z Pawlickim już się rozpoczęły. Na razie to tylko luźne kontakty, ale celem jest przedłużenie kontraktu z żużlowcem wychowanym w Unii Leszno. Problemem mogą być jednak… finanse.
Motor Lublin kusi liderów
Według doniesień Przeglądu Sportowego, zarówno Woryna, jak i Pawlicki znaleźli się na radarze Orlen Oil Motoru Lublin. Klub z Lubelszczyzny rozważa transfer któregoś z nich, jako uzupełnienie swojego i tak już potężnego składu.
Prawdopodobieństwo, że do Lublina trafi Kacper Woryna, jest większe – wychowanek ROW-u Rybnik jest postrzegany jako tańsza opcja w porównaniu do Pawlickiego. Ten drugi, mający świetny sezon, oczekuje znacznie wyższych stawek, które nawet dla zasobnego Motoru mogą być problematyczne.
A co z pozostałymi? Kolejne znaki zapytania
Nie tylko Woryna i Pawlicki mogą odejść. Wiktor Lampart, który w 2025 roku straci status zawodnika U24, nie przekonuje swoją formą i również może pożegnać się z klubem. Tymczasem Mads Hansen ma ważny kontrakt i z dużym prawdopodobieństwem zostanie na kolejny sezon.
W Częstochowie rozważają kilka opcji zastępstw. Jednym z potencjalnych powrotów jest Jakub Miśkowiak, który obecnie występuje w Bayersystem GKM Grudziądz i nie otrzymał jeszcze propozycji nowej umowy. Na horyzoncie pojawia się również nazwisko Fredrika Lindgrena, który może odejść z Lublina, oraz Philip Hellström-Bängs, młody Szwed z licencją U24.
Sztab trzyma rękę na pulsie, ale czasu coraz mniej
Włodarze Włókniarza wiedzą, że nie mogą powtórzyć błędów z przeszłości. Działania w sprawie kontraktów toczą się już teraz, choć nie w otwartej przestrzeni medialnej. W przypadku utraty i Pawlickiego, i Woryny, klub będzie musiał zbudować zupełnie nowy rdzeń zespołu, co w dobie kurczącego się rynku transferowego nie będzie łatwe.
Jedyną pewną kartą wydaje się być Jason Doyle, który – choć nie błyszczy formą z mistrzowskich lat – prawdopodobnie zostanie na sezon 2026 jako jeden z niewielu doświadczonych liderów.
Czy Miśkowiak wróci pod Jasną Górę?
Scenariusz z Miśkowiakiem jest jak najbardziej realny. To wychowanek Włókniarza, doskonale znający tutejsze realia, a jednocześnie młody, ambitny i solidny zawodnik. W Grudziądzu ma niepewną przyszłość – działacze wahają się, czy postawić na niego, czy na Wadima Tarasienkę, który również ma polski paszport.
Wnioski? Sezon 2026 może być jeszcze trudniejszy
Jeśli Krono-Plast Włókniarz Częstochowa nie utrzyma obecnych liderów i nie pozyska godnych następców, kolejny sezon może być jeszcze trudniejszy niż obecny. Potencjalna strata Woryny, Pawlickiego i Lamparta oznaczałaby utratę połowy drużyny. Bez mocnych transferów klub może znaleźć się w bardzo niebezpiecznej sytuacji.
Podsumowanie – co wiemy?
✅ Piotr Pawlicki i Kacper Woryna mogą odejść po sezonie 2025
✅ Motor Lublin interesuje się oboma – bliżej jest Woryna
✅ Trwają wstępne rozmowy z Pawlickim, ale finanse mogą być przeszkodą
✅ Wiktor Lampart również może odejść
✅ Na liście życzeń Włókniarza są: Miśkowiak, Lindgren, Hellström-Bängs
✅ Jason Doyle i Mads Hansen mają pozostać
✅ Klub wyciągnął wnioski z „afery Madsena” i chce działać z wyprzedzeniem
Czy Częstochowa przetrwa kolejne rozstania?
Czas pokaże, czy Krono-Plast Włókniarz zdoła się obronić przed transferową lawiną. Jedno jest pewne – sezon 2026 może być początkiem nowej ery pod Jasną Górą. Pytanie tylko, czy lepszej, czy znacznie trudniejszej?
Zdjęcie: materiały prasowe Krono-Plast Włókniarz, autor Grzegorz Misiak






