Przyszłość Artioma Łaguty ponownie stała się jednym z najgorętszych tematów w żużlowej PGE Ekstralidze. Lider Betard Sparty Wrocław wykonał kolejny, krótki wpis w mediach społecznościowych, który – choć stonowany w treści – wywołał ogromne emocje wśród kibiców i rozpalił dyskusję na temat jego dalszej kariery. Kluczowa informacja pozostaje niezmienna: kontrakt Artioma Łaguty ze Spartą Wrocław obowiązuje wyłącznie do końca sezonu 2026.

I choć pewne jest, że w nadchodzących rozgrywkach Rosjanin z polskim obywatelstwem nadal będzie reprezentował wrocławski klub, to brak umowy na kolejne lata sprawia, że temat jego przyszłości wraca z coraz większą siłą.


Cisza kontraktowa, która podgrzewa atmosferę

Łaguta ma za sobą cztery pełne sezony w barwach Betard Sparty Wrocław. Sezon 2026 będzie dla niego piątym z rzędu we wrocławskim klubie. Na tle ligowych realiów wyróżnia się jednak jedno: większość czołowych zawodników PGE Ekstraligi zabezpieczyła już swoją przyszłość kontraktami wykraczającymi poza 2026 rok, tymczasem nazwisko Łaguty wciąż nie pojawiło się przy żadnym nowym porozumieniu.

To właśnie ten fakt powoduje narastające spekulacje. Każda wypowiedź zawodnika, a nawet pojedynczy wpis w mediach społecznościowych, jest natychmiast analizowany przez kibiców i ekspertów.

W sobotę żużlowiec zdecydował się zabrać głos, jasno sygnalizując, że na razie nie zamierza podejmować decyzji dotyczących przyszłości po 2026 roku.


Wpis, który wywołał lawinę komentarzy

Krótki komunikat Artioma Łaguty wystarczył, by pod jego postem pojawiły się dziesiątki emocjonalnych reakcji kibiców Sparty Wrocław, w większości proszących go o pozostanie w klubie.

Pełna treść wpisu Artioma Łaguty:

„Cześć wszystkim, chciałem was poinformować, że skupiam się na sezonie 2026. A co do rozmów o kontrakcie przyjdzie na to czas. Będę was o tym na bieżąco informował. Do zobaczenia na stadionie.”

Wśród komentarzy dominowały głosy wsparcia, ale i niepokoju. Jeden z kibiców napisał wprost:
„Artiom, błagam, nie opuszczaj nas” – i był to tylko jeden z wielu podobnych wpisów.


Mistrz świata i jeden z najlepszych w lidze

Zainteresowanie Łagutą nie jest przypadkowe. To jedyny zawodnik ostatnich lat, który realnie przerwał dominację Bartosza Zmarzlika w cyklu Grand Prix. W 2021 roku sięgnął po tytuł indywidualnego mistrza świata, a Zmarzlik musiał zadowolić się srebrnym medalem. Gdyby nie tamten sezon, Polak mógłby dziś mieć na koncie siedem tytułów mistrzowskich.

W 2022 roku, po agresji Rosji na Ukrainę, rosyjscy żużlowcy zostali zawieszeni, jednak Łaguta – posiadający polskie obywatelstwo – mógł kontynuować starty w europejskich ligach. Od tego czasu pozostaje jednym z filarów PGE Ekstraligi.

Również pod względem sportowym jego dorobek w lidze robi ogromne wrażenie.

  • Sezon 2025 zakończył jako trzeci najskuteczniejszy zawodnik PGE Ekstraligi, ze średnią 2,236 punktu na bieg.
  • Sezon 2024 był dla niego jeszcze lepszy – zakończył go jako najlepszy zawodnik całej ligi, osiągając średnią 2,462 pkt. na bieg, wyprzedzając samego Bartosza Zmarzlika.

Kolejka chętnych po lidera Sparty

Takie wyniki sprawiają, że Łaguta jest jednym z najbardziej pożądanych zawodników na rynku. Zgodnie z informacjami krążącymi w środowisku, zainteresowanie jego usługami wykazują nie tylko władze Betard Sparty Wrocław, ale również inne czołowe kluby PGE Ekstraligi:

  • Stelmet Falubaz Zielona Góra,
  • Bayersystem GKM Grudziądz,
  • Orlen Oil Motor Lublin.

W kontekście przyszłości pojawia się także Abramczyk Polonia Bydgoszcz, która – w przypadku awansu do elity – również mogłaby dołączyć do grona zainteresowanych.

Sam zawodnik nie odniósł się jednak do żadnych nazw klubów i konsekwentnie podkreśla, że na decyzje dotyczące sezonu 2027 przyjdzie czas później.


Sparta czeka, temat będzie wracał

Dla Betard Sparty Wrocław sprawa przyszłości Łaguty to coś więcej niż tylko rozmowy kontraktowe. To kwestia stabilności sportowej całego projektu i utrzymania jednego z najlepszych zawodników świata w drużynie.

Na razie wszystkie strony zachowują spokój, ale jedno jest pewne: każdy kolejny miesiąc bez nowej umowy będzie podsycał emocje, a temat Artioma Łaguty jeszcze wielokrotnie powróci na pierwsze strony sportowych serwisów.

Zdjęcie: Maciej Trubisz