W Lesznie trwa czas odbudowy i porządkowania struktur po głośnym aresztowaniu byłego prezesa klubu. W trudnym momencie stery w klubie przejął człowiek doskonale znany w środowisku żużlowym — Józef Dworakowski, były wieloletni sternik Byków, postać ciesząca się dużym zaufaniem kibiców oraz lokalnych władz. To właśnie on pojawił się na antenie TVP3 Poznań, gdzie szeroko omówił obecną sytuację Unii Leszno.
Stabilne finanse i spokój przed nowym sezonem
W rozmowie z dziennikarzami Dworakowski przede wszystkim rozwiał największe obawy sympatyków klubu — te dotyczące stanu finansów oraz możliwości startu drużyny w przyszłorocznych rozgrywkach PGE Ekstraligi.
Prezes zapewnił:
– Sytuacja finansowa klubu jest stabilna.
To ważna deklaracja, biorąc pod uwagę ogrom pracy, jaki spadł na obecne władze po organizacyjnym trzęsieniu ziemi. Dworakowski wyjaśnił, że mimo trudności Unia jest w stanie prowadzić działalność w sposób zrównoważony i bezpieczny.
Oświetlenie problemem, ale licencja ma być przyznana
Jednym z największych wyzwań technicznych są przepisy dotyczące infrastruktury stadionowej. Oświetlenie na Stadionie im. Alfreda Smoczyka nie spełnia aktualnych wymogów Ekstraligi. To wzbudziło wśród fanów obawy o możliwość otrzymania licencji na sezon 2026.
Dworakowski jednak uspokaja:
– Ekstraliga narzuca pewne standardy. Na dzień dzisiejszy zagrożenia nie ma, bo prezydent miasta podjął decyzję, że do końca 2026 roku oświetlenie na stadionie będzie odpowiadało standardom. Licencja będzie prawdopodobnie warunkowa.
To oznacza, że Byki na pewno przystąpią do przyszłego sezonu, a czas potrzebny na modernizację stadionu został zagwarantowany przez władze miasta, zgodnie z ustaleniami zawartymi w nowych przepisach ekstraligi żużlowej.
Czy Dobrucki zastąpi Kryjoma? Prezes odpowiada stanowczo
Dużym echem odbiły się medialne spekulacje dotyczące możliwej zmiany na stanowisku dyrektora sportowego lub menedżera drużyny. W przestrzeni publicznej pojawiły się sugestie, że Rafał Dobrucki mógłby wejść w miejsce Sławomira Kryjoma.
W studiu TVP3 Poznań pojawiło się pytanie właśnie o tę kwestię. Odpowiedź prezesa była jednoznaczna:
– Nic takiego nie słyszałem. Nie chcę negatywnie mówić o mediach, ale one bardzo mocno kreują niektóre rzeczy. Na dzień dzisiejszy muszę zdementować tę pogłoskę.
Dworakowski podkreślił, że w klubie nie ma żadnych decyzji ani zakulisowych ruchów, które wskazywałyby na zmianę na kluczowym stanowisku sportowym.
Ambitne cele beniaminka
Powrót Unii Leszno do PGE Ekstraligi po spadku i rocznej przerwie to dla całego środowiska ważne wydarzenie. Choć Byki będą beniaminkiem sezonu 2026, prezes nie zamierza budować atmosfery minimalizmu. Wręcz przeciwnie — cele brzmią dumnie i odważnie:
– Zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby kibice w 2026 roku byli bardzo, bardzo zadowoleni. Celem jest wygrywanie i zajęcie jak najwyższego miejsca.
To zapowiedź, która jasno pokazuje, że Unia nie zamierza pełnić roli ligowego tła. Klub chce wrócić do roli liczącej się siły w polskim żużlu — a ambicje Dworakowskiego dodatkowo podkreślają powagę tych planów.
Nowy etap w historii leszczyńskiego żużla
Choć ostatnie miesiące były dla Unii Leszno wyjątkowo trudne, obecne działania władz klubu, współpraca z samorządowcami i czytelna komunikacja z kibicami sugerują, że Byki wychodzą na prostą. Powrót Józefa Dworakowskiego to dla wielu kibiców synonim stabilności i doświadczenia, którego klub szczególnie teraz potrzebuje.
Sezon 2026 ma być dla Unii nowym początkiem — z odważnymi celami, naprawioną strukturą i zdecydowanie większym spokojem.






