Jego przygoda z żużlem trwała zaledwie cztery sezony, od 1982 do 1985 roku, ale zdążył pokazać, że ma potencjał na solidnego zawodnika ligowego. Jerzy Szeląg urodził się 1 kwietnia 1965 roku w Gnieźnie i przez całą swoją krótką karierę sportową reprezentował barwy Startu Gniezno. Niestety, tragiczny wypadek na torze odebrał mu szansę na dalszy rozwój kariery.
Kariera sportowa
Jerzy Szeląg uzyskał licencję żużlową w 1982 roku i od samego początku związał się z klubem Start Gniezno. Swój najlepszy sezon odjechał w 1984 roku, kiedy to wystąpił w 10 meczach, startując w 28 biegach. Zdobył wówczas 16 punktów oraz 7 bonusów, co przełożyło się na średnią 0,821 pkt/bieg. Niestety, w tym samym sezonie jego klub spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
W sumie Jerzy Szeląg w barwach Startu Gniezno odjechał 18 meczów i wystąpił w 50 biegach. W tym czasie zdobył 22 punkty i 7 bonusów, co dało mu średnią z całej kariery na poziomie 0,580 pkt/bieg. Jego największym indywidualnym osiągnięciem był udział w Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Polski w 1984 roku, gdzie zajął 11. miejsce podczas zawodów rozegranych 22 lipca w Tarnowie.

Tragiczny wypadek
Rozwijającą się karierę Jerzego Szeląga przerwał dramatyczny wypadek, do którego doszło w 1985 roku podczas czwórmeczu młodzieżowego w Bydgoszczy. Podczas jednego z wyścigów zawodnik Startu Gniezno przeleciał przez bandę na drugim łuku. Obrażenia były na tyle poważne, że nigdy nie wrócił już na tor jako zawodnik.
Można tylko spekulować, jak potoczyłaby się jego kariera, gdyby nie ten tragiczny upadek. Wielu żużlowych ekspertów uważa, że miał potencjał na solidnego ligowca i może nawet przyszłego lidera Startu Gniezno.
Pamięć o zawodniku
Jerzy Szeląg zmarł 10 lutego 2017 roku w wieku 52 lat. Były żużlowiec spoczywa na cmentarzu św. Krzyża w Gnieźnie. Jego odejście wywołało liczne wspomnienia i refleksje w środowisku żużlowym. Jeden z internautów, posługujący się pseudonimem „baroboszkin”, napisał wzruszające słowa na forum WP SportoweFakty:
„[…] bardzo to smutne, kiedyś człowiek jako dzieciak chodził po meczu do tych młodzieńców po autografy, grał z nimi w kapsle, a potem tak szybko zeszli z toru, przeszli w totalne zapomnienie i odeszli na wieki, bardzo smutne, żal mi tych chłopaków, niech Jurek Szeląg spoczywa w pokoju… a my pamiętajmy o byłych zawodnikach, bez względu na to, czy przeszli do Panteonu Gwiazd czy nie, kiedyś przecież przychodziliśmy ich oglądać, a oni poświęcali dla nas zdrowie, młodość i dawali nam większe czy mniejsze powody do radości…”.
Te słowa doskonale oddają znaczenie i wartość zawodników, którzy może nie osiągnęli wielkich sukcesów, ale byli integralną częścią historii żużla w Polsce. Jerzy Szeląg pozostanie w pamięci kibiców Startu Gniezno jako jeden z tych, którzy poświęcili się dla sportu, zostawiając na torze całe swoje serce.
Zdjęcie: publiczny Fb Historia gnieźnieńskiego żużla






