To informacja, na którą kibice FOGO Unii Leszno czekali z ogromnym napięciem. Klub oficjalnie potwierdził, że Janusz Kołodziej wystąpi w niedzielnym meczu z Orlen Oil Motorem Lublin, który odbędzie się 17 maja o godzinie 17:00 na stadionie im. Alfreda Smoczyka.

Powrót lidera leszczyńskiej drużyny może okazać się absolutnie kluczowy przed jednym z najtrudniejszych spotkań sezonu. Zwłaszcza że sytuacja kadrowa gospodarzy wciąż nie jest w pełni jasna, a pod znakiem zapytania pozostaje występ Piotra Pawlickiego, który zmaga się ze skutkami kontuzji odniesionej w ostatnim wyjazdowym meczu przeciwko BAYERSYSTEM GKM Grudziądz.

Dla leszczyńskich kibiców to jednak przede wszystkim sygnał nadziei. Bo jeśli ktoś ma poprowadzić „Byki” do walki z aktualnym mistrzem Polski, to właśnie Janusz Kołodziej.

Lider wraca w najważniejszym momencie

Powrót Janusza Kołodzieja nie jest zwykłą zmianą kadrową.

To powrót zawodnika, który od lat stanowi sportowy fundament FOGO Unii i jednego z najbardziej doświadczonych liderów całej PGE Ekstraligi.

Jego obecność oznacza nie tylko konkretne punkty na torze, ale także ogromny spokój i pewność dla całej drużyny.

Kołodziej to zawodnik, który potrafi nie tylko wygrywać swoje biegi, ale także budować atmosferę i dawać drużynie mentalne wsparcie w najtrudniejszych momentach. A właśnie taki moment nadchodzi.

Bo rywalem leszczynian będzie Orlen Oil Motor Lublin – zespół naszpikowany gwiazdami i jeden z głównych kandydatów do mistrzowskiego tytułu.

Występ Pawlickiego nadal pod znakiem zapytania

Radość z powrotu Kołodzieja nie oznacza jednak końca kadrowych zmartwień zespołu z Leszna. Wciąż nie ma pewności, czy do niedzielnego spotkania zdolny będzie Piotr Pawlicki, który doznał urazu podczas ostatniego meczu w Grudziądzu.

Jego nazwisko znalazło się wprawdzie na liście startowej pierwszego finału Indywidualnych Mistrzostw Polski w Toruniu, który odbędzie się już jutro, w sobotę 16 maja br., ale dopiero jego ewentualny występ na Motoarenie może dać odpowiedź, czy będzie gotowy także na niedzielny pojedynek ligowy.

Jeśli Pawlicki nie zdoła wystąpić, trener Rafał Okoniewski będzie mógł skorzystać z przepisu o zastępstwie zawodnika (ZZ).

W takim scenariuszu obecność Janusza Kołodzieja nabiera jeszcze większego znaczenia. Jego możliwość rozłożenia dodatkowych startów może okazać się kluczowym elementem strategii przeciwko niezwykle mocnemu Motorowi.

Motor przyjeżdża jako faworyt

Nie ma wątpliwości, że to drużyna z Lublina będzie uznawana za faworyta tego spotkania.

Orlen Oil Motor Lublin dysponuje jedną z najmocniejszych formacji w całej lidze i niemal na każdej pozycji może wystawić zawodników zdolnych do wygrywania wyścigów. To zespół zbudowany do walki o kolejne złoto.

Ale stadion im. Alfreda Smoczyka wielokrotnie udowadniał, że potrafi być miejscem wyjątkowo trudnym dla każdego przeciwnika.

Zwłaszcza gdy leszczyńska drużyna jedzie w pełnym składzie i może liczyć na wsparcie własnych kibiców.

Kołodziej może zmienić wszystko

Powrót Janusza Kołodzieja może diametralnie zmienić układ sił przed tym spotkaniem. To zawodnik, który na własnym torze od lat potrafi narzucać rywalom swoje warunki.

Jego doświadczenie, znajomość nawierzchni i umiejętność „czytania zmieniającego się toru” mogą być bezcenne w starciu z lublinianami.

Dla kibiców FOGO Unii ta wiadomość to przede wszystkim ogromna ulga. Jeszcze kilka dni temu pojawiały się obawy, czy drużyna będzie musiała przystąpić do jednego z najważniejszych meczów sezonu bez swojego lidera.

Dziś wiadomo już, że Janusz Kołodziej będzie gotowy. A to oznacza jedno. W niedzielę w Lesznie zapowiada się prawdziwy ekstraligowy hit.

Początek spotkania

FOGO Unia Leszno – Orlen Oil Motor Lublin
Niedziela, 17 maja 2026
Godzina: 17:00
Stadion im. Alfreda Smoczyka w Lesznie

Leszno odzyskało swojego lidera. Teraz pozostaje pytanie, czy z Januszem Kołodziejem „Byki” będą w stanie zatrzymać mistrzów Polski.

Zdjęcie: publiczny Fb GłosLeszna.pl