Już w piątek w Pardubicach rozstrzygnie się los tegorocznego cyklu TAURON SEC 2025. W grze o medal wciąż pozostaje Kacper Woryna, który z dorobkiem 30 punktów zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. Polak nie ukrywa, że ma apetyty na powtórzenie sukcesu z ubiegłego roku, gdy wywalczył brązowy medal.

„Jadę z nadziejami, dając z siebie wszystko”

Dla wychowanka ROW-u Rybnik tegoroczny cykl był pełen emocji. Stabilna forma i waleczna postawa sprawiły, że przed decydującym turniejem Woryna pozostaje w realnej grze o podium. Sam zawodnik podkreśla, że tor w Pardubicach mu odpowiada:

Oczywiście, jest na to szansa. W Pardubicach pojadę z nadziejami dając z siebie wszystko. Ososbiście lubię ten tor. Można się na nim z napędzić, co ułatwia ściganie.

Słowa te jasno pokazują, że Woryna podchodzi do ostatniego turnieju z optymizmem, ale jednocześnie z chłodną głową.

Symboliczny debiut w FIM SGP 2026

Nie tylko rywalizacja w TAURON SEC dodaje Worynie dodatkowej motywacji. W tym sezonie, po raz pierwszy w karierze, zapewnił sobie udział w cyklu FIM Speedway Grand Prix. Jak sam przyznaje, ma to dla niego wymiar symboliczny.

Dziennikarze mi ostatnio o tym przypomnieli. To świetna sprawa, w pewien sposób będąca klamrą spinającą naszą rodzinną tradycje. W FIM SGP 2026 chciałbym pokazać się z dobrej strony, tak, aby choć w symboliczny sposób wspomnieć dziadka Antoniego.

Debiut w elicie przypadnie równo 70 lat od pierwszych startów jego dziadka, Antoniego Woryny, co czyni ten moment szczególnie wyjątkowym dla całej rodziny.

„Faworyt? Kacper Woryna”

Na pytanie o największych rywali w piątkowej rywalizacji, Woryna nie ukrywał dobrego nastroju, pozwalając sobie nawet na żartobliwą odpowiedź.

Kacpra Worynę (śmiech). Na pewno o podium powalczą Patryk Dudek, Leon Madsen, Andzejs Lebedevs, Nazar Parnitskyi oraz Michael Jepsen Jensen. To wszystko zweryfikuje jednak tor. Niektórzy mając już zapewniony awans do FIM SGP pojadą bez presji, inni natomiast do tych zawodów podejdą ze spokojną głową będąc już praktycznie po sezonie.

Woryna podkreślił tym samym, że finał w Pardubicach może mieć różny przebieg w zależności od nastawienia poszczególnych żużlowców.

Ostatni krok przed podium

Przed Woryną stoi więc arcytrudne zadanie. Aby powtórzyć wynik sprzed roku i ponownie stanąć na podium TAURON SEC, musi wykorzystać każdy bieg i liczyć na odrobinę sportowego szczęścia. Dla polskich kibiców będzie to jeden z najważniejszych punktów piątkowego wieczoru w Pardubicach.