Zapraszamy na wywiad z min. indywidualnym mistrzem świata Bartoszem Grabowskim. Zawodnik ten osiągnął w speedrowerze praktycznie wszystko. Postanowił wznowić swoją karierę, gdyż uznał, że warto wesprzeć „projekt Szarża”. Dziś pierwsza część.

Na wirażu:  Po osiągnięciu wszystkiego co było do zdobycia w speedrowerze ogłosiłeś zakończenie kariery. Jakich argumentów użył Adrian Kocur, albo – co on w sobie ma, że postanowiłeś wrócić do speedrowera?
Bartosz Grabowski: Hm.. może nie tyle że argumentów. Po prostu tak wyszło, porozmawialiśmy, dogadaliśmy się i tak oto jestem we Wrocławiu.

Nw: Tak jak wielu zawodników dawnej Sparty, tak i ty z funkcji podawania wody podczasów meczów ligowych Szarży postanowiłeś brać czynny udział w meczach jako zawodnik Szarży. Ciągnie wilka do lasu – tak o twoim powrocie można w skrócie napisać.? (śmiech).
BG: Kurde może nie tyle że ciągnie, ale jeżeli moja osoba pomoże w jakimś stopniu pomóc w rozwoju i osiągnięciu sukcesów przez drużynę z Wrocławia to jak najbardziej, postaram się zrobić tak by każdy był zadowolony.

Nw: Prezes Szarży zorganizował dwa przedsezonowe obozy. Jeden we Wrocławiu, a drugi w Zakopanem. Co możesz powiedzieć o takiej formie przygotowań do sezonu?
BG: Hm.. w mojej ocenie to bardziej obozy integracyjne, by się lepiej z chłopakami poznać. Co prawda znaliśmy się ale każdy z innej części Polski. A tu była okazja się lepiej poznać i wspólnie spędzić czas. Ja oceniam Bardzo pozytywnie wyjazd, zgraliśmy się z chłopakami i myślę, że to w jakimś stopniu zaowocuje w sukcesach.

Nw: Poznałeś już wszystkich chłopaków z Szarży. Miałeś okazję pościgać się z nimi nie tylko na torze speedrowerowym. Jak możesz ocenić skład rateli zbudowany na walkę w rozgrywkach CS Superligi?
BG: Skład mamy młody ale doświadczony w jakimś stopniu, i mam nadzieje że ten ”jakiś” stopień nam pomoże w osiąganiu sukcesów. Pożyjemy zobaczymy jak to się ułoży.

Nw: Jaką rolę widzisz dla siebie w nowej drużynie?
BG: Sam nie wiem jaką mam role (śmiech). O to – to już trzeba pytać Menagera jak i prezesa. Myślę, że moja osoba wystarczy i więcej nie będzie trzeba (śmiech).

Nw: Czy nie sądzisz, iż wobec problemów u progu sezonu Marcina Szymańskiego w pierwszych ligowych meczach twoja rola w drużynie będzie zdecydowanie większa?
BG: Myślę że ”dzięki” obostrzeniom i tym, że przez to sezon się przesuwa to Marcin będzie z Nami od pierwszych meczów. Nie, sądzę że nie będzie większa, dlatego że wspólnymi siłami można więcej.

Nw: Jakie plany sportowe na ten sezon ma Bartosz Grabowski? Czy planujesz startować w jakiś zawodach oprócz ligi?
BG: Na tą chwilę – tylko liga, a co więcej – to nie mogę zdradzać (śmiech). Zobaczymy czy na jakiś innych zawodach się pojawię, aczkolwiek coś jest na rzeczy (śmiech).

Nw: Brałeś udział w dwóch przedsezonowych sparingach Szarży Wrocław. Na swoim domowym torze w Ostrowie byłeś bezkonkurencyjny. We Wrocławiu twój wynik był już nieco gorszy. To koledzy z drużyny są tak silni, czy może ty jeszcze nie osiągnąłeś pełnej formy?
BG: Koledzy z drużyny są naprawdę mocni, jak było widać na meczu sparingowym z Gnieznem. Ja zawsze mam ciężkie początki sezonu , i zauważyłem, że to się nie zmienia odkąd pamiętam. Ale jestem pełen optymizmu.

Nw: Jakie są twoje typy przed nadchodzącym sezonem. Kto wg ciebie zajmie trzy pierwsze miejsca w Drużynowych Mistrzostwach Polski?
BG: Nie będę wieszał medali przez ”sezonem” , każda z drużyn jest silna i każda chce wygrać. Poczekajmy na koniec sezonu a wszystko się rozstrzygnie.

Nw: Już, jak się okazało, przerwałeś swoją sportową karierę (nie zakończyłeś jak to planowałeś). Czy jeśli teraz zdarzą się jakieś niepowodzenia (oby nie) to nie powiesz: „dziękuję – nie startuję”?
BG: Nie, nie jestem takim typem człowieka, że jak coś nie wychodzi to się poddaje. Zawsze staram się wyciągać wnioski z porażek, także o to można być spokojnym.

Nw: Będzie to twój pierwszy start w nowej rzeczywistości rozgrywek ligowych. Jest CS Superliga Nowa Jakosć Speedrowera. Jak oceniasz ten projekt?
BG: Nie mam zdania w tym temacie.

Bartosz Grabowski – stoi drugi z prawej