Wczoraj informowaliśmy, iż we wtorek rano 21 października, decyzją szczecińskiego prokuratora, został zatrzymany znany żużlowiec Abramczyk Polonii Bydgoszcz, Szymon Woźniak. Zawodnik po złożeniu wyjaśnień przebywa już na wolności.

Zajmujący się sprawą Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie poinformował, iż:

– Prokurator przedstawił Szymonowi W. zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.) oraz posługiwania się nierzetelnymi fakturami potwierdzającymi nieprawdę, co doprowadziło do uszczuplenia należności publicznoprawnych (podatku VAT). Szymon W. został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Prokurator zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji.

Na stronie sportowefakty.wp.pl możemy przeczytać stanowisko Szymona Woźniaka w sprawie jego tymczasowego zatrzymania:

– Oczywiście potwierdzam, że doszło wczoraj do zatrzymania w celu wykonania przez organy ścigania czynności procesowych w sprawie skarbowej, która według moich informacji jest zakrojona na ogólnopolską skalę. W moim przypadku dotyczy to zdarzeń sprzed wielu lat, a mój wątek ma marginalne znaczenie. Czynności w mojej sprawie zostały zakończone i prokuratura nie ma do mnie dalszych pytań, gdyż złożyłem wyczerpujące wyjaśnienia. Po zakończeniu czynności wróciłem do domu i nie jestem zatrzymany, a jakiekolwiek inne informacje w tej sprawie są nieprawdziwe.
Przy tej okazji chciałbym uczulić młodych zawodników, aby zawsze rzetelnie sprawdzali ludzi, z którymi współpracują, bo będąc w pełni skoncentrowanym na swojej karierze łatwo popełnić błąd polegający na zaufaniu nieuczciwym doradcom. Do czasu zakończenia śledztwa nie mogę udzielać szerszych informacji z uwagi na dobro śledztwa – zakończył były indywidualny mistrz Polski.

Do całego zamieszania z krótkim aresztowaniem Szymona Woźniaka odniósł się w krótkiej, ale stanowczej wypowiedzi prezes Abramczyk Polonii Bydgoszcz Jerzy Kanclerz:

— Nie komentuję, ponieważ to nie dotyczy okresu, kiedy był w naszym klubie (Szymon Woźniak – dop. red.). Ja nie jestem od tego, żeby komentować takie sprawy, które mnie nie dotyczą. Nie jestem w temacie, wiem tylko, że jest taka sprawa i być może doszło do jakieś małego przewinienia. Sprawa jest jednak w toku, jeżeli będą zarzuty, to zobaczymy. Rozmawiałem z nim we wtorek. To jest sprawa między nim a tym co było ileś lat temu. To prawda, że jest pracownikiem mojego klubu i gdyby to dotyczyło okresu, w którym startował w Polonii, to bym się do tego odniósł.