Trzykrotnie przekładano terminy rewanżowego meczu półfinału play off pomiędzy Betard Spartą a ebut.pl Stalą Gorzów Wlkp. Okazało się, że do czterech razy sztuka. Ale w bieżącym sezonie kibice Sparty wystawiani są przez władze ekstraligi na wyjątkowo ciężkie próby. W części zasadniczej sezonu tylko jeden mecz Wrocławianie rozgrywali w niedzielę, a pozostałe sześć w piątek. Teraz mecz odbył się we środę. Można było poczuć się jak na Wyspach Brytyjskich bądź w Szwecji.
25 września na Stadionie Olimpijskim rywalizowano o finał PGE Ekstraligi. W ciągu dnia z toru zdjęto plandeki zabezpieczające przed deszczem, gdyż lekkie opady zanotowaliśmy dzień wcześniej i władze PGE Ekstraligi wolały dmuchać na zimne nakazując ochronę toru przed deszczem.
Mecz rozpoczął się od zwycięstwa 4:2; na początku najlepiej wystartował Martin Vaculik, jednak na pierwszym łuku drugiego okrążenia przy samym krawężniku minął go Artem Łaguta. Trzeci w tym biegu był Bartłomiej Kowalski, który poradził sobie z atakami Oskara Fajfera. Bieg młodzieżowy wygrany został przez Jakuba Krawczyka, który prowadził od startu – chwilowo był przed nim Oskar Paluch, jednak Spartanin szybko odzyskał wcześniejszą pozycję. Niestety na dystansie dał się wyprzedzić czwarty Marcel Kowolik i do mety dojechał na czwartej pozycji. Kolejny bieg wygrał Daniel Bewley, ale Francis Gusts był ostatni to w wyścigu trzecim zanotowaliśmy remis. Pierwszą serię zakończyła wygrana gości 4-2. Na starcie Maciej Janowski o mało co nie wjechał w taśmę, ale że sam się ukarał to sędzia nie przerwał biegu. Kapitan Betard Sparty musiał się przedzierać z ostatniej pozycji. Ostatecznie do mety przyjechał na drugim miejscu, za plecami Oskara Palucha.
Po jeździe Macieja Janowskiego nie widać żadnych śladów odniesionego w sobotę w Chorzowie urazu lewej ręki. Magic był szybki na torze. Nie bał się napędzać po zewnętrznej wrocławskiego owalu. Ta sztuka nie udała się Andersowi Thomsenowi w pierwszej odsłonie wyścigu siódmego. Duńczyk jadąc po zewnętrznej zahaczył o dmuchańce na wyjściu z pierwszego wirażu i upadł na tor. Janowski z Łagutą bez problemu poradzili sobie z osamotnionym Jakubem Stojanowskim. Kolejny cios ta sama para zadała gościom (Vaculik-Woźniak) w biegu dziewiątym. 5-1 w tym wyścigu i w całym spotkaniu ośmiopunktowe prowadzenie gospodarzy 31-23. Kolejny bieg i następne podwójne zwycięstwo Spartan. Thomsen początkowo jechał na drugiej pozycji, ale na wyjściu z wirażu trzeciego okrążenia zakopał się i dał się wyprzedzić Jakubowi Krawczykowi. Pierwszy do mety w tym czasie gnał Bartłomiej Kowalski. Po biegu sfrustrowany Duńczyk uderzył juniora Sparty w gogle. Być może chciał sprawdzić jakiej marki okularów używa Krawczyk. Ale na poważnie. Według Leszka Demskiego przepisy wyraźnie mówią, iż za uderzenie innego zawodnika należy się czerwona kartka. Thomsen otrzymał od sędziego „tylko” żółtą. Za swój wyczyn przy każdym następnym pojawieniu się na torze Duńczyk był przez cały stadion wygwizdywany.
Po takich ciosach zadanych przez Wrocławian goście się już nie podnieśli. Po dwunastym biegu wygranym przez gospodarzy 4-2, Wrocławianie byli pewni awansu do finału PGE Ekstraligi. Beznadziejnie w ekipie gości pojechał Szymon Woźniak. Zawodnik Stali przed opuszczeniem Wrocławia narzekał na słabe pola i na to, iż jest „doparowym” Taia Woffindena. W Gorzowie miał być liderem. W tym sezonie wspiera go mistrz świata Greg Hancock a wyniki Woźniaka są dalekie od oczekiwań. Co poszło nie tak? Na szczęście nie jest to zmartwienie Sparty. To już pewne: Szymon Woźniak zostaje na kolejny rok w Gorzowie.
Ostatecznie Betard Sparta pokonał ebut.pl Stal 50-40 pewnie awansując do finału PGE Ekstraligi. Bez wątpienia najlepszym zawodnikiem meczu był Artem Łaguta, który był tego wieczoru niepokonany. Swój ostatni bieg oddał wychowankowi Sparty Nikodemowi Mikołajczykowi.
Betard Sparta Wrocław pokonała Ebut.pl Stal Gorzów 50:40, awansując do wielkiego finału PGE Ekstraligi.
Wyniki:
Betard Sparta Wrocław – 50 pkt.
9. Artem Łaguta – 11+1 (3,3,2*,3)
10. Maciej Janowski – 10+1 (2,2*,3,0,3)
11. Bartłomiej Kowalski – 11 (1,3,3,3,1)
12. Francis Gusts – 0 (0,0,-,-)
13. Dan Bewley – 11+1 (3,2,3,1,2*)
14. Marcel Kowolik – 0 (0,0,-)
15. Jakub Krawczyk – 7+2 (3,1*,2*,0,1)
16. Nikodem Mikołajczyk – 0 (0,0)
Ebut.pl Stal Gorzów – 40 pkt.
1. Martin Vaculik – 13+1 (2,3,1,2,3,2*)
2. Szymon Woźniak – 1+1 (1*,0,0,-)
3. Oskar Fajfer – 2 (0,t,2,-)
4. Jakub Miśkowiak – 6+2 (1,2,1*,1*,1)
5. Anders Thomsen – 10+1 (2,w,1,2,2*,3)
6. Oskar Paluch – 6+1 (2,3,1*,0,0,w)
7. Jakub Stojanowski – 2+1 (1*,1,-)
8. Adam Bednar – ns
Bieg po biegu:1. (64,53) Łaguta, Vaculik, Kowalski, Fajfer – 4:2 – (4:2)
2. (64,82) Krawczyk, Paluch, Stojanowski, Kowolik – 3:3 – (7:5)
3. (64,27) Bewley, Thomsen, Woźniak, Gusts – 3:3 – (10:8)
4. (64,96) Paluch, Janowski, Miśkowiak, Kowolik – 2:4 – (12:12)
5. (65,31) Kowalski, Miśkowiak, Paluch, Gusts – 3:3 – (15:15)
6. (64,65) Vaculik, Bewley, Krawczyk, Woźniak – 3:3 – (18:18)
7. (64,23) Łaguta, Janowski, Stojanowski, Thomsen (w) – 5:1 – (23:19)
8. (64,58) Bewley, Fajfer, Miśkowiak, Mikołajczyk – 3:3 – (26:22)
9. (64,64) Janowski, Łaguta, Vaculik, Woźniak – 5:1 – (31:23)
10. (65,59) Kowalski, Krawczyk, Thomsen, Paluch – 5:1 – (36:24)
11. (64,94) Łaguta, Vaculik, Miśkowiak, Krawczyk – 3:3 – (39:27)
12. (65,25) Kowalski, Thomsen, Krawczyk, Paluch – 4:2 – (43:29)
13. (65,50) Vaculik, Thomsen, Bewley, Janowski – 1:5 – (44:34)
14. (65,45) Janowski, Bewley, Miśkowiak, Paluch (w) – 5:1 – (49:35)
15. (65,50) Thomsen, Vaculik, Kowalski, Mikołajczyk – 1:5 – (50:40)
Zdjęcie autor tekstu






