Piękna, jesienna pogoda sprzyja aktywnemu ruchowi na powietrzu. Wykorzystują to najmłodsi adepci speedrowera we Wrocławiu. Mimo zapowiedzi, wykonawca remontu nie wszedł jeszcze na tor i w sobotnie przedpołudnie można było przeprowadzić trening Szarżaków na K1.
Dzieci same nagabują rodziców, pytając. kiedy będą mogli pościgać się ze swoimi rówieśnikami na torze. W sobotę rodzice mogli odpocząć więc, od natarczywych pytań swoich pociech, a najmłodsi mogli ponownie doskonalić swoje umiejętności na K1 we Wrocławiu. Szczególne słowa uznania należą się najmłodszej w całym towarzystwie czteroletniej Róży Mutor, która dzielnie trenuje z innymi dziećmi.
Jedno jest pewne, ambicja, zaangażowanie Szarżaków uczestniczących w treningach prowadzonych przez Artura Bujnowskiego jest godna podziwu. Po żakach widać już, że potrafią coraz więcej, a rywalizacja w niektórych biegach treningowych trwała praktycznie od startu do mety. Najmłodsi zawodnicy Szarży potrafią cały dystans przejechać w bliskim kontakcie, na dużej szybkości, z wieloma wyprzedzeniami.
Aż żal w takiej sytuacji kończyć sezon.
Jest alternatywa dla wszystkich chętnych, chcących brać udział w treningach Szarżaków. Jeśli od najbliższego poniedziałku ekipy remontowe wejdą na tor, to jest inna lokalizacja na sobotnie treningi dla najmłodszych.
Minigaleria zdjęć z sobotnich zajęć:
Zdjęcia: autor tekstu










