Dwunasta kolejka PGE Ekstraligi za nami, a statystyczna analiza ostatnich meczów pokazuje nie tylko bezlitosną dominację Bartosza Zmarzlika, ale też kolejne rekordy Motoru Lublin, przebłyski formy kilku zawodników i… niepokojące trendy u innych. Zajrzyjmy głębiej w liczby.


Zmarzlik na osobnym poziomie

2,685 – tyle wynosi aktualna średnia biegowa Bartosza Zmarzlika. To nie tylko najlepszy wynik sezonu, ale i historyczny ewenement. Różnica 0,370 nad drugim w klasyfikacji Patrykiem Dudkiem (2,315) to najwyższa przewaga lidera nad wiceliderem od 1991 roku, kiedy Hans Nielsen zdeklasował konkurencję.

Jeśli Zmarzlik utrzyma ten poziom do końca sezonu, przejdzie do historii jako autor największej dominacji w XXI wieku.


Moc Duńczyków, czyli komplet za kompletem

Trzech zawodników z Danii błysnęło w tej kolejce kompletnymi występami:

  • Mikkel Michelsen – 12 punktów w czterech startach (klasyczny „mini-komplet”),
  • Anders Thomsen – 15 punktów (pełen komplet),
  • Michael Jepsen Jensen – również 15 punktów i to w swoim jubileuszowym, 200. meczu w polskiej elicie!

To pierwszy perfekcyjny mecz Jepsena Jensena od… 11 lat, gdy jeździł jeszcze dla Włókniarza Częstochowa. Wtedy zdobył komplet 18 punktów przeciwko Wybrzeżu Gdańsk. Tym razem popisał się pełnym kompletem w barwach ROW-u Rybnik.


Kowalski bezradny na wyjazdach

0,826 – to średnia biegowa Bartłomieja Kowalskiego na wyjazdach w tym sezonie. Z 26 wyścigów wygrał tylko jeden, a w aż 13 przypadkach nie zdobył ani punktu. Dla porównania – na domowym Stadionie Olimpijskim osiąga bardzo dobre 2,074. Różnica jest uderzająca.


Motor Lublin – domowa forteca i rekordowe 5:1

  • 25 zwycięstw z rzędu na własnym torze – Motor pozostaje niepokonany u siebie od kwietnia 2023.
  • W 21 przypadkach z tych 25 wygranych gospodarze triumfowali różnicą większą niż 10 punktów.
  • 50 razy w tym sezonie wygrali wyścig stosunkiem 5:1 – jedyni w lidze z takim osiągnięciem i jedyni, którzy zrobili to w każdym meczu.

Indywidualnie imponuje Jack Holder, który od zeszłego roku 48 razy z rzędu punktował na torze w Lublinie. To statystyka, która mówi wszystko o jego regularności.


Pludra i Czugunow – cienie i symbole słabości

  • 74 biegi bez wygranej w Ekstralidze – tyle ma na koncie Kacper Pludra. Ostatnie indywidualne zwycięstwo? Jeszcze w sezonie 2023.
  • 100 razy na ostatnim miejscu w PGE Ekstralidze dojeżdżał już Gleb Czugunow. W 96 spotkaniach i 429 wyścigach. Statystyka, która może boleć, ale jest bezlitosna.

Torunianie królem bonusów

85 bonusów – to aktualny rekord Ekstraligi, jeśli chodzi o liczbę tzw. punktów bonusowych zdobytych przez jedną drużynę. Orlen Oil KS Toruń zebrał tyle od 2005 roku i nie ma sobie równych.


Drabik z regularnością lidera

8 spotkań z rzędu z dwucyfrowym dorobkiem punktowym – to aktualna passa Maksym Drabika, która czyni go najbardziej regularnym zawodnikiem ligi. Nikt inny nie ma obecnie podobnej serii.


Statystyczne ciekawostki i jubileusze

  • Jakub Krawczyk – jedyny zawodnik, który w tym sezonie zaliczył po jednej literce z każdego rodzaju: defekt, upadek, wykluczenie i taśma (4 różne).
  • Michael Jepsen Jensen – 200 meczów w PGE Ekstralidze, 1428 punktów, 168 bonusów, 929 biegów – i najpiękniejszy możliwy jubileuszowy występ.
  • Martin Vaculík – 2800 punktów biegowych w karierze w PGE Ekstralidze (w 301 spotkaniach i 1489 biegach), do tego 212 bonusów. Solidność na wagę złota.

GKM pisze nową historię

1. raz w historii – Bayersystem GKM Grudziądz pokonał dwukrotnie w jednym sezonie Stelmet Falubaz Zielona Góra. Najpierw 51:39 na wyjeździe, teraz 57:33 u siebie. Historyczna chwila dla kibiców z Grudziądza.


Podsumowanie: Ekstraliga zdominowana przez liderów

Liczby nie kłamią. Liga ma jednego bezdyskusyjnego króla – Bartosza Zmarzlika – i grupę zawodników, którzy w krótkim okresie potrafią zachwycić, jak trójka Duńczyków w tej kolejce. Ale są też ci, których forma nie przystaje do poziomu elity – jak Kowalski na wyjazdach, Pludra w ogóle czy Czugunow w niezbyt chlubnych statystykach.

Kolejne rundy pokażą, czy ktoś zbliży się jeszcze do Zmarzlika, czy też obecny mistrz odjedzie rywalom nie tylko na torze, ale i w statystykach na lata.

Zdjęcie: Patrycja Knap