Pierwszy sparing sezonu 2026 w wykonaniu Betard Sparty Wrocław przyniósł jednoznaczną odpowiedź na pytanie o formę zespołu Piotra Protasiewicza. Wrocławianie w Częstochowie nie pozostawili złudzeń miejscowemu Krono-Plast Włókniarzowi, zwyciężając aż 61:29 i od pierwszych biegów narzucając własne tempo rywalizacji.

To był pokaz siły drużyny, która – co warto podkreślić – dopiero rozpoczyna sparingowe ściganie, podczas gdy gospodarze mieli już wcześniejsze przetarcie torowe. Różnica klas była jednak widoczna gołym okiem.

Dominacja od pierwszego biegu

Już początek spotkania ustawił całe widowisko. Trzy kolejne podwójne zwycięstwa Sparty sprawiły, że po trzech wyścigach było 15:3 dla gości. Brady Kurtz i Dan Bewley rozpoczęli zawody od mocnego uderzenia, a chwilę później znakomicie zaprezentowali się także młodzieżowcy.

Świetny start Nikodema Mikołajczyka i kapitalna jazda Mikkela Andersena, który na dystansie wyprzedził rywali, tylko powiększyły przewagę. Wrocławianie byli szybsi, bardziej zdecydowani i praktycznie bezbłędni.

Liderzy… tylko na chwilę, ale perfekcyjnie

Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki sztab szkoleniowy Sparty zarządzał swoimi liderami. Artem Łaguta pojawił się na torze zaledwie dwa razy – i oba swoje biegi wygrał. Brady Kurtz wyjechał trzykrotnie i również zapisał przy swoim nazwisku komplet trzech zwycięstw.

To pokazuje nie tylko ich wysoką dyspozycję, ale też fakt, że sparing miał przede wszystkim charakter testowy. Mimo ograniczonej liczby startów liderzy wykonali swoje zadanie bez zarzutu.

Siła szerokiego składu Sparty

Nie tylko czołowi zawodnicy robili różnicę. Bardzo dobrze zaprezentowali się także pozostali Spartanie. Bartłomiej Kowalski zdobył 10 punktów z dwoma bonusami, Maciej Janowski dorzucił kolejne 10 „oczek”, a Dan Bewley był pewnym punktem zespołu.

Na plus należy zapisać również występy młodszych zawodników. Mikkel Andersen (6+1) oraz Nikodem Mikołajczyk (5+2) pokazali się z bardzo dobrej strony, dokładając ważne punkty i udowadniając, że formacja młodzieżowa Sparty może być w tym sezonie dużym atutem.

Włókniarz bez odpowiedzi

Z kolei Krono-Plast Włókniarz Częstochowa przystąpił do sparingu osłabiony – zabrakło m.in. Madsa Hansena oraz kontuzjowanego Sebastiana Szostaka. To było widoczne szczególnie w pierwszej fazie zawodów, gdy gospodarze mieli problem z nawiązaniem równorzędnej walki.

Najlepiej punktującym zawodnikiem był Rohan Tungate (9 punktów), który jako jeden z nielicznych potrafił przeciwstawić się rywalom. Wsparcie dawali także Jakub Miśkowiak (6) i Jaimon Lidsey (6+1), ale brak wyraźnego lidera i słabsza postawa juniorów przełożyły się na końcowy wynik.

Przebłysk i szybka odpowiedź

Jedynym momentem, w którym Włókniarz zdołał wygrać bieg drużynowo, był wyścig piąty. Tungate poprowadził zespół do zwycięstwa 4:2, dając kibicom chwilę nadziei. Sparta natychmiast jednak odpowiedziała i wróciła do pełnej kontroli wydarzeń.

Po dziewięciu biegach wynik 40:14 praktycznie zamykał spotkanie.

Kontrola do samego końca

Końcówka zawodów była już formalnością. Wrocławianie spokojnie kontrolowali przebieg rywalizacji, testując ustawienia sprzętowe i różne warianty zestawień. Włókniarz nie był w stanie odrobić strat, a kolejne biegi tylko potwierdzały dominację gości.


Wyniki meczu

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 29 pkt.

  1. Paweł Caban – 0 (0,0,-,0)
  2. Alan Ciurzyński – 3+1 (0,1,1,1*)
  3. Jakub Miśkowiak – 6 (1,1,0,2,2)
  4. Rohan Tungate – 9 (1,3,3,2)
  5. Jaimon Lidsey – 6+1 (0,1,2,2,1*)
  6. Szymon Ludwiczak – 5 (1,2,0,2)
  7. Franciszek Karczewski – 0 (0,0,0,0)
  8. Dawid Rozpędek – 0 (w)

Betard Sparta Wrocław – 61 pkt.

  1. Dan Bewley – 8+1 (2*,3,-,3)
  2. Bartłomiej Kowalski – 10+2 (2*,2*,3,3)
  3. Brady Kurtz – 9 (3,-,3,3)
  4. Maciej Janowski – 10 (3,2,1,1,3)
  5. Artem Łaguta – 6 (3,3,-,-)
  6. Nikodem Mikołajczyk – 5+2 (2*,1,1*,0,1)
  7. Mikkel Andersen – 6+1 (3,2*,1,0)
  8. Francis Gusts – 7+1 (0,2*,2,3)

Bieg po biegu:

  1. Kurtz, Bewley, Miśkowiak, Caban – 1:5 (1:5)
  2. Andersen, Mikołajczyk, Ludwiczak, Karczewski – 1:5 (2:10)
  3. Łaguta, Kowalski, Tungate, Lidsey – 1:5 (3:15)
  4. Janowski, Ludwiczak, Mikołajczyk, Ciurzyński – 2:4 (5:19)
  5. Tungate, Janowski, Miśkowiak, Gusts – 4:2 (9:21)
  6. Bewley, Kowalski, Lidsey, Karczewski – 1:5 (10:26)
  7. Łaguta, Andersen, Ciurzyński, Caban – 1:5 (11:31)
  8. Kurtz, Lidsey, Janowski, Ludwiczak – 2:4 (13:35)
  9. Kowalski, Gusts, Ciurzyński, Rozpędek (w) – 1:5 (14:40)
  10. Tungate, Gusts, Mikołajczyk, Miśkowiak – 3:3 (17:43)
  11. Bewley, Tungate, Janowski, Caban – 2:4 (19:47)
  12. Kowalski, Miśkowiak, Andersen, Karczewski – 2:4 (21:51)
  13. Kurtz, Lidsey, Ciurzyński, Mikołajczyk – 3:3 (24:54)
  14. Gusts, Ludwiczak, Mikołajczyk, Karczewski – 2:4 (26:58)
  15. Janowski, Miśkowiak, Lidsey, Andersen – 3:3 (29:61)

Podsumowanie

Pierwszy sparing Betard Sparty Wrocław w sezonie 2026 był wyraźnym sygnałem dla rywali – wrocławianie już na starcie przygotowań prezentują wysoką formę i imponującą głębię składu. Nawet przy ograniczonym udziale liderów potrafili całkowicie zdominować przeciwnika.

Dla Włókniarza to cenna lekcja przed kolejnymi testami – szczególnie w kontekście pracy nad stabilizacją formy i znalezieniem wyraźnych liderów zespołu.