Wg danych do których udało nam się dotrzeć Władysław Orwat, był jednym z najstarszych zawodników startujących na żużlu. Władysław Orwat urodził się 3 maja 1908 roku w Targowej Górce (wieś w powiecie wrzesińskim).
To na pewno jedna z najbardziej tajemniczych postaci polskiego speedwaya. O jego występach próżno szukać ogólnie dostępnych informacji.
Ze źródeł do których udało nam się dotrzeć wiemy, iż na żużlu występował w 1950 roku – a więc w wieku 42 lat w drużynie Związkowca Warszawa, która w tamtym czasie występowała w ówczesnej pierwszej lidze.
Wówczas w najwyższej klasie rozgrywek drużynowych występowała dziewięć zespołów: Unia Leszno, Budowlani Rybnik, Stal Ostrów Wlkp., Związkowiec Warszawa, Kolejarz Rawicz, Unia Grudziądz, Ogniwo Łódź, Ogniwo Warszawa oraz Ogniwo Bytom. Dwie ostatnie drużyny po zakończeniu sezonu zostały zdegradowane do drugiej ligi. Związkowiec w którym występowali: Tadeusz Fijałkowski, Eugeniusz Zendrowski, Władysław Orwat, Jan Kwasniewski, Władysław Wójtowicz, Jan Filipczak oraz Jan Wąsikowski zajął wówczas czwarte miejsce.
Wówczas ligowa rywalizacja odbywała się w formie trójmeczów, a za zwycięstwo przyznawano 4 punkty. Odbyły się cztery rundy rozgrywek o DMP 1950. Orwat na pewno wystąpił w meczach trzeciej i czwartej rundy. 9 lipca trójmecz pomiędzy Związkowcem Warszawa (42 pkt), Kolejarzem Rawicz (39 pkt) a Ogniwem Łódź (29 pkt), wygrała ekipa ze stolicy, jednak nie znane są zdobycze punktowe poszczególnych drużyn. 24 września na torze w Lesznie najlepsza była Unia, która zdobyła 49 pkt, drugi był Związkowiec (43 pkt), a Władysław Orwat zdobył 11 oczek (4,2,3,2). Trzecie było Ogniwo Warszawa 25 pkt.
Władysław Orwat w 1950 roku występował w licznych turniejach towarzyskich. W bydgoskim Kryetrium Asów rozegranym 1 lipca 1950 roku wygrał szósty bieg tych zawodów.
27 sierpnia 1950 roku, w Warszawie odbył się test mecz Warszawa – Poznań, wygrany przez gospodarzy 83-56, a Władysław Orwat był w składzie ekipy ze stolicy.
2 września 1950 roku Orwat zajmuje ósme miejsce w Turnieju Indywidualnym w Rybniku. Zwyciężył z kompletem 20 punktów Alfred Smoczyk, przed Pawłem Dziurą i Januszem Sucheckim.
17 września 1950 roku w pierwszym Turnieju o Łańcuch Herbowy Ostrowa Wielkopolskiego Władysław Orwat z 14 punktami (2,4,4,4) zajmuje drugie miejsce, za bezkonkurencyjnym Alfredem Smoczykiem (CWKS Warszawa) – 16 pkt. Trzeci był wówczas reprezentant gospodarzy Piotr Poprawa, który zdobył 14 pkt (4,3,4,3).
1 października 1950 roku wystąpił w Trójmeczu towarzyskim w Łodzi. Wówczas wygrał Związkowiec Warszawa (45 pkt), przed Unią Grudziądz (35 pkt), oraz Ogniwem Łódź (29 pkt).
Na koniec sezonu 22 października n torze Stadionu Olimpijskiego we Wrocławiu Władysław Orwat wystąpił w test meczu międzypaństwowym Polska – Czechosłowacja (CSR). Nasza drużyna w składzie Józef Olejniczak 14 pkt, Tadeusz Kołeczek 19 pkt, Florian Kapała 16 pkt, Alfred Spyra 19 pkt, Janusz Suchecki 18 pkt, Stanisław Glapiak 11 pkt, Jan Malinowski 0 pkt, oraz Władysłąw Orwat 4 pkt (w jednym starcie) wygrywa z ekipą naszych południowych sąsiadów 101-54.
W kolejnym sezonie Orwat reprezentuje barwy CWKS Warszawa. Regularnie startuje w rozgrywkach ligowych swojej drużyny. Spotkania ligowe rozgrywano z udziałem dwóch druzyn, bez rozgrywania meczów rewanżowych. Drużynę stanowiło sześciu zawodników plus dwóch rezerwowych. Punktacja w biegu: 3-2-1-0. Necz składał sie z 9 biegów. Za wygrany mecz druzyna otrzymywała 2 pkt, przegrany 0 pkt.Zaweodnicy z podstawowego składu drużyny startowali w spotkaniu trzy razy.
Podobnie jak Związkowiec w 1950 roku, tak CWKS w DMP 1951 zajął czwarte miejsce. W latach 1952-1954 CWKS miał siedzibę we Wrocławiu. Drużyna CWKS w 1952 roku była wraz z Unią Leszno dominatorem pierwszej części sezonu. Obie ekipy wgrały wszystkie swoje mecze (5 spotkań). O wszystkim miała zdecydować – jak to teraz byśmy nazwali runda play off. Oczywiście Unia i CWKS spotkały się w finale DMP 1952. W meczu rozegranym 10 sierpnia 1958 roku w Rybniku zdecydowanie lepszą ekipą okazała się Unia Leszno pokonując CWKS Wrocław 35-19. Władysław Orwat nie pomógł swojemu klubowi, gdyż w trzech startach nie zdobył żadnego punktu. Drużyna srebrnych medalistów z 1952 występowała w składzie: Jan Krakowiak, Eugeniusz Wróżyński, Janusz Suchecki, Władysłąw Orwat, Witold Kołeczek, Zdzisław Smoczyk, Jan Kwaśniewski, Stefan Białkowski, Mieczysław Połukard.
Po sezonie 1954 klub CWKS wraca do Warszawy i Władysław Orwat ponownie reprezentuje klub ze stolicy. W 1955 roku CWKS Warszawa zajmuje w DMP ostatnie szóste miejsce, jednak nie spada klasę niżej, gdyż w kolejnym sezonie o DMP rywalizowało osiem ekip. W 1956 CWKS Warszawa z 48 letnim Orwatem w składzie zajmuj e rozgrywkach DMP czwarte miejsce. W kolejnym roku już jako Legia żużlowcy ze stolicy zajmują piąte miejsce. Władysław Orwat karierę żużlową zakończył po sezonie 1958 roku, jako 50-latek, a Legia Warszawa zakończyła rozgrywki ligowe na 6 miejscu.
W trakcie swojej kariery Władysław Orwat był także reprezentantem Polski. Co jest niesamowitym rekordem barww naszego kraju bronił w wieku 49 lat. A tak o jednej z zagranicznych wypraw naszej reprezentacji pisał Robert Borowy w 55 odcinku Żużlowych podróży w czasie: Żużel nad Adriatykiem:
Pod koniec kwietnia 1957 roku do Jugosławii udała się na serię towarzyskich zawodów ekipa warszawskiej Legii w składzie: Marian i Stanisław Kaiserowie, Andrzej Krzesiński, Tadeusz Fijałkowski, Zdzisław Biela, Euzebiusz Goździk, Władysław Orwat oraz Zbigniew Sander. Warszawianie najpierw wzięli udział w meczach na stadionie w Crikvenicy, który robił wrażenie tym, że jego trybunę stanowił olbrzymi, naturalny amfiteatr górskiego zbocza, na którym mogło zasiąść nawet kilkadziesiąt tysięcy widzów. Tam odbyły się dwa turnieje, kolejne w Kranju oraz Osjeku. Rywalami Polaków byli zawodnicy z Austrii, Szwajcarii oraz oczywiście gospodarze. Jak łatwo się domyślić nasi zawodnicy wystąpili w tych zawodach w roli surowych nauczycieli. Marian Kaiser podczas całego tourne nie przegrał ani jednego wyścigu, Andrzej Krzesiński oglądał plecy jedynie wspomnianego Kaisera.
Najgroźniejszymi rywalami Polaków byli gospodarze, bracia Drago i Branko Reqvardowie, Klemencic oraz Medved. Ten ostatni to prawdopodobnie ten sam zawodnik – Valent Medved, który kilka lat później pojawił się w barwach gdańskiego Wybrzeża. – Pierwszy kontakt sportu motocyklowego Jugosławii i Polski zamyka się bilansem dodatnim i to nie tylko po stronie suchych punktów. Byliśmy tam przyjmowani niezwykle serdecznie, nawiązaliśmy wiele kontaktów(…)W sumie udany wyjazd, dużo nowych doświadczeń i wrażeń oraz dobra opinia w Jugosławii jaka pod każdym względem wyrobiła sobie, a więc i całemu naszemu sportowi motorowemu drużyna żużlowa WKS Legia – podsumowywał wyjazd jeden z polskich dziennikarzy.
Niestety nie dotarliśmy do żadnych źródeł informujących o dacie śmierci, czy miejscu pochówku Władysława Orwata.






