Historia początków żużla w Gorzowie jest bardzo ciekawa. Po wojnie zawody żużlowe w Gorzowie Wlkp. odbywały się na lekkoatletycznej bieżni stadionu przy ul. Myśliborskiej (późniejszy obiekt Stilonu). Po raz pierwszy zawarczały tam motory w 1946 roku. Na różnych maszynach, w różnych strojach i na różnych dystansach się tam ścigano. Zawody trwały po cztery – pięć godzin, ale nikt się nudził. Lepszej rozrywki w mieście nie było… Początkowo były to turnieje klubowe. Z czasem zaczęli pojawiać sie zawodnicy z innych miast i klubów. I kibiców także stale przybywało.
Wśród tych amatorów mocnych wrażeń pojawił się Henryk Rzeczyński, który urodził się 14 stycznia 1929 roku. Zmarł przeżywszy 54 lata, 7 listopada 1983 roku. Pochowany jest na gorzowskim cmentarzu komunalnym. Rzeczyński 1951 ukończył Liceum Handlowo-Administracyjne (ZSE), następnie pracował w PGR i PKS. W wieku 27 lat, w 1958 został dyrektorem nowo powstałej „Agromy”, którą kierował przez 25 lat, aż do śmierci. Już w 1946 występował na motocyklach marki Rugde i NSU 500 w wyścigach rozgrywanych na bieżni stadionu przy ul. Myśliborskiej.
Jako żużlowiec startował w latach 1947-1949 w barwach „Unii”, by później w latach 1949-1951 reprezentować barwy gorzowskiej „Gwardii”.
Jan Delijewski tak pisał o początkach speedwaya w Gorzowie Wlkp.: W 1947 roku nadszedł czas prawdziwego żużla. Do Gorzowa na oficjalne zawody zaczęli zjeżdżać zawodnicy Włókniarza Piła, LKM Leszno, Sparty Śrem, Stali Ostrów, Gwardii Bydgoszcz, Stali Zielona Góra, Unii Grudziądz i Astry Krotoszyn. Emocji nie brakowało, choć gorzowianie jeszcze ustępowali umiejętnościami swym rywalom. Ale gorzowscy kibice mieli już swoich idoli, których gorąco dopingowali. Zaliczali się do nich m.in. Antoni Kapusta, Henryk Rzeczyński, Mieczysław Krzyżaniak, Jerzy Uniecki i Kazimierz Przybylski.
Jeszcze w tym samym 1947 roku, odbyły się w Gorzowie eliminacje mistrzostw okręgu poznańskiego na żużlu. Gorzowianie nie odnieśli większych sukcesów, ale bardzo dobre wrażenie zrobili Mieczysław Cichocki, Tadeusz Stercel, Henryk Rzeczyński i Antoni Kapusta. Impreza ta przeszła do historii także z tego powodu, że wzięły w niej udział dwie kobiety – w klasie do 250 ccm wystąpiła Helena Budzan, a w klasie do 350 ccm Barbara Eismond. Panie nie zdobyły laurów, ale za odwagę zebrały gromkie brawa od licznie zgromadzonej publiczności.
Prawdziwy przełom nastąpił w 1949 roku. Drużynę gorzowskiej Unii (wg niektórych źródeł Gwardii-Unii) zgłoszono do oficjalnych rozgrywek o mistrzostwo okręgu poznańskiego. W jej skład wchodzili: Antoni Kapusta, Tadeusz Stercel, Edward Kowalski, Mieczysław Cichocki, Henryk Rzeczyński i Leszek Jasiński. Za rywali mieli zespoły Unii Poznań, Unii Piła, KM Rawicz, Unii Leszno, Gwardii Krotoszyn, KM Śrem, Unii Gniezno, Unii Zielona Góra, KM Ostrów oraz Kolejarza Poznań. Drużyny rywalizowały na maszynach przystosowanych, bez podziału na klasy. Zwyciężyła Gwardia Krotoszyn. Gorzowska Gwardia-Unia zajęła czwarte miejsce z dziewięcioma punktami na koncie (na 9 zespołów), czyli całkiem dobre, jak na debiut.
W 1949 roku żużel był w Gorzowie na tyle popularny, że Zrzeszenie Sportowe Gwardia, działające przy Komendzie Miejskiej MO, powołało do życia własną sekcję żużlową. Szybko pojawili się chętni, zebrano stare poniemieckie motocykle, przystosowano je do wyścigów na żużlu i gwardziści mogli wystartować. Jednak powstanie sekcji żużlowej w Gwardii było początkiem końca Motoklubu Unia. Bowiem z czasem większość zawodników Unii przeszła do Gwardii, gdzie mieli korzystniejsze warunki do uprawiania sportu. W 1950 roku Unia została rozwiązana.
Po trwającej zaledwie kilka lat karierze żużlowej Henryk Rzeczyński stał się działaczem sportowym i sędzią żużlowym. 6 listopada 1966 jako arbiter poprowadził mecz Polska A – Polska B w Gorzowie. W 1976 został prezesem klubu WLKS „Orlęta”.
Niestety nazwiska Henryka Rzeczyńskiego próżno szukać w popularnych internetowych bazach polskich żużlowców.
Źródła: gorzowhistoria.pl, echogorzowa.pl (Jan Delijewski), speedwayw.pl
Zdjęcie: echogorzowa.pl (Stadion przy ul. Myśliborskiej, gorzowscy zwodnicy: drugi od lewej Bolesław Pernalski i dalej : Marian Kaiser, Tadeusz Stercel, Kazimierz Wiśniewski…)






