Jeden wpis Artema Łaguty wystarczył, żeby rozgrzać środowisko żużlowe do czerwoności. Lider Betard Sparty Wrocław przypomniał na Instagramie, że jego kontrakt z klubem obowiązuje tylko do końca sezonu 2026. Nie byłoby w tym nic zaskakującego — bo tę informację sam podawał już rok wcześniej — gdyby nie fakt, że moment publikacji idealnie „wstrzelił się” w rosnące od miesięcy spekulacje na temat jego przyszłości oraz możliwego przyjścia do Wrocławia Bartosza Zmarzlika w 2027 roku.
A kiedy chodzi o takie nazwiska, temperatura rozmów zawsze rośnie błyskawicznie.
Łaguta znów podpisał… to samo? Wpis, który wywołał burzę
19 listopada Artem Łaguta opublikował w mediach społecznościowych krótką, wymowną wiadomość:
„Kontrakt ze Spartą podpisany, ale tylko na 2026” – napisał na Instagramie.
To nie była nowa informacja. Łaguta już rok wcześniej ogłosił, że zostaje w Betard Sparcie na sezony 2025–2026. Tym razem jednak sposób, w jaki to podkreślił, wiele osób odebrało jako sygnał:
„To może być ostatni rok we Wrocławiu.”
Sam żużlowiec słynie z takich „prowokacyjnych”, nieoczywistych i często dwuznacznych wpisów, które wywołują reakcje środowiska. Tym razem efekt był natychmiastowy — odnowiła się dyskusja o jego przyszłości, relacjach z klubem i możliwości powrotu do Grudziądza.
GKM Grudziądz nie ukrywa marzeń: „Chcemy powrotu Łaguty”
Interia Sport opublikowała obszerny materiał, w którym Piotr Markuszewski, działacz GKM-u, mówi wprost:
„Marzy nam się powrót Artioma Łaguty”
Dla GKM-u taki transfer byłby przełomowy. Klub poprawił skład, ale nierówna forma Maxa Fricke’a i brak drugiego pewnego lidera wciąż są problemem.
Markuszewski otwarcie stwierdził:
– „Takim zawodnikiem, który byłby dla nas dużym wzmocnieniem, jest Artiom Łaguta. Wtedy można byłoby otwarcie powiedzieć, że walczymy o medale.”
Przypomnijmy:
Łaguta jeździł w Grudziądzu w latach 2015–2020 i był tam jednym z najskuteczniejszych zawodników w historii klubu. Kibice bardzo go cenią i do dziś wspominają jako lidera, który „ciągnął wynik” nawet na najtrudniejszych torach.
Zgrzyt z prezesem Rusko? Canal+ pokazało nagranie
Podczas półfinału Betard Sparty z Pres Toruń Canal+ uchwycił krótkie spięcie Łaguty z prezesem Andrzejem Rusko.
Obaj panowie gestykulowali, rozmowa była wyraźnie emocjonalna.
W środowisku natychmiast uznano to za dowód „konfliktu”.
Fakt jest taki:
- materiał faktycznie pokazał ostrą wymianę zdań,
- Łaguta nie był zadowolony ze zwolnienia Dariusza Śledzia (co potwierdzali inni zawodnicy),
- a sam koniec sezonu przyniósł we Wrocławiu dużą rewolucję kadrową – odejście Śledzia, zmiana menedżera, zmiana toromistrza.
Nie sposób nie zauważyć, że wpis Łaguty pojawił się w idealnym momencie, by ponownie podkręcić emocje.
W tle wielka bomba transferowa? Wrocław – Zmarzlik – 2027
Prawdopodobnie najgorętszym elementem całej układanki jest informacja, która krąży w środowisku od ponad roku:
➡️ Betard Sparta Wrocław prowadzi zaawansowane rozmowy z Bartoszem Zmarzlikiem na sezon 2027.
Zmarzlikowi kończy się umowa w Lublinie po sezonie 2026.
A on sam nie ukrywa, że w przyszłości chętnie trafiłby do Wrocławia.
Jednoczesna obecność w jednym klubie dwóch liderów tej klasy — Zmarzlika i Łaguty — jest mało realna.
Obaj zawodnicy preferują rolę „pierwszego numeru”.
Nic więc dziwnego, że spekulacje wyglądają następująco:
✔️ jeśli Zmarzlik dołącza w 2027,
➡️ Łaguta prawdopodobnie odchodzi.
A jego wpis o kontrakcie… tylko dolał paliwa.
Łaguta – gwiazda, która wciąż decyduje o wynikach
Warto podkreślić fakty:
- w 2021 roku doprowadził Spartę do mistrzostwa Polski,
- w 2024 roku miał najwyższą średnią biegową w całej PGE Ekstralidze,
- był liderem WTS w sezonach 2023, 2024 i 2025,
- po zawieszeniu w 2022 roku wrócił w fenomenalnej formie.
Nie jest więc przypadkiem, że:
→ Wrocław chce go zatrzymać,
→ GKM marzy o jego powrocie,
→ inne kluby również już „trzymają rękę na pulsie”.
Dodatkowo Łaguta od lat mieszka w Bydgoszczy, dlatego Polonia Bydgoszcz — jeśli awansuje w 2026 — również będzie faworytem do walki o podpis zawodnika.
Czy to ostatni sezon Łaguty we Wrocławiu?
Na dziś fakty są następujące:
1. Łaguta ma ważny kontrakt ze Spartą na 2026 rok.
2. Wpis „ale tylko na 2026” jest powtórzoną informacją, ale świadomie podkreśloną.
3. Jego relacje z klubem po półfinale były napięte, choć nie publicznie zaogniane.
4. GKM Grudziądz otwarcie mówi, że chce go z powrotem.
5. Plotki o przejściu Zmarzlika do Sparty w 2027 roku są bardzo poważne.
A to wszystko oznacza jedno:
➡️ Sezon 2026 może być decydujący dla przyszłości Artioma Łaguty.
Zdjęcie: Maciej Trubisz






