Czy martwa rzecz jaką bez człowieka jest motocykl żużlowy może przynosić pecha? Okazuje się, że w historii speedwaya był motocykl JAP, którego dwóch właścicieli tej maszyny poniosło śmierć w wyniku wypadków na żużlowych torach. Pierwszy zginął w Australii, a drugi zmarł w wyniku wypadku na torze na Wyspach Brytyjskich. Dziś mija 49 rocznica od tego drugiego tragicznego zdarzenia.

Zawodnik klubu z Coventry, Tony O’Donnell (28 l.) został ciężko kontuzjowany podczas sesji treningowej na stadionie Brandon w Coventry w West Midlands w Anglii w sobotę 6 grudnia 1975 r.

Podczas biegu O’Donnell uderzył w tylne koło innego jeźdźca i został rzucony w barierkę zabezpieczającą tor. Nieprzytomnego zawodnika niemal natychmiast przewieziono do miejscowego szpitala, gdzie zmarł trzy tygodnie później, w sobotę 27 grudnia 1975 roku, pozostając od czasu wypadku w śpiączce.

Tony O’Donnell przez długi czas ścigał się w Australii, mieszkając z rodziną w Canberze. Zadebiutował dość późno, bo w wieku 25 lat w 1972 roku na torze Tralee Speedway w Canberze. Niedługo potem wrócił do Anglii. Jeszcze w Australii kupił stary motocykl JAP, na którym jeździł w dniu wypadku. Był to ten sam motocykl, na którym w 1970 roku zginął australijski gwiazdor Gordon Guasco podczas wyścigu na torze Liverpool Speedway w Sydney w Nowej Południowej Walii. Podczas zawodów 8 listopada 1970 roku na torze w Sydney w wypadku uczestniczyło trzech zawodników. Najpoważniejszych obrażeń doznał Guasco. Obrażenia głowy były na tyle poważne, iż zmarł nie odzyskawszy przytomności. Guasco miał 29 lat.

Tony O’Donnell pozostawił żonę i pięcioro dzieci. Niektórzy podają, iż zawodnik pochodził z Canberry w Australii, ale nie zostało jeszcze potwierdzone, czy się tam urodził. Według innego źródła pochodził z Wielkiej Brytanii. Na podstawie dostępnych źródeł udało się ustalić, iż w wieku 18 lat O’Donnel ścigał się na Wyspach Brytyjskich w zawodach speedrowerowych. Na pewno rywalizował przeciwko klubowi Brandon Bees.

Zdjęcie: Fb Nigel Boocock Speedway Star – Tribute Page