Jakub Krawczyk, zawodnik Betard Sparty Wrocław, jest jednym z tych żużlowców, którzy potrafią walczyć o najwyższe cele, pomimo przeciwności losu. Mistrz Polski, który na torze stawia na determinację i silną wolę, nie boi się mówić o wyzwaniach, które napotkał w minionym sezonie, a także o swoich planach na nadchodzący rok.
Ból i determinacja w finale PGE Ekstraligi
Miniony sezon dla Krawczyka był pełen emocji, a szczególnie finał PGE Ekstraligi zapadł mu w pamięci. Zawodnik, mimo poważnej kontuzji, w której musiał przejść zabieg wymagający założenia 30 szwów, postanowił wystartować w pierwszym meczu finałowym przeciwko Orlen Oil Motorowi Lublin na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Krawczyk nie miał wątpliwości, że to była jego własna decyzja, a nie wynik namów ze strony innych osób:
„Oczywiście, że tak. Nie rozważyłbym innej decyzji i co ważne nikt mnie namawiał na to, żebym pojechał w tym meczu. To była tylko i wyłącznie moja decyzja”, mówił w rozmowie z WP SportoweFakty. Mimo ogromnego bólu, Krawczyk postanowił przetestować swoje granice i sprawdzić, czy jest w stanie w pełni funkcjonować na torze, a jednocześnie unikać pogłębienia kontuzji. Jego determinacja, choć podziwiana, skończyła się w przedwczesnym zakończeniu zawodów po wyścigu, w którym ból stał się zbyt uciążliwy.
Przygotowania do nowego sezonu
Krawczyk przyznał, że bolesna kontuzja, która towarzyszyła mu pod koniec poprzedniego sezonu, nie miała wpływu na jego przygotowania do nadchodzących rozgrywek. Zawodnik zapewnia, że już w połowie listopada był w pełni gotowy do treningów. „Kontuzja w żaden sposób nie opóźniła nawet moich przygotowań do kolejnego sezonu. Właściwie już w pierwszej połowie listopada mogłem swobodnie trenować, nic mi nie dolegało” – mówił Krawczyk. Jego przygotowania do nowego sezonu były więc bardzo udane, a on sam czuje się gotowy na nadchodzące wyzwania.
Wielki powrót i druga część sezonu
Miniony sezon był dla Krawczyka szczególny, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy udało mu się znaleźć swój rytm i osiągnąć wysoką formę. Zawodnik przyznaje, że pierwszy etap sezonu był trudniejszy, a zmiany w jego życiu prywatnym wpłynęły na jego początkową dyspozycję. „Na początku lipca sobie zdałem sprawę, że dużo rzeczy wydarzyło się zimą, doszło do zmian, doszedł do tego stres i wybiło mnie to z rytmu. Nie potrafiłem się za bardzo skupić. Odnalezienie formy zajęło mi jeszcze więcej czasu niż zazwyczaj” – wspomina Krawczyk. Jednak później wszystko zaczęło układać się lepiej, a zawodnik na dobre wrócił do swojej optymalnej formy, co zaowocowało m.in. zdobyciem tytułu młodzieżowego indywidualnego mistrza Polski.
Pomoc ze strony klubu Betard Sparty była dla Krawczyka kluczowa w procesie odbudowy formy. „Zdecydowanie tak. Naprawdę klubowi należą się słowa uznania, bo nikt nie myślał o odstawianiu mnie od składu, ale każdy wyciągnął pomocną dłoń, otrzymałem dużą pomoc” – zaznaczył zawodnik. Co więcej, żużlowiec z powodzeniem współpracował z mechanikiem Ashleyem Hollowayem, którego wsparcie w trudnych momentach było nieocenione. „Współpraca układa się znakomicie. To wspaniały człowiek. Zawsze jak do niego dzwoniłem, to był w stanie mi pomóc” – mówi Krawczyk.
Przygotowania do nadchodzącego sezonu i cele
Krawczyk nie ukrywa, że jest spokojny o nadchodzący sezon. Po poprawionym okresie przygotowawczym, który obejmował m.in. regularne treningi na crossie i rowerze, Krawczyk czuje się silniejszy. „Mam ulepszony okres przygotowawczy. Doszło trochę urozmaicenia. Jeżdżę regularnie na crossie, również mam treningi na rowerze, a dotychczas ich nie miałem” – mówi zawodnik. Młodziezowiec Betard Sparty zdaje sobie sprawę z tego, że forma z początku sezonu może być dla niego kluczowa, dlatego zamierza skupić się na uzyskaniu stabilności i wysokiej dyspozycji od pierwszych zawodów.
Co do celów na nadchodzący sezon, Krawczyk, jak zawsze, pozostaje powściągliwy w swoich wypowiedziach. „Cele zostały już wyznaczone, ale nie chcę mówić o nich głośno, lecz zostawić je dla siebie. W spokoju zamierzam je realizować” – podkreśla. Jedno jest pewne – Jakub Krawczyk nie zamierza osiadać na laurach, a jego ambicje są wysokie. Czeka go kolejny sezon pełen wyzwań, ale także ogromnych możliwości.
Podsumowanie
Jakub Krawczyk to zawodnik, który pomimo przeciwności losu, potrafi stawić czoła trudnym wyzwaniom i wrócić na tor silniejszy. Jego historia z finału PGE Ekstraligi, gdzie wystartował mimo kontuzji, jest dowodem na jego ogromną determinację i pasję do żużla. Jego współpraca z klubem Betard Sparta Wrocław, profesjonalizm w przygotowaniach oraz w pełni świadome podejście do celów na nadchodzący sezon stawiają go w gronie żużlowców, którzy mogą osiągnąć jeszcze wyższe cele.
Źródło: sportowefakty.wp.pl
Zdjęcie: Patrycja Knap






