Kamil Peuker to czeski zawodnik, startujący na flat tracku. Wyścigi te zdobywają coraz to większą popularność na świecie. Nasi południowi sąsiedzi organizują Międzynarodowe Mistrzostwa Czech, które w sezonie obecnym składać się mają z aż 11 rund! Zawodnik, choć skromnie podchodzi do swoich wyników zalicza się już do czołówki czeskich jeźdźców w tej odmianie speedwaya. No właśnie, czy speedwaya? Co o tym sądzi zawodnik, przeczytają Państwo w wywiadzie. Zapraszam do lektury.

Paweł Wittchen: Od jak dawna trenuje Pan flat track?
Kamil Peuker: Na flat tracku jeżdżę od marca 2019 roku.

PW: Ilu mniej więcej zawodników trenuje flat track w Czechach?
KP: We wszystkich kategoriach jest to około 30 zawodników. Ubiegły rok był bardzo dobry dla kategorii FT1, w której startowało 15-20 zawodników z Czech oraz zawodnicy z zagranicy.

PW: Czy uważa Pan flat track za odmianę speedwaya czy raczej nie?
KP: Zdecydowanie tak. Mamy inny styl jazdy ale nie sądzę byśmy aż tak się różnili.

PW: Czy próbował Pan kiedyś jeździć na żużlu?
KP: Nie. Jeszcze nikogo nie przekonałem by pożyczył mi motocykl (śmiech).

PW: Ilu kibiców przychodzi na zawody w flat tracku w Czechach?
KP: Co najmniej 500-700 a bywało że więcej.

PW: Jakie są Pana osiągnięcia w tej dyscyplinie?
KP: Sukcesy nie są jeszcze zbyt wielkie. Dwa lata z rzędu zająłem 5 miejsce w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Czech i brałem udział w Mistrzostwach Świata w 2020 roku.

Fotografie z archiwum Kamila Peukera:

Kamil Peuker to zawodnik z nr 184