Bartosz Zmarzlik metanol ma we krwi. Jego starszy brat Paweł już w 2007 r z powodzeniem rozpoczął karierę żużlową. Jednak po odnowieniu się ciężkiej kontuzji w 2011 r. skończył jazdę na żużlu, zostając jednym z mechaników Bartosza.

Urodzony w 1995 r. Bartosz, już po uzyskaniu licencji w 2010 r. zdobył złoto w MDMP oraz złoto drużynowe w Lidze Junorów i brąz indywidualnie w Lidze Juniorów.

Debiutancki sezon w żużlu – marzenie. Ale przecież Bartosz Zmarzlik to zawodnik bardzo zdolny. Swój nieprzeciętny talent potwierdził wcześniej w rozgrywkach miniżużla, w których odnosił liczne sukcesy.

Ze względu na obowiązujący limit wieku w ekstraklasie żużlowej mógł wystartować dopiero 25.04.2011 roku w meczu przeciwko Unii Leszno. Bartosz Zmarzlik zdobył w tym meczu 4 pkt. W całym sezonie 2011, ten 16 letni wówczas zawodnik zdobył 51 punktów. Żaden inny 16-latek w historii polskiego speedwaya tego nie dokonał…

Wymarzony start w dorosłym żużlu. Zawodnik przez całą swoją karierę reprezentuje barwy klubu z Gorzowa. Już dwa razy z drużyną Stali Gorzów zdobył drużynowe mistrzostwo Polski – w 2014 i 2016 roku. W swojej karierze reprezentował również kluby z Wielkiej Brytanii (Birmingham Brummies w 2014 r.) oraz Szwecji Elit Vetlanda (od 2013 r do dziś).

Co jest szczególnie istotne Bartosz Zmarzlik pokazuje swoją klasę przede wszystkim w rozgrywkach drużynowych. Oprócz dwóch zwycięstw w lidze ze Stalą Gorzów ma w swoim dorobku dwa tytuły drużynowego mistrza Szwecji (z Vetlandą) DMLJ w 2010 r., MDMP (2010 i 2013), MPPK (2014 i 2017), MMPPK (2015) oraz najważniejsze te z zawodów międzynarodowych:

Drużynowe Mistrzostwo Świata Juniorów (wywalczone czterokrotnie): 2012, 2014, 2015, 2016;

Drużynowe Mistrzostwo Europy Juniorów w 2013 i 2014 r.;

Drużynowy Puchar Świata: 2016 i 2017;

Do największych indywidualnych sukcesów Bartosza Zmarzlika należy zaliczyć:

2012 – Indywidualny Mistrz Europy Juniorów;

2015 – Indywidualny Mistrz Świata Juniorów;

Cztery zwycięstwa w rundach Grad Prix: 2014 Gorzów Wielkopolski, 2017 Mallila, 2018 Cardiff, 2019 Krsko.

2016 brązowy, a 2018 srebrny medal rozgrywek Speedway Grand Prix.

Z tego dorobku widać jak bardzo utalentowanym i utytułowanym zawodnikiem jest Bartosz Zmarzlik. Nie sposób mu odmówić woli zwycięstwa oraz ogromnego zaangażowania w każdym starcie.

Ostatnie zawody Speedway Of Nations rozegrane w Togliatti sprawiły, że należy szerzej i z innej perspektywy spojrzeć na osiągnięcia Bartosza Zmarzlika. Nasz świat jest tak skonstruowany, że tylko wygrana liczy się, a do historii przechodzą zwycięzcy najważniejszych zawodów rozgrywanych na świecie. To o tych zawodnikach mówi się i pisze wspominając najważniejsze momenty w drodze po mistrzostwo.

Bartosz Zmarzlik, startując w 19 finałach SGP zwyciężył tylko cztery razy, czyli w prawie co piątym starcie wygrywa. Jest też inna, znakomita statystyka dla Bartosza Zmarzlika. W 19 finałach, aż 15 razy stawał na podium. Skuteczność jeśli chodzi o miejsca na podium wręcz znakomita!

Dla porównania Tomasz Gollob startował w 65 finałach GP, z których wygrał aż 22 razy (co daje ponad 33% zwycięstw), czyli ponad co trzeci finał, w którym startował Tomasz Gollob padł jego łupem. Z tych 65 finałów, na podium stawał 53 razy. Należy również pamiętać, że Tomasz Gollob w 2010 r był Indywidualnym Mistrzem Świata zwyciężając w całym cyklu turniejów SGP.

Maciej Janowski – tak ostatnio (uważam, że niesłusznie) krytykowany za start w SON, w finałach zawodów Speedway Grand Prix startował 15 razy, z czego wygrał 5 takich zawodów. Czyli w co trzecim starcie w finale GP Maciej Janowski stawał na najwyższym podium (daje to 33% zwycięstw), czyli ma taką samą skuteczność wygranych turniejów co Tomasz Gollob.

Bartoszowi Zmarzlikowi na pewno nie brakuje nieprzeciętnego talentu. Jest zawodnikiem ścisłej (szczupłej niestety) światowej czołówki żużlowców. Przemawiają za tym nie tylko jego osiągnięcia, ale też wielki charakter wojownika.

Jednak w najważniejszych zawodach wydaje się, że brakuje Bartoszowi Zmarzlikowi „postawienia kropki nad i”.

Nawet osiągnięcia w Indywidualnych Młodzieżowych Mistrzostwach Polski nie klasyfikują Bartosza w ścisłej krajowej czołówce żużlowców w tej kategorii wiekowej. Bartosz Zmarzlik z najważniejszej indywidualnej imprezy młodzieżowej w Polsce ma w dorobku cztery medale: złoto, srebro i dwa brązowe. Daje mu to, wspólnie z Rafałem Dobruckim dopiero 12-13 miejsce w klasyfikacji IMPJ.

Wyżej od Bartosza Zmarzlika w tej klasyfikacji znajdują się choćby (mający po 2 złote medale) Zdzisław Dobrucki, Patryk Dudek, Wiesław Patynek, Tomasz Bajerski, Rafał Okoniewski, czy Daniel Kaczmarek. Bartosza wyprzedzają również Adrian Miedziński i Piotr Pawlicki mający 1 złoty i 2 srebrne medale.

Najlepsza trójka IMPJ wygląda następująco: Piotr Świst z 3 złotymi i 1 srebrnym medalem, Tomasz Gollob z 3 złotymi i jednym brązowym oraz Maciej Janowski z 3 złotymi medalami.

O czym to świadczy? Przedstawione wyżej liczby świadczą o skuteczności poszczególnych zawodników. Startuje się w finale zawodów po to by te zawody bezwzględnie wygrać.

Maciej Janowski w dotychczasowych startach zarówno w finałach SGP, jak i IMPJ jest praktycznie tak samo skuteczny jak Tomasz Gollob. Bartosz Zmarzlik wygrał najmniej finałów GP z tej trójki, na które potrzebował najwięcej startów w tych finałach. Podobnie jest w finałach IMPJ.

Dotychczas nie wspominałem o najważniejszej seniorskiej indywidualnej imprezie w Polsce.

Bartosz Zmarzlik jest niezwykle skuteczny w eliminacjach (gdy musiał w nich startować by zakwalifikować się do finałów IMP). Od 2012 roku co roku Bartosz Zmarzlik startuje w finałach Indywidualnych Mistrzostw Polski na żużlu. W dotychczasowych ośmiu startach dwa razy (2015 Gorzów i 2019 Leszno) zdobył srebrny medal.

Ponadto w trzech występach w finałach IMP po rundzie zasadniczej miał największą liczbę punktów: Gorzów 2015, Leszno 2018 i Leszno 2019. Gdyby zawody były rozgrywane wg „starej formuły”, wszystko rozstrzygałoby się po 20 biegach. Bartosz Zmarzlik byłby już trzy razy indywidualnym mistrzem Polski. Ale nowa formuła IMP została wprowadzona od 2013 roku i do dziś jest niezmieniona. Każdy z uczestników doskonale wie, że aby zdobyć tytuł IMP trzeba bezwzględnie wygrać bieg finałowy. Podobnie jest w rozgrywkach międzynarodowych takich jak SGP czy SON.

I tu dochodzimy do sedna. Bieg finałowy. Dla niektórych żużlowców zmora, dla innych szansa na zwycięstwo, szczególne, gdy w fazie zasadniczej zajmuje się gorsze miejsce.

Ostatni SON rozgrywany w Togliatti potwierdził tylko fakt, iż obecnie nie mamy zdecydowanego lidera-wojownika, który w decydującym biegu potrafi rozstrzygnąć wynik na korzyść Polski. Takim świetnym zawodnikiem był Tomasz Gollob. Wiele razy w ostatnim biegu (czy wcześniej startując jako joker) potrafił dać Polsce złoty medal. Ba nawet na ostatnim okrążeniu ostatniego biegu…

Po finale SON w mediach społecznościowych nie brakuje zachwytów nad jazdą Bartosza Zmarzlika. Wiele jest opinii, określających Bartosza Zmarzlika jedynym liderem kadry Polski… Mimo wszystko, oddając należny szacunek naszemu F-16, należy podkreślić, to iż bez wsparcia kolegów (M. Drabika, czy P. Dudka) Polska nie znalazła by się w finale SON i nie zdobylibyśmy srebrnego medalu tych zawodów.

Za cały komentarz niech posłużą takie komentarze „z Internetu”:

„… srebro na obczyźnie niby sukces, ale to tylko drugie miejsce. Utytułowana Polska liczyła na złoto. Zwycięzca jest bowiem tylko jeden. Zmarzlik to żużlowy geniusz, który jednak zawsze w ważnej chwili musi coś zawalić. Taka jego natura”.

„Bartek super pojechał ale to jeszcze nie Tomasz Gollob, który wydzierał złoto w ostatnich biegach”

„Faceta ponoć poznaje się po tym jak kończy. A tu orgazmu nie było”

Bartoszowi Zmarzlikowi życzymy samych sukcesów w dalszej karierze.

Zdjęcia: Wikimedia Commons