Kacper Woryna po raz pierwszy w swojej karierze zapewnił sobie udział w cyklu FIM Speedway Grand Prix. Polski żużlowiec dokonał tego 9 sierpnia 2025 roku w duńskim Holsted, zajmując drugie miejsce w SGP Challenge i meldując się wśród czterech zawodników, którzy wywalczyli upragnione przepustki do światowej elity.

Woryna zdobył 11 punktów w fazie zasadniczej, co pozwoliło mu znaleźć się w czołowej czwórce turnieju, a następnie w wielkim finale przyjechał za swoim rodakiem Dominikiem Kuberą, przed Leonem Madsenem i Andżejsem Lebedevsem. Cała czwórka wywalczyła awans do cyklu SGP 2026.

Dla zawodnika ROW-u Rybnik to największy sukces w dotychczasowej karierze, a zarazem otwarcie nowego rozdziału.


„To już nie marzenie – to cel”

Woryna w pomeczowej rozmowie podkreślił, że awans do Grand Prix nie jest tylko spełnieniem chłopięcych marzeń, ale świadomym krokiem w kierunku realizacji ambitnych celów.

– „Zapytano mnie, jak to jest spełnić swoje marzenie. Różnica polega na tym, że kiedyś było to marzenie – dopóki nie dorosłem i nie stało się dla mnie celem.

Teraz udział w SGP to nie tylko bycie tam, co jest dla mnie super fajne. Chcę tam być i sprawić, by miało to znaczenie. Nie chcę być ostatni.

Zobaczymy, jak to będzie. Konkurencja jest trudna, ale głównym celem jest dobra zabawa i czerpanie radości z wyścigów. Kiedy tak się robi, można osiągnąć wielkie rzeczy.

Wiem, czego mogę oczekiwać od siebie i na pewno rywalizacja z 16 najlepszymi zawodnikami świata będzie dla mnie świetną lekcją. Mam tylko nadzieję, że wiele z niej wyniosę”.


„To były szachy na torze”

W Holsted Woryna udowodnił, że potrafi rywalizować z najlepszymi, a jego jazda była przemyślana i skuteczna.

– „Mieliśmy mocną konkurencję. Żaden z zawodników, którzy przyjechali do Holsted, nie był wolny. Kiedy masz dobrych przeciwników, to bardziej przypomina to szachy na torze – nie tylko wyścigi. Musisz być sprytniejszy od rywali i poruszać się po torze na tyle dobrze, aby znaleźć się na czele.

Kiedy dobrze startujesz, jest o wiele łatwiej. Czułem, że mam dobrą prędkość, wybrałem odpowiedni silnik i to zadziałało. Chcę podziękować moim chłopakom, mojemu zespołowi, mojej rodzinie i wszystkim, którzy mnie wspierają”.


Medalista SEC i perspektywy na przyszłość

Woryna nie tylko wywalczył awans do SGP, ale wciąż pozostaje w grze o tytuł mistrza Europy. Po kilku rundach SEC 2025 traci zaledwie cztery punkty do lidera cyklu, Patryka Dudka. Tym samym ma szansę zakończyć sezon z kolejnym sukcesem na arenie międzynarodowej.

Co istotne, awans do Grand Prix sprawił, że rybniczanin nie musi już walczyć o przepustkę przez mistrzostwa Europy – zapewnił ją sobie bezpośrednio w Challenge w Holsted.


Nowa twarz w Grand Prix

Dotąd Woryna pojawiał się w cyklu tylko incydentalnie – dwukrotnie jako dzika karta i raz w roli rezerwowego. W sezonie 2026 zadebiutuje jednak w pełnym wymiarze i stanie do rywalizacji z 15 najlepszymi żużlowcami świata.

Jego determinacja i świeża energia mogą być wartościowym dodatkiem do cyklu, a polscy kibice zyskają kolejnego reprezentanta w najważniejszych zawodach żużlowych globu.

Zdjęcie: publiczny FB FIM Speedway Grand Prix