Za nami pierwsze tygodnie rozgrywek. Zaczęło się dosyć interesująco. Wcześniej były ciekawe ruchy przedsezonowe, dzięki którym zaszło sporo zmian w zespołach. Zaczynam oczywiście od końca i od wschodu.

Eastern Conference:

15.Detroit Pistons 1-8
Słaby początek. Przez pierwsze kilka meczów grali bez nr 1 draftu, który w swoich pierwszych występach nie zachwycił. Liderem zespołu jest Jerami Grant. Moim zdaniem bez szans na awans do play off raczej walka o rozstawienie w drafcie.

14.Orlando Magic 3-8
Raczej cudów się nie spodziewałem po tej ekipie – zespół bardzo młody z dużym potencjałem. Całkiem niezłe występy debiutantów. Znakomity początek drugoroczniaka Cola Anthonego – średnia ponad 20 pkt na mecz o 8 lepsza niż przed rokiem. Jakieś niespodzianki będą ale do play off daleka droga. Rozwiązaniem na pewno będzie jakiś sensowny wybór w drafcie za rok i wzmocnienie weteranami i może być ciekawa ekipa.

13.Indiana Pacers 4-7
Raczej słaby początek. Bez większych zmian w przerwie międzysezonowej. Liderzy Brongdon i Sabonis. Sporym wsparciem będzie, jeżeli ominą go problemy zdrowotne, LeVert. Ekipę czeka walka o preplay off i to jest max na co ich stać.

12.Atlanta Hawks 4-7
Coś poszło nie tak w ekipie która czarowała w zeszłorocznych play offs. Chyba sam Trea Young bez wsparcia nie pociągnie tego zespołu do przodu. Przydałyby się jakieś zmiany.  Teoretycznie ławka wygląda przyzwoicie ale przydałyby się ze 2 wzmocnienia. Będzie na pewno ciężej niż przed rokiem bo wschód się wzmocnił. W tym roku stawiam na 1 rundę tylko.

11.Boston Celtics  4-6
Tutaj też duży niedosyt. Wygląda na to że duet Brown – Tatum jakoś słabo ze sobą współpracuję. Pojawiły się plotki o zainteresowaniem Simmonsem (za Browna). Schroeder to jednak nie poziom Walkera. Mają problem na „1” od czasów Thomasa. Wzmocnieniem na pewno jest Horford. W oczy rzuca się bardzo słaba forma Browna. Do play off jednak wejdą.

10.Milwaukee Bucks 4-6
Mistrzowie mają bardzo kiepski początek rozgrywek. Jest sporo problemów z kontuzjami na początku sezonu. Jak będą w pełni sił stać ich na dużo więcej – jeszcze się rozkręcą. Tytułu raczej nie obronią, gdyż konkurencja jest za duża ale 2 runda play off jest w ich zasięgu.

9.Charlotte Hornets 5-6
Początek sezonu w ich wykonaniu – bardzo duża niespodzianka na plus. Potem jednak spuścili z tonu. Dobrym wzmocnieniem okazał się Oubre jr. Świetny początek sezonu Bridgesa – średnia 22 pkt o 10 większa niż przed rokiem. Terry Rozier przeciwnie – o 8 pkt mniejsza. W składzie jest jeszcze dobrze rozwijający się Ball. Zespół z potencjałem. Brakuje jednak jakiegoś „All stara”. Play offy będą.

8.Toronto Raptors 6-5
Niespodzianka na plus. Raczej spodziewałem się ich na dole tabeli. Brak kontuzjowanego Siakama (1 mecz jak na razie). Progres zdecydowany Anonubego. Dobra gra 4 numeru draftu Barnesa – 16,6 pkt, 8.7 zb. Na pewno zespół z potencjałem na przyszłość. Awans do play off będzie i może walka o 2 rundę.

7. New York Knicks 7-4
Dobry początek. Ciekaw byłem jak to będzie wyglądać po dołączeniu Walkera – czy nie będzie za dużego ścisku na obwodzie. Ale jakoś się udało wszystko poukładać, chociaż minusem jest mniejszy wkład młodego Quickleya. Randle jest zdecydowanym liderem. Jak wróci pod kosz Robinson może być jeszcze lepiej. Typuję 2 rundę play off.

6. Brooklyn Nets 7-4
Przeciętny start. W składzie mają dwójkę liderów – w tym zdecydowanego Duranta. Cieniem rzucają się przeciągające się problemy z Irvingiem – według mnie plusem jest że nie gra. Harden w zdecydowanie słabszej formie. Widoczny jest bardzo duży wkład dla drużyny wracającego do zdrowia Aldridga. Osobiście ten projekt mnie nie przekonuje. Wschód jest mocny. Typuje 2 rundę max.

5.Clevland Cavaliers 7-4
Pierwsza z dwóch bardzo dużych niespodzianek na wschodzie. Brak typowego lidera. Bardzo dobre wejście do NBA „3” tegorocznego draftu Mobleya – 14,9 pkt, 8 zb.  Bardzo dobrze wpasowany w ekipę jest Ricky Rubio. Widać tutaj „team spilit”. W końcu po latach posuchy jest spora szansa na play off.

4.Washington Wizards 7-3
Mają super początek sezonu, co wg mnie jest największą niespodzianką, mimo braku kontuzjowanego Hachimury. Bradney Beal nie powinien narzekać. Bardzo dobrze wkomponował się w zespół Spencer Dinwidde, świetnie zastępując Westbrooka czy Walla. Kuzma jeszcze nie pokazuje pełni swojego potencjału. Bardzo duże wzmocnienie to Harrell. Zespół, po przebudowie, ma spory potencjał. Będzie powrót do play off. Może nawet coś więcej.

3.Chicago Bulls 7-3
Niespodzianka ale czy aż taka duża? Sam byłem ciekawy jak zbudowany w taki sposób skład wypali – spora konkurencja na obwodzie (przyjście Rozana, Caruso i Balla), a do gry po kontuzji nie wrócił jeszcze White. Niestety do play off Bulls stracili Williamsa. Do Lavina grającego kolejny świetny sezon dołączył drugi lider DeRozan. Świetnym strzałem było ściągnięcie w połowie zeszłego sezonu Vucevica. Zespół z potencjałem nawet na finał.

2.Miami Heat 7-3
Przyjście Lowrego i świetna forma Tylera Herro, zdecydowany lider w postaci Butlera – to powód świetnego startu zespołu. Po zeszłym słabszym sezonie postanowili wrócić do walki o najwyższe laury. Mają potencjał na finał konferencji albo nawet na wielki finał. Jeszcze nie pokazali pełni możliwości, gdyż do gry nie wrócił jeszcze Oladipo.

1.Philadelphia 76-ers 8-3
Kolejny zespół z dużymi aspiracjami. Mimo problemów z Simmonsem sezon zaczęli naprawdę świetnie. Bardzo dobra forma Maxeya i Setha Curryego. Zdecydowanym liderem jest Embild. Całkiem dobrze wpasował się do składu zmiennik Drumond. Jak uda im się pozyskać kogoś dobrego za Simmonsa, mogą być faworytami na wschodzie.

Jak widać chętnych do sukcesu jest wielu. Jeśli miałbym jednak typować pierwszą czwórkę konferencji to wybór pada na: (kolejność przypadkowa) 76-ers, Bulls, Heat, Bucks. Dużo zależeć będzie od czynników pozasportowych (czy Irving zechce się zaszczepić, bądź przepisy się zmienią), czy też np. transferu Simmonsa. Jedno jest pewne: czeka nas bardzo ciekawy sezon.