Historia zawodów Grand Prix zaczyna się w 1995 r. To wówczas FIM (Międzynarodowa Federacja Motocyklowa) powierzyła organizację cyklu turniejów firmie BSI. Cykl Grand Prix zastąpił jednodniowe indywidualne mistrzostwa świata. W sezonie 1995 17 żużlowców zmagało się o tytuł mistrza świata podczas 6 rund.

Historyczną, pierwszą rundę Grand Prix rozegraną 20 maja 1995 r. wygrał Polak Tomasz Gollob. Zwyciężył w finale A pomimo, że do tegoż finału wszedł z ostatniego czwartego miejsca. Drugi był Hans Nielsen, a trzeci Chris Louis. Czwarte miejsce w finale zajął kolejny Anglik Mark Loram. Startujący z dziką kartą Dariusz Śledź uplasował się ostatecznie na 10 pozycji. Lider Sparty Wrocław, Duńczyk Tommy Knudsen miał upadek w swoim drugim starcie i odniósł kontuzję. Musiał wycofać się z turnieju. Słaby występ (najgorszy ze stałych uczestników) sprawił, że kolejne zawody cyklu – GP Austrii musiał oglądać z parkingu jako rezerwowy (nr startowy 17). Ciekawostką jest fakt, że Tommy Knudsen startował z motocyklem, który miał oba pełne koła. Wcześniej w oficjalnych zawodach Duńczyk nie startował na motocyklu z takimi kołami. A Dariusz Śledź w pierwszym turnieju GP był w stanie wygrać jeden bieg (min. z G. Havelockiem). P. Świst słowami: „To chamstwo” miał ogromne pretensje do władz żużlowych, iż do startu w inauguracyjnych zawodach SGP, wyznaczono Dariusza Śledzia, a nie jego.

Końcowa klasyfikacja pierwszego cyklu SGP: Hans Nielsen, Tony Rickardsson, Sam Ermolenko.

Kolejne zawody GP we Wrocławiu to rozegrany 18.05.1996 r. pierwszy turniej drugiego sezonu cyklu Speedway Grand Prix. Nasz najlepszy żużlowiec Tomasz Gollob wystartował we Wrocławiu z dziką kartą, gdyż przegrywając wyścig barażowy z H. Gustafssonem odpadł z cyklu na 1996 r. (później też nie zakwalifikował się do GP 1996 z GP Challenge). Zawody wygrał ulubieniec publiczności, zawodnik Sparty Wrocław Tommy Knudsen. Był pierwszym zawodnikiem, który na siedem rozegranych rund GP, wygrał trzy razy. Drugie miejsce zajął Tony Rickardsson (wówczas bez zwycięstwa w GP), a trzecie Hans Nielsen – mistrz świata z 1995 r. Czwarty był Amerykanin Billy Hamill – późniejszy zwycięzca całego cyklu Grand Prix 1996 r. Tomasz Gollob przyjechał do mety na czwartym miejscu w finale B i ostatecznie zajął ósmą lokatę.

We wrocławskim Grand Prix zadebiutował Leigh Adams, przyszły wielokrotny medalista mistrzostw świata. Wypadł słabo, zajmując odległą 15. pozycję. Jako stały uczestnik zadebiutował Jason Crump (przyszły wielokrotny mistrz świata, przyszły zawodnik min. wrocławskiej Sparty, a aktualny wówczas mistrz świata juniorów) – zajął ostatnie miejsce.

Końcowa klasyfikacja SGP w 1996: Billy Hamill, Hans Nielsen, Greg Hancock.

Trzecie zawody GP we Wrocławiu zostały rozegrane 30 sierpnia 1997 r. Była to piąta, przedostatnia runda ówczesnego cyklu Grand Prix. Turniej ten odbył się po powodzi stulecia, jaka nawiedziła Wrocław w lipcu 1997 r. Obok Stadionu Olimpijskiego przepływa jedna z odnóg Odry. Na szczęście tor nie został zalany przez powódź. Organizatorzy dokonywali heroicznych działań, by tor nadawał się do rywalizacji. Sam turniej rozpoczął się z ogromnym i opóźnieniem i zakończył już po północy w niedzielę 31 sierpnia.

Zawody o Wielką Nagrodę Polski w 1997 były pierwszymi, w których wystartowało aż czterech Polaków, a drugimi w których w finale A wystąpiło dwóch z nich (wcześniej T. Gollob – 3 i S. Drabik – 4 – startowali w finale A w Pradze w 1997).

Turniej wygrał Greg Hancock, który był wówczas liderem GP. Po ostatnich zawodach GP w Vojens mógł świętować tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Drugie miejsce zajął Billy Hamill a trzecie Tomasz Gollob – startujący z nr 13 w całym cyklu. I taka była kolejność na podium całego cyklu SGP w 1997 r.

Gollob we Wrocławiu był trzeci (choć wygrał rundę zasadniczą). Czwarty był Piotr Protasiewicz, który po raz pierwszy w karierze awansował do finału A. PePe dzięki dobrej pozycji w klasyfikacji przejściowej po zawodach we Wrocławiu wystąpił także w ostatniej rundzie (nie będąc rezerwą toru). Sławomir Drabik zajął ósmą lokatę i awansował na dziesiątą pozycję w klasyfikacji przejściowej. Zarówno Drabik jak i Protasiewicz szans na utrzymanie w cyklu GP musieli szukać w GP Challenge. Ostatni z Polaków, Rafał Dobrucki, który zadebiutował w zawodach Grand Prix, zajął ostatnią pozycję zdobywając we Wrocławiu 1 pkt.

Dotychczasowe turnieje GP we Wrocławiu składały się z 24 biegów. Po losowaniu numerów startowych, zawodnicy startowali zgodnie z tabelą dwudziestobiegową. Następnie, na podstawie zdobytych punktów, przydzielani są do biegów finałowych. I tak: najlepsza czwórka startuje w finale A (bieg 24), miejsca 5-8 w finale B (bieg 23), miejsca 9-12 w finale C (bieg 22), miejsca 13-16 w finale D (bieg 21).

Kolejny czwarty turniej GP rozegrany we Wrocławiu, był trzecią eliminacją SGP w 1999 r. Po rocznej przerwie rywalizowano ponownie we Wrocławiu. Zmianie uległ sposób rozgrywania turnieju GP, w którym startowało 24 zawodników (dwóch z dziką kartą). Zawody zostały podzielone na cześć eliminacyjną (składającą się z dwóch rund), turniej główny również składający się z dwóch rund i część finałową składającą się z dwóch półfinałów oraz małego finału (finał pocieszenia) i finału – w sumie 24 biegi. Najlepsi zaczynali turniej od fazy głównej i łącznie z finałem do zwycięstwa wystarczyło im wystartować tylko w czterech biegach.

3 lipca 1999 r. we Wrocławiu wystartowało trzech Polaków, dwóch stałych uczestników: Tomasz Gollob, Robert Dados oraz z dziką kartą, ponownie we Wrocławiu Rafał Dobrucki.

Druga w tamtym sezonie wygrana Tomasza Golloba przybliżała go coraz bardziej do upragnionego tytułu Mistrza Świata. Polak nie tylko jeździł skutecznie, ale i pięknie dla oka, a finał był majstersztykiem w jego wykonaniu. Tomasz Gollob w finale startował z pola przy bandzie. Za przeciwników miał trzech szwedzkich zawodników. Start wygrał bardzo szybki, Jimmy Nilsen. Tomasz Gollob atakował zaciekle przez trzy okrążenia. Zwycięstwo na ostatniej prostej z Jimmy Nilsenem przeszło do historii światowego żużla. Pozostałe miejsca na podium zajęli Szwedzi – wspomniany Nilsen i Stefan Dannö. Czwarty był Tony Rickardsson. Blisko półfinału był startujący z dziką kartą Rafał Dobrucki, który ostatecznie zajął 10 miejsce. Trzeci z Polaków Robert Dados był 18. Ostatecznie Tomasz Gollob został wicemistrzem świata tracąc do Tonego Rickardssona 13 pkt. (obaj wygrali po dwa turnieje). Trzeci był Hans Nielsen.

Piąte zawody SGP rozegrano we Wrocławiu 1 lipca 2000 r. Były to ostatnie (jak się okazało) zawody o Grand Prix Polski we Wrocławiu. Kolejne od 2004 roku będą już zawodami o Grand Prix Europy. Zasady rozgrywania zawodów były takie jak w roku poprzednim. Stawkę 22 stałych uczestników (w tym Tomasza Golloba i Rafała Dobruckiego) uzupełniło dwóch Polaków z dziką kartą: Piotr Protasiewicz i Sebastian Ułamek. Nie był to udany turniej dla polskich zawodników. Najlepszy z nich – oczywiście Tomasz Gollob „doczołgał się” do półfinałów. W 21 biegu miał defekt i w finale pociesznie był 2 ostatecznie zajmując szóste miejsce. Był to najgorszy, jak dotąd, występ T. Golloba w GP we Wrocławiu. W swoich czterech startach tylko raz był drugi, w pozostałych zajmując gorsze miejsca.

Zawody o Wielką nagrodę Polski wygrał mistrz świata Tony Rickardsson i objął ex aequo z Markiem Loramem (który zajął w zawodach 5 pozycję) prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Kolejne miejsca na podium zajęli Billy Hamill i Chris Louis. Mistrzem Świata został wówczas Mark Loram. Pozostali Polacy wypadli bardzo słabo. S Ułamek był 14, R. Dobrucki był 20, a P. Protasiewicz 22.

Kolejne zawody cyklu GP we Wrocławiu rozegrano dopiero 23 maja 2004 r. jako trzeci z dziewięciu turniejów całego ówczesnego cyklu. Zasady rozgrywania turniejów pozostały bez zmian – z jednym wyjątkiem. Zrezygnowano z finału pocieszenia. W turnieju we Wrocławiu wystartowało aż pięciu Polaków. Wśród 22 stałych uczestników cyklu GP byli: Tomasz Gollob, Jarosław Hampel i Piotr Protasiewicz. Stawkę uzupełnili zawodnicy z dziką kartą Wiesław Jaguś i Grzegorz Walasek.

Bardzo dobry sezon miał Jarosław Hampel. Dla Piotra Protasiewicza występ we Wrocławiu był najlepszym w sezonie w rozgrywkach GP. Pierwszy raz podczas turniejów GP rozgrywanych we Wrocławiu Tomasz Gollob nie był najlepszym z Polaków. W finale wystąpili Piotr Protasiewicz i Jarosław Hampel. Apetyty kibiców na wygraną GP Europy we Wrocławiu były bardzo duże, tym bardziej, iż obaj Polacy wygrali swoje biegi półfinałowe. Niestety w finale najlepszy był Duńczyk Bjarne Pedersen, wygrywając swój pierwszy finał GP. Jarosław Hampel zajął drugie miejsce, Tony Rickardsson trzecie, a Piotr Protasiewicz znów we Wrocławiu ukończył finał na czwartym miejscu.

Mistrzem Świata w 2004 r. został Jason Crump (wówczas zawodnik Apatora Toruń), zaledwie o trzy punkty wyprzedzając Tonego Rickardssona i Grega Hancocka. Tomasz Gollob w 2004 r. był szósty.

Siódmy turniej GP rozegrano 30 kwietnia 2005 jako rozpoczynające cały cykl 9 zawodów – Grand Prix Europy. Zawody te odbyły się w zmienionej formule – takiej w jakiej turnieje SGP rozgrywane są do dziś. Startuje 15 stałych żużlowców plus zawodnik z dziką kartą. Po 20 biegach rozgrywane są dwa półfinały i finał.

Wśród stałych uczestników GP w 2005 było trzech Polaków – tradycyjnie wówczas Tomasz Gollob, Jarosław Hampel i niespodziewany uczestnik z GP Challenge Tomasz Chrzanowski. Z dziką kartą wystąpił Krzysztof Kasprzak zastępujący mającego pierwotnie startować Roberta Miśkowiaka – zawodnika Sparty Wrocław (IMŚJ z 2004 r. z Wrocławia). Zawodnika gospodarzy z występu wyeliminowała kontuzja.

Zwycięzca Grand Prix Europy Tony Rickardsson wygrał wszystkie 7 biegów. Debiut w roli stałego uczestnika Grand Prix zaliczył czarnoskóry (pierwszy w historii GP) Antonio Lindbäck – zajął 4 miejsce.

Mimo, że po 20 biegach Jarosław Hampel był sklasyfikowany na 4. miejscu, zajął ostatecznie 6 miejsce. Tomasz Gollob był 10. Tomasz Chrzanowski, który debiutował jako pełnoprawny uczestnik Grand Prix zajął 14 miejsce. Krzysztof Kasprzak był 15.

Mistrzem Świata w 2005 roku został po raz piąty i ostatni raz w karierze Tony Rickardsson, drugi był Jason Crump, a trzeci Leigh Adams. Najlepszy z Polaków Tomasz Gollob był siódmy.

Przedostatnie dotychczas zawody SGP we Wrocławiu odbyły się 6 maja 2006 r. jako druga runda z 10 w całym cyklu. W stawce 15 zawodników stałych uczestników cyklu GP znajdowało się trzech zawodników z Polski: Tomasz Gollob, Jarosław Hampel (wówczas zawodnik Sparty Wrocław) oraz Piotr Protasiewicz. Z dziką kartą ponownie we Wrocławiu wystąpił Krzysztof Kasprzak. Zawody od początku nie układały się po myśli Polaków. W zasadniczej części turnieju dwa biegi wygrał tylko Jarosław Hampel. On i Tomasz Gollob (bez zwycięstwa biegowego w całym turnieju) awansował do półfinału. Jarosław Hampel wygrał swój półfinał i był pewny udziału w finale. Tomasz Gollob zajął czwarte miejsce w półfinale i ostatecznie zajął w tych zawodach siódme miejsce. W całych zawodach znakomitą formą wykazał się Jason Crump, zawodnik Sparty Wrocław. W rundzie zasadniczej zgromadził 13 punktów. O sporym pechu może mówić Greg Hancock. W rundzie zasadniczej pokonał Crumpa, wygrał 4 biegi, ale w piątym swoim starcie został wykluczony. W półfinale ponownie pokonał Crumpa. Natomiast w finale musiał uznać wyższość kangura. Ostatecznie Jason Crump wygrał tę rundę GP we Wrocławiu, drugi był Greg Hancock, trzeci Matej Zagar i na ostatnim miejscu w finale uplasował się Jarosław Hampel. Jadący z dziką kartą Krzysztof Kasprzak był 11, a stały uczestnik GP Piotr Protasiewicz – piętnasty.

W 2006 r. mistrzem świata został po raz drugi w swojej karierze Jason Crump, drugi był Greg Hancock, a trzeci Nicki Pedersen. Na ósmym miejscu uplasował się Tomasz Gollob, a dziewiąty był Jarosław Hampel. Obaj utrzymali się w cyklu Grand Prix na kolejny sezon. Niestety 16 miejsce zajął Piotr Protasiewicz i był najgorszym ze stałych uczestników cyklu GP sezonu 2006 ani razu nie awansując do półfinału.

Dziewiąte i ostatnie zawody cyklu Grand Prix rozegrano we Wrocławiu w trzynastym sezonie funkcjonowania SGP 12 maja 2007 roku jako druga z jedenastu rund cyklu. Wśród 15 stałych uczestników cyklu było czterech zawodników z Polski. Tomasz Gollob, Wiesław Jaguś, Jarosław Hampel oraz Rune Holta. Dziką kartę uzyskał Sebastian Ułamek. Rezerwowymi byli zawodnicy wrocławskiej Sparty Tomasz Gapiński i Tomasz Jędrzejak.

Spośród 18 uczestników wrocławskiej GP Europy było czterech zawodników Sparty Wrocław – mistrz świata z 2006 r. Jason Crump, Hans Andersen oraz rezerwowi Polacy Tomasz Gapiński i Tomasz Jędrzejak. W obecnym sezonie jest bardzo duża szansa, iż na torze Nowego Stadionu Olimpijskiego ujrzymy na torze czterech zawodników Sparty – Taia Woffindena, Macieja Janowskiego, Maksyma Drabika oraz Maxa Fricke. Rezerwowym będzie Przemysław Liszka.

Turniej w 2007 roku był jednym z najgorszych w wykonaniu Polaków we Wrocławiu. Ilość nie przeszła niestety w jakość. Po jednym biegu wygrali Hampel. Ułamek i Holta. Żaden z Polaków nie awansował do półfinałów. Najbliżej awansu był jadący z dziką kartą Sebastian Ułamek, który jak i Andersen, zdobył również 6 punktów, a w obliczu równiej ilości trójek, dwójek, jedynek i zer, awans do półfinału przegrał przez bezpośrednią porażkę z Duńczykiem w 8. biegu. Kolejne trzy miejsca zajęli Polacy: Jarosław Hampel, Rune Holta (Norweg startujący pod polską flagą) oraz Wiesław Jaguś (wszyscy 6 punktów). Trzynasty był Tomasz Gollob (3 punkty), a szesnasty debiutant w Grand Prix Tomasz Gapiński (1 punkt w jednym biegu). Tomasz Jędrzejak nie miał okazji do startu. W dniu zawodów nad Wrocławiem przeszły dwie ulewy i na godzinę przed rozegraniem zawodów, tor przypominał raczej kałużę. Ten fakt sprawił, że przez pierwsze cztery biegi nie było żadnych wyprzedzeń na dystansie (o kolejności na mecie decydował start i pierwszy łuk). W zawodach doszło do kilku upadków (główne z udziałem polskich reprezentantów): „świeca” na pierwszym łuku Holty w 6. biegu, zamykający stawkę Hampel w 7, czy prowadzący Hampel w 13. (atakowany przez Harrisa).

Całe zawody wygrał Duńczyk Nicki Pedersen. Na podium tego wieczora stanął jeszcze jego rodak Hans Andersen (który do półfinałów awansował z zaledwie sześcioma punktami) oraz debiutujący w roli stałych uczestników GP Brytyjczyk Chris Harris. Podobnie jak w poprzedniej eliminacji, miejsca na podium zabrakło dla Jasona Crumpa.

W 2007 r. mistrzem świata po raz drugi został Nicki Pedersen, przed Australijczykami – Leigh Adamsem i Jasonem Crumpem. Najlepszy z Polaków Tomasz Gollob zajął czwarte miejsce.

The #SpeedwayGP series returns to Wroclaw 🇵🇱 after a 12-year absence! So here's a look back at the 2007 final,...

Opublikowany przez FIM Speedway Grand Prix Czwartek, 1 sierpnia 2019

A już 03.08.2019 czekają nas dziesiąte emocje związane z żużlową Grand Prix we Wrocławiu.

Medaliści Grand Prix we Wrocławiu:

1995 1 m. Tomasz Gollob 2 m. Hans Nielsen 3 m. Chris Louis
1996 1 m. Tommy Knudsen 2 m. Tony Rickardsson 3 m. Hans Nielsen
1997 1 m. Greg Hancock 2 m. Billy Hamill 3 m. Tomasz Gollob
1999 1 m. Tomasz Gollob 2 m. Jimmy Nilsen 3 m. Stefan Danno
2000 1 m. Tony Rickardsson 2 m. Billy Hamill 3 m. Chris Louis
2004 1 m. Bjarne Pedersen 2 m. Jarosław Hampel 3 m. Tony Rickardsson
2005 1 m. Tony Rickardsson 2 m. Leigh Adams 3 m. Jason Crump
2006 1 m. Jason Crump 2 m.Greg Hancock 3 m. Matej Zagar
2007 1 m. Nicki Pedersen 2 m. Hans N. Andersen 3 m. Chris Harris

 

Najwięcej razy na podium we wrocławskiej GP stawał Tony Rickardsson: 2 zwycięstwa, 1 drugie i 1 trzecie miejsce.

Tuż za nim jest Tomasz Gollob, który wygrał dwa razy i jeden raz był na trzecim miejscu. Pozostali zawodnicy tylko raz wygrywali GP we Wrocławiu.

Z Polaków oprócz Tomasza Golloba tylko Jarosław Hampel stawał na podium we Wrocławiu. W 2004 r. zajął drugie miejsce.