Bayersystem GKM Grudziądz wykorzystał swoją szansę i w pierwszym niedzielnym meczu (20 lipca) 12. kolejki PGE Ekstraligi rozbił osłabiony Stelmet Falubaz Zielona Góra 57:33. Dzięki temu oraz wygranej w kwietniowym meczu w Zielonej Górze (51:39) grudziądzanie zgarnęli także punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu (łączny wynik 108:72). Różnica w tabeli stopniała z sześciu do trzech punktów, a terminarz końcówki rundy zasadniczej sprawia, że GKM znowu realnie liczy się w walce o pierwszą czwórkę i play‑offy.
Stawka: „mecz o życie” dla GKM‑u
Wbrew tabeli (przed 12. kolejką GKM był sześć punktów za Falubazem) to właśnie gospodarze uchodzili w kuluarach za zespół z większymi szansami na top 4. Powód był prosty: kalendarz. GKM po tym spotkaniu ma jeszcze starcia z Innpro ROW‑em Rybnik i Krono‑Plast Włókniarzem Częstochowa. Falubaz natomiast kończy rundę zasadniczą dwoma bardzo ciężkimi bojami – u siebie z Betard Spartą Wrocław i na wyjeździe z Orlen Oil Motorem Lublin. To właśnie dlatego niedzielny mecz w Grudziądzu miał wagę ćwierćfinału przed czasem: porażka w praktyce zamykałaby gospodarzom drogę do play‑off.
Falubaz wiedział, o co jedzie – mocny początek gości
Mimo braków kadrowych (kontuzje Przemysława Pawlickiego i Oskara Hurysza, a więc ZZ i łatanie formacji młodzieżowej) Falubaz wyszedł na tor mocno zmotywowany. Już w biegu otwarcia Leon Madsen przywiózł drugą pozycję za Maxem Fricke, a przed Wadimem Tarasenką, dając przyjezdnym 2 punkty meczowe. Słabo zaczął Jarosław Hampel, który do mety przyjechał ostatni. W młodzieżówce Damian Ratajczak zwyciężył, co przy remisie 3:3 utrzymało wynik w kontakcie (7:5).
W trzeciej gonitwie zobaczyliśmy pierwszą zapowiedź świetnej walki na torze tego dnia: Michael Jepsen Jensen – po trzech słabych występach ligowych i korektach w sprzęcie – wyprzedził na dystansie Madsena, który wcześniej agresywnie go założył po starcie. 4:2 i GKM miał 11:7. Po czterech biegach prowadził 14:10 – sygnał, że gospodarze zamierzają rozliczyć ten wieczór po swojemu.
„Superszybki” Jepsen Jensen wraca do gry
Forma Duńczyka była kluczem. W biegu 6 razem z Kevinem Małkiewiczem (świetna postawa młodzieżowca gospodarzy) przywiózł pierwsze 5:1 dla gospodarzy i zrobiło się 21:15. W ósmym starciu, gdy goście rzucili w bój duet Rasmus Jensen – Ratajczak, Jepsen Jensen ponownie „trzyma wynik”, dowożąc remis 3:3 i gasząc próbę odbicia wyniku przez gości. Do końca dnia Duńczyk nie przegra ani razu: 15 punktów (3,3,3,3,3) – czysty komplet i występ, który przywraca go do roli lidera po trudnym okresie.
Warunki torowe: fale na drugim łuku i problem Hampela
Na owalu przy ul. Hallera nie dało się tego dnia jechać jak „po sznurku”. Szczególnie pofałdowany drugi łuk wymagał odwagi, korekty gazu i aktywnego balansu ciałem. GKM wykorzystał domową znajomość toru do maksimum. Falubaz – nie. Najmocniej ucierpiał na tym Jarosław Hampel: po trzech słabych występach (0,1,0) został wycofany i już na tor nie wrócił. Nie odnalazł się też Jonas Knudsen, a debiutujący w elicie Gracjan Szostak płacił frycowe.
Punkt zwrotny: wykluczenie Madsena
Po przerwie bieg 11 staje się przełomem. Leon Madsen, już z ostrzeżeniem, rusza się pod taśmą (rezerwa taktyczna za Hampela) i zostaje wykluczony. GKM przyjmuje prezent z wdzięcznością: Fricke + Małkiewicz 5:1 nad Rasmusem Jensenem. Tablica wyników: 38:28, psychologicznie mecz pęka.
Bohaterowie GKM‑u
Michael Jepsen Jensen (15) – kompletny, szybki, pewny toru, wygrywa wszystkiego.
Max Fricke (12+2) – otwiera mecz NCD (66,39 s), kończy mocnym 5:1 w nominowanym.
Jaimon Lidsey (12+2) – wszechstronny mecz parowy: dwa podwójne zwycięstwa + kapitalny bieg 13.
Kevin Małkiewicz (7+2) – złoto z pozycji U24: punkty w każdym starcie do 12., dwa razy z gwiazdką.
Wadim Tarasienko (8+1) – poza jednym upadkiem na „fali” robi ogromnie ważne punkty (2., 12., 14.).
Jasne i ciemne strony Falubazu
Leon Madsen (12) – najskuteczniejszy punktowo, ale wykluczenie w 11. biegu zabolało, a końcówka bez błysku.
Damian Ratajczak (11+2) – waleczny, piękna młodzieżówka do otwarcia meczu, ważne „dwójki” w środkowej fazie; jeden „reset” sprzętowy przyniósł poprawę.
Rasmus Jensen (8+1) – przyzwoity początek, potem osłabł.
Hampel / Knudsen / Szostak – brak wsparcia; dziury punktowe nie do zasypania przy tak rozpędzonym GKM‑ie.
Sędzia i tło po Ostrowie
Mecz prowadził Paweł Słupski – zaledwie dzień po głośnym, kontrowersyjnym finale IMP w Ostrowie. Tym razem nie zawahał się ukarać poruszenia się na starcie Madsena (bieg 11), co mocno odbiło się na losach spotkania.
Pełny wynik meczu (Grudziądz, 12. kolejka)
Bayersystem GKM Grudziądz 57
9. Fricke 12+2 (3,2,2*,3,2*)
10. Lidsey 12+2 (3,1*,3,2*,3)
11. Tarasienko 8+1 (1,2,u,3,2*)
12. Miśkowiak 2 (1,0,1,-)
13. Jepsen Jensen 15 (3,3,3,3,3)
14. Łobodziński 1+1 (1*,0,0)
15. Małkiewicz 7+2 (2,2*,2*,1)
16. Przanowski – ns
Stelmet Falubaz Zielona Góra 33
1. Hampel 1 (0,1,0,-)
2. Knudsen 1 (0,1,0,-)
3. Pawlicki – ZZ
4. Rasmus Jensen 8+1 (2,3,1*,1,1,0,0)
5. Madsen 12 (2,2,3,3,w,1,1)
6. Ratajczak 11+2 (3,1*,0,2,2*,2,1)
7. Szostak 0 (0,-,0)
8. Curzytek 0 (d)
Bieg po biegu:
- 4:2 Fricke, Madsen, Tarasienko, Hampel (66,39 NCD)
- 3:3 Ratajczak, Małkiewicz, Łobodziński, Szostak (67,05)
- 4:2 Jepsen Jensen, Madsen, Miśkowiak, Knudsen (66,49)
- 3:3 Lidsey, Rasmus Jensen, Ratajczak, Łobodziński (66,75) (14:10)
- 2:4 R. Jensen, Tarasienko, Hampel, Miśkowiak (67,80)
- 5:1 Jepsen Jensen, Małkiewicz, Knudsen, Hampel (67,01) (21:15)
- 3:3 Madsen, Fricke, Lidsey, Ratajczak (66,71)
- 3:3 Jepsen Jensen, Ratajczak, R. Jensen, Łobodziński (67,55) (27:21)
- 5:1 Lidsey, Fricke, R. Jensen, Knudsen (67,22) (32:22)
- 1:5 Madsen, Ratajczak, Miśkowiak, Tarasienko u/1 (67,54) (33:27)
- 5:1 Fricke, Małkiewicz, R. Jensen, Madsen w (68,27) (38:28)
- 4:2 Tarasienko, Ratajczak, Małkiewicz, Szostak (67,90) (42:30)
- 5:1 Jepsen Jensen, Lidsey, Madsen, R. Jensen (68,25) (47:31)
- 5:1 Lidsey, Tarasienko, Ratajczak, Curzytek d/4 (68,80) (52:32)
- 5:1 Jepsen Jensen, Fricke, Madsen, R. Jensen (67,76) Końcowy: 57:33
Frekwencja: 8 000 (komplet).
Sędzia: Paweł Słupski.
Komisarz toru: Paweł Stangret.
Zestaw startowy: II.
Dwumecz: bonus dla GKM‑u
- Pierwszy mecz (Zielona Góra): GKM wygrał 51:39.
- Rewanż (Grudziądz): 57:33 dla GKM.
Suma: 108:72 – punkt bonusowy do tabeli dla grudziądzan.
Co dalej? Tabela się otwiera
GKM: Rybnik (wyjazd) + Częstochowa (dom). Przy formie z 12. kolejki – dwa mecze absolutnie w zasięgu.
Falubaz: Sparta (dom) + Motor (wyjazd). Dwaj rywale z topu. Każdy punkt będzie na wagę czwórki.
Scenariusz, w którym GKM wygra oba mecze, a Falubaz nie dorzuci punktów, sprawia, że Grudziądzanie mogą wcisnąć się do play‑offów kosztem ekipy z Zielonej Góry.








