W bieżącym sezonie w ostatni weekend rozegrano ósmą i jednocześnie pierwszą rundę rewanżową rozgrywek PGE Ekstraligi. Jednak niesprzyjająca aura nie pozwoliła rozegrać dotychczas wszystkich ligowych potyczek.

Do rozegrania zostały jeszcze dwa mecze: we czwartek 13 czerwca (spotkanie 6 rundy) w Zielonej Górze pomiędzy Falubazem a Włókniarzem Częstochowa oraz w niedzielę 16 czerwca (zaległy mecz 7 rundy) w Gorzowie pomiędzy tamtejszą Stalą a Unią Leszno oraz

Jedno ze spotkań, które miało odbyć się 28 maja na Jancarzu zakończono obustronnym walkowerem i jako, że nie odbyło się nie wlicza się liczby kibiców obecnych wówczas na stadionie do ogólnej frekwencji fanów w tegorocznych rozgrywkach PGE Ekstraligi.

Od kilku już lat jeśli chodzi o wypełnienie stadionów żużlowych rywalizacji o DMP dominują obiekty w Lublinie i we Wrocławiu. Na stadion drużynowych mistrzów Polski wyprzedano wszystkie miejsce i wszystkie należą do właścicieli karnetów. Jednak z uwagi na różne przepisy (min miejsce w sektorze dla kibiców gości) obiekt Motoru może być maksymalnie wypełniony w niecałych 99%. Stadion w Lublinie jest obiektem mogącym pomieścić tylko nieco ponad 9.000 fanów, co jest stanowczo za mało jak na potrzeby w tym mieście. Właśnie po ostatnim meczu „przypomnieli” się swoim władzom w kwestii budowy (ewentualnie rozbudowy) nowego stadionu.

Inaczej sytuacja wygląda we Wrocławiu. Przebudowany Stadion Olimpijski zmoże teraz pomieścić 13.675 widzów. Kiedyś, kiedy Andrzej Rusko „wchodził” we wrocławski żużel marzył mu się taki obiekt na Kłokoczycach we Wrocławiu, gdyż ówczesny Skansen Olimpijski, przez lata był nieremontowaną ruiną a ponad 35.000 miejsc świecących pustkami nie nastrajało optymistycznie.

Teraz na Kłokoczycach „urzęduje” wrocławska Ślęza, a znajdują się tam boiska piłkarskie i nowoczesna wielofunkcyjna hala sportowa. Natomiast po remoncie Olimpijski ma dużo mniej miejsc niż wcześniej, ale jednocześnie bardzo poprawił się komfort oglądania spotkań głównie żużlowych (Pantersi „wyprowadzili” się z Olimpijskiego na większy Stadion Miejski – Tarczyński Arena).

We Wrocławiu 4 mecze obejrzał komplet 13.675 widzów. Jednak rekord frekwencji należy do Fogo Unii Leszno. Na Smoczyku 28 kwietnia (3 runda) spotkanie Unii i Falubazu Zielona Góra oglądało 16.700 widzów. Z kolei w Winnym Grodzie na meczu 4 rundy pomiędzy Falubazem a Stalą Gorzów zasiadło 14.000 fanów speedwaya.

Trzecie miejsce pod względem liczy widzów na stadionie zajmuje Wrocław z 13.675 osobami na widowni.

Na drugim biegunie znajdują się ekipy z Gorzowa i Częstochowy. Na Jancarzu średnia frekwencja lekko przekracza 69% zajętości obiektu. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja pod Jasną Górą. Tamtejszy obiekt zapełnia się w tym roku ledwie w 47,71%.

W sumie 29 meczów pierwszych ośmiu rund obecnego sezonu obejrzało 293.732 osoby, co daje średnią na mecz 10.129 osób. Jest to więcej niż mogą pomieścić stadiony w lublinie i Grudziądzu.

Lp.KlubMeczeRekordZajętośćSumaŚrednia
1.BETARD SPARTA Wrocław413 675100.00%54 70013 675
2.NOVYHOTEL FALUBAZ Zielona Góra314 00083.42%36 50012 167
3.FOGO UNIA Leszno316 70063.05%31 70010 567
4.KS APATOR Toruń412 60668.08%42 22410 556
5.EBUT.PL STAL Gorzów210 41567.09%20 39510 198
6.ORLEN OIL MOTOR Lublin59 30298.29%45 7139 143
7.ZOOLESZCZ GKM Grudziądz38 00097.91%23 5007 833
8.KRONO-PLAST WŁÓKNIARZ Częstochowa510 00047.71%39 0007 800
29293 73210 129

Źródło: ekstraliga.pl