Betard Sparta Wrocław drugi już sezon z rzędu musiała obejść się smakiem i żużlowcy ze stolicy Dolnego Śląska musieli uznać wyższość rywali z Lublina. Nie przeszkodziło to w tym, iż to właśnie na trybunach Stadionu Olimpijskiego zasiadało najwięcej kibiców.
Przed laty, gdzieś około lat 90-ych XX wieku, gdy na trybunach wrocławskiego obiektu mogło jeszcze zasiąść około 25.000 – 30.000 tysięcy widzów, a siłą rzeczy trybuny na meczach ligowych świeciły pustkami, prezes Andrzej Rusko marzył o kameralnym obiekcie na około 15.000 widzów. Próbując rozwiązać problemy żużlowców z użytkowaniem stadionu należącego wówczas do AWF, rozważano nawet budowę obiektu żużlowego na wrocławskich Kłokoczycach. Ostatecznie do takiego rozwiązania nie doszło, a na Kłokoczycach zagospodarowała się Ślęza, która ma właśnie tam swoją bazę treningową i obiekty sportowe (z wielofunkcyjną halą lekkoatletyczną włącznie).
Po przebudowie Stadionu Olimpijskiego obecna pojemność tego obiektu to 13.675 miejsc. Okazuje się, że w trakcie obecnie panującej modzie na żużel we Wrocławiu liczba miejsc na trybunach jest niewystarczająca. Jeszcze kilka sezonów temu na meczach z mniej atrakcyjnymi przeciwnikami można było znaleźć wolne miejsca i bilet kupić nawet w kasie przed meczem. Obecnie jest to niemożliwe. Ponad połowa wejściówek jest w posiadaniu karnetowiczów, a po uruchomieniu internetowej sprzedaży wejściówki rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Na pewno taka sytuacja musi cieszyć włodarzy wrocławskiego klubu.
Ekstraliga żużlowa opublikowała dane na temat frekwencji w zakończonym sezonie. Najwięcej widzów oglądało z trybun domowe mecze Betard Sparty Wrocław. Obiekt w stolicy Dolnego Śląska wypełniony był w 100% na meczach PGE Ekstraligi. Nie dziwi drugie miejsce pod względem frekwencji na stadionach kibiców tegorocznego beniaminka ekstraligi żużlowej Novyhotel Falubazu Zielona Góra. Jednak pomiędzy średnią liczbą widzów na obiekcie we Wrocławiu i w winnym grodzie jest duża różnica. Średnio w Zielonej Górze na meczach Falubazu pojawiało się 11.800 widzów, czyli o 1.775 kibiców mniej niż na Stadionie Olimpijskim.
Dramatycznie niska frekwencja była na stadionie w Częstochowie. Tutaj sprawa jest prosta. Nie było wyniku na torze – nie było frekwencji na trybunach. Pod Jasną Górą na trybunach średnio zasiadało 6.146 kibiców mniej niż we Wrocławiu, a obiekt w Częstochowie może pomieścić 16.850 widzów.
Średnio ponad 10.000 widzów w minionym sezonie zasiadało na trybunach w czterech miastach: we Wrocławiu, Zielonej Górze, Toruniu i Gorzowie.
Siłą rzeczy tylu kibiców nie mogło być na widowni w Lublinie i Grudziądzu, gdyż stadiony w tych miastach mogą pomieścić 9.818 w Lublinie i 8.000 w Grudziądzu.
Na meczach PGE Ekstraligi wszystkie 69 spotkań oglądało łącznie 706.729 widzów.
Średnia liczba kibiców na meczu ekstraligowym w sezonie 2024 wyniosła 10.228 widzów. To lepszy wynik niż w dwóch poprzednich latach. Warto przy tym zauważyć, że kluby z Wrocławia, Lublina i Grudziądza posiadają stosunkowo małe stadiony, które nie zawsze mogły pomieścić wszystkich zainteresowanych oglądaniem spotkań z trybun.
Dla porównania w Metalkas 2. Ekstralidze średnia liczba widzów wyniosła 5.156.
Frekwencja na żużlowych stadionach PGE Ekstraligi w sezonie 2024:
| Klub | Średnio widzów | Mecze domowe | Łącznie widzów |
|---|---|---|---|
| Betard Sparta Wrocław | 13 675 | 10 | 136 750 |
| NovyHotel Falubaz Zielona Góra | 11 800 | 8 | 94 400 |
| KS Apator Toruń | 11 191 | 10 | 111 907 |
| ebut.pl Stal Gorzów | 10 280 | 9 | 92 522 |
| Fogo Unia Leszno | 9 743 | 7 | 68 200 |
| Orlen Oil Motor Lublin | 9 040 | 10 | 90 398 |
| Krono-Plast Włókniarz Częstochowa | 7 429 | 7 | 52 000 |
| ZOOleszcz GKM Grudziądz | 7 444 | 8 | 59 552 |
| RAZEM: | 10 228 | 69 | 705 729 |






